TheGreatWar.pl
← Oś czasu

Niemcy proponują porozumienie w sprawie neutralności Wielkiej Brytanii

Kategoria:
Dyplomacja
Data:
29 lipca 1914
Autor:
Łukasz Skowroń
Tagi:
Niemcy, Wielka Brytania, Theobald von Bethmann Hollweg, Edward Grey

Wieczorem 29 lipca 1914 roku kanclerz Theobald von Bethmann Hollweg, po powrocie z narady u cesarza w Poczdamie, wezwał do siebie brytyjskiego ambasadora sir Edwarda Goschena. Złożył mu propozycję, która miała zapewnić Niemcom neutralność Wielkiej Brytanii w razie wybuchu wojny europejskiej.

Kanclerz zapewniał, że jeśli Wielka Brytania pozostanie neutralna, Niemcy po zwycięskiej wojnie nie będą dążyć do zdobyczy terytorialnych kosztem Francji w Europie. Na pytanie o francuskie kolonie nie chciał jednak złożyć podobnej obietnicy. Deklarował też poszanowanie neutralności Holandii, o ile uszanują ją inne państwa. W sprawie Belgii mówił jedynie, że po wojnie jej terytorium pozostanie nienaruszone, jeśli nie wystąpi ona przeciw Niemcom. Bethmann Hollweg przedstawiał te zapewnienia jako możliwy początek szerszego porozumienia o neutralności między oboma państwami.

Propozycja mówiła więcej, niż zamierzał kanclerz. Skoro Niemcy już teraz ustalały warunki pokoju z Francją i nie chciały zagwarantować nietykalności Belgii w czasie wojny, oznaczało to, że liczą się z atakiem na Francję, także przez terytorium belgijskie. Dla Brytyjczyków neutralność Belgii, gwarantowana traktatem londyńskim z 1839 roku, była sprawą zasadniczą.

Kanclerz nie wiedział, że tego samego popołudnia w Londynie minister spraw zagranicznych Edward Grey ostrzegł niemieckiego ambasadora, księcia Karola Lichnowsky’ego, że jeśli do wojny zostanie wciągnięta Francja, Wielka Brytania nie będzie mogła długo stać z boku. Raport o tej rozmowie dotarł do Berlina dopiero po spotkaniu z Goschenem i poważnie zaniepokoił niemieckie kierownictwo.

30 lipca Grey odrzucił niemiecką propozycję. Uznał, że Wielka Brytania nie może zobowiązać się do neutralności na takich warunkach, a zawarcie podobnego układu kosztem Francji i Belgii byłoby dla niej hańbą. Próba kanclerza przyniosła odwrotny skutek: zamiast uspokoić Londyn, umocniła brytyjskie podejrzenia co do rzeczywistych zamiarów Niemiec.