Rozejm ukraińsko-rosyjski
- Kategoria:
- Dyplomacja
- Front:
- Front wschodni
- Data:
- 12 czerwca 1918
- Autor:
- Natalia
- Tagi:
- Ukraina, Rosja, okupacja niemiecka
12 czerwca 1918 roku w Kijowie, na zamkniętym posiedzeniu plenarnym konferencji pokojowej, delegacje hetmańskiego Państwa Ukraińskiego i Rosyjskiej Federacyjnej Socjalistycznej Republiki Radzieckiej podpisały umowę, która miała obowiązywać do zawarcia pokoju. Najważniejszy był jej pierwszy punkt: na cały czas rokowań obie strony przerywały działania wojenne na całej długości frontu. Rozejm zawarty miesiąc wcześniej w Korieniewie dotyczył tylko odcinka granicy na Kursczyźnie, teraz przerwanie walk objęło cały front. Ukraińska historiografia nazywa ten dokument wstępnym (preliminarnym) traktatem pokojowym, brytyjska chronologia wojny notuje go jako rozejm między Rosją bolszewicką a całym państwem ukraińskim.
Dwie delegacje
Rokowania toczyły się od 23 maja w gmachu Muzeum Pedagogicznego, w którym wcześniej obradowała Centralna Rada. Rosję radziecką reprezentowali Christian Rakowski i Dmytro Manuilski, Ukrainę zaś delegacja, na której czele stał sędzia generalny Serhij Szełuchin, a jego zastępcą był Ihor Kistiakiwski. Szełuchin dopilnował, by rozmowy prowadzono po ukraińsku, i umowę spisano w dwóch językach, ukraińskim i rosyjskim. W jej wstępie mowa była o rokowaniach „między dwoma niepodległymi państwami”, co dla strony ukraińskiej miało szczególne znaczenie.
Do stołu rozmów zmusił Rosję traktat brzeski, w którym zobowiązała się zawrzeć pokój z Ukrainą i uznać jej układy z państwami centralnymi. Rakowski nie krył, o co mu naprawdę chodzi. Już 2 maja pisał do Władimira Antonowa-Owsiejenki, że sprawę Ukrainy trzeba „zlikwidować, przynajmniej tymczasowo, w oczekiwaniu na korzystniejsze okoliczności historyczne”.
Co zawierała umowa
Poza przerwaniem walk umowa przewidywała, że obie strony pozwolą obywatelom drugiego państwa wrócić do ojczyzny. Pierwszeństwo mieli dawni jeńcy wojenni oraz kobiety i dzieci pozbawione opieki, a przejazd jeńców miały ułatwiać rosyjski i ukraiński Czerwony Krzyż. Ruch kolejowy miał zostać wznowiony, a Rosja zobowiązała się niezwłocznie oddać Ukrainie część taboru, który wywiozła na wschód podczas wiosennego odwrotu. Strony miały otworzyć u siebie nawzajem konsulaty, przywrócić łączność pocztową i telegraficzną i przyspieszyć wznowienie handlu. Ostatni punkt zapowiadał natychmiastowe rozpoczęcie rozmów o właściwym traktacie pokojowym.
Umowa szybko przyniosła skutki praktyczne. 22 czerwca rząd ukraiński postanowił otworzyć konsulaty generalne w Moskwie i Piotrogrodzie oraz kilkadziesiąt agencji konsularnych w innych miastach Rosji, a Rosja radziecka otworzyła konsulaty w Kijowie, Charkowie i Odessie.
Spór o granicę
Najtrudniejsza sprawa pozostała nierozstrzygnięta. Ukraińska delegacja domagała się granicy wyznaczonej według zasięgu ludności ukraińskiej, obejmującej także części guberni kurskiej i woroneskiej, a w sprawie Krymu oświadczyła, że Rosja utraciła do niego wszelkie prawa. Rosjanie uznawali te żądania za zaborcze i przeciągali rokowania, licząc na klęskę Niemiec, które były jedyną rękojmią niepodległości hetmańskiej Ukrainy. Rozmowy ciągnęły się przez całe lato, a na początku października strona radziecka je przerwała. Pokoju między obu państwami ani ustalonej granicy nigdy nie zawarto.