TheGreatWar.pl
← Oś czasu

Kluczowe wydarzenie

Syjam wypowiada wojnę Niemcom i Austro-Węgrom

Kategoria:
Dyplomacja
Data:
22 lipca 1917
Autor:
Łukasz Skowroń
Tagi:
Syjam, Niemcy, Austro-Węgry, wypowiedzenie wojny

22 lipca 1917 roku, w niedzielę o świcie, Królestwo Syjamu ogłosiło, że jest w stanie wojny z Niemcami i Austro-Węgrami. Decyzję podjął osobiście król Vajiravudh, panujący jako Rama VI. Jeszcze tego ranka amerykański chargé d’affaires w Bangkoku Arnold depeszował do Waszyngtonu: „Syjam wypowiedział wojnę Niemcom i Austrii około szóstej rano. Niemcy i Austriacy są internowani. Poselstwa niemieckie i austriackie chronione przez specjalne straże. Wszystkie niemieckie statki od razu internowano”. Syjam był jedynym niepodległym państwem Azji Południowo-Wschodniej, które z własnej woli przystąpiło do wojny. Wojna była mu potrzebna nie dla zdobyczy na froncie, lecz dla miejsca wśród zwycięzców.

Królestwo między dwoma imperiami

W 1914 roku Syjam był wyspą niepodległości między Indochinami Francuskimi a brytyjską Birmą i Malajami. Zachował ją kosztem bolesnych ustępstw. W latach 1893–1907 oddał Francji ziemie Laosu i Kambodży, a w 1909 roku Wielkiej Brytanii cztery sułtanaty malajskie, w tym Kedah. Wciąż wiązały go traktaty nierównoprawne z XIX wieku. Cudzoziemcy korzystali w nim z eksterytorialności, czyli podlegali sądom swoich konsulów, a nie syjamskim, a traktaty ograniczały cła, jakie królestwo mogło nakładać na przywóz. Stąd brała się m.in. zależność skarbu od dochodów z koncesjonowanej sprzedaży opium.

Vajiravudh, który w 1910 roku objął tron po swoim ojcu Chulalongkornie, wychował się w Anglii. Ukończył akademię wojskową w Sandhurst, odbył ćwiczenia w Durham Light Infantry i studiował w Oksfordzie. Nie miał jednak popularności ojca, a w 1912 roku udaremniono spisek młodych oficerów przeciw niemu. W Bangkoku silną pozycję mieli Brytyjczycy, ale działali tu też Niemcy. Niemieckie linie żeglugowe zdominowały przewozy między Bangkokiem a Singapurem i Hongkongiem, niemieccy inżynierowie budowali syjamskie koleje i telegrafy, a niemiecka technika i medycyna uchodziły za najlepsze. Syjam nie uważał Niemiec za kolonialne mocarstwo w swojej części świata i traktował je jako przeciwwagę dla Francji i Wielkiej Brytanii.

Trzy lata neutralności

6 sierpnia 1914 roku król ogłosił neutralność. Nikt w Bangkoku tego nie kwestionował. Syjam nie miał w wojnie żadnego interesu, a jej wyniku nikt nie umiał przewidzieć. Niemiecka żegluga zniknęła z dnia na dzień i handel zagraniczny królestwa na kilka tygodni stanął, zanim lukę zapełniły statki brytyjskie i norweskie. Dziewięć niemieckich parowców schroniło się na neutralnych wodach za mielizną u ujścia Menamu, gdzie nie mogły ich dosięgnąć okręty ententy.

Z czasem neutralność coraz trudniej było utrzymać. Bangkok stał się polem walki propagandowej, a obie strony zabiegały o względy dworu. Książęta, którzy kierowali państwem, byli podzieleni. Minister spraw zagranicznych, książę Devawongse Varoprakar, nie ukrywał sympatii dla Brytyjczyków, ale wolał pozostać neutralny. Szef sztabu generalnego, książę Chakrabongse, i poseł w Paryżu, książę Charoon, chcieli przystąpić do wojny po stronie ententy. Kilku innych książąt, wykształconych w Niemczech, z minister marynarki księciem Paribatrą na czele, sprzyjało Niemcom. Sam król sympatyzował z ententą i przyjął honorowy stopień generała armii brytyjskiej, lecz publicznie zachowywał ostrożność. Syjamczycy pomogli za to Brytyjczykom rozbić spisek, w którym niemieccy dyplomaci w Bangkoku i Szanghaju organizowali przy granicy z Birmą obóz dla indyjskich rewolucjonistów z partii Ghadar, mających wzniecić bunt w Indiach Brytyjskich.

W lutym 1917 roku Stany Zjednoczone, które właśnie zerwały stosunki z Niemcami, zachęciły neutralne państwa, by poszły w ich ślady. Syjam odpowiedział, że rozumie motywy Amerykanów, ale woli zachować neutralność. W maju Francuzi nalegali w Waszyngtonie, by Amerykanie razem z aliantami naciskali na Bangkok. Argumentowali, że trzeba wykorzystać każdą okazję, by osłabić wpływy Niemców na Dalekim Wschodzie. Sekretarz stanu Robert Lansing uznał, że chwila nie jest odpowiednia, by ponawiać prośbę. W pierwszych miesiącach 1917 roku zwolennicy wojny w Bangkoku stopniowo zdobywali jednak przewagę, a ostateczna decyzja należała do króla. Według historyka Stefana Hella Vajiravudh postanowił pójść za „młodymi Syjamczykami”, jak ich nazywał, a nie za starą gwardią.

Dlaczego Syjam poszedł na wojnę

Powodów było kilka. Najważniejszy był polityczny. Syjam chciał po wojnie zasiąść przy stole jako równy partner zwycięzców i uwolnić się od traktatów nierównoprawnych. Wypowiedzenie wojny europejskiemu mocarstwu było czymś bez precedensu w dziejach królestwa i miało pokazać siłę monarchii, a w kraju posłużyć do budzenia patriotyzmu, wokół którego Vajiravudh od lat budował swoją władzę. Po trzech latach wojny w Bangkoku panowało też przekonanie, że Niemcy nie zdołają jej wygrać militarnie. Po wiadomościach o użyciu gazów i zatapianiu statków pasażerskich przyłączenie się do ententy nie wymagało wielkiej odwagi, a przystąpienie do wojny Stanów Zjednoczonych w kwietniu pozwoliło Syjamowi przedstawić swoją decyzję jako obronę prawa międzynarodowego. Swoje znaczenie miały też zyski materialne, bo Niemcy mieli zniknąć z gospodarki kraju, a ich firmy, majątek i statki przejąć państwo. Hell zauważa jednak, że decyzja była także ustępstwem wobec rosnącej presji aliantów. Najwięcej zyskiwali na niej Brytyjczycy, którzy pozbywali się konkurenta w handlu, żegludze i budowie kolei, a zarazem niemieckich szpiegów w sąsiedztwie Indii.

Niedziela 22 lipca

Operację przygotowano starannie. O świcie wszyscy Niemcy i Austro-Węgrzy w królestwie, około 320 mężczyzn, kobiet i dzieci, znaleźli się pod strażą, a w ciągu dnia bez rozlewu krwi zebrano i internowano mężczyzn spoza personelu dyplomatycznego. Niemieckimi i austriackimi poselstwami zarządzali wówczas chargé d’affaires, bo obaj posłowie wyjechali w 1914 roku do kraju i nie mogli wrócić. Syjamczycy zajęli dziewięć niemieckich statków na Menamie, zanim załogi zdążyły je poważnie uszkodzić. Zamknięto niemieckie firmy, sklepy i restauracje, a cały niemiecki majątek skonfiskowano. Brytyjscy kupcy w Bangkoku cieszyli się, że konkurencja zniknęła w ciągu jednej nocy.

193 mężczyzn w wieku poborowym trafiło do obozu jenieckiego urządzonego w szpitalu wojskowym w centrum Bangkoku, a 124 kobiety i dzieci, w tym syjamskie żony Niemców z dziećmi, internowano w Klubie Niemieckim. Warunki były dobre, co pozwalało rządowi pokazać światu oblicze cywilizowanego państwa. Statki stały się przedmiotem sporu między aliantami. Już na początku sierpnia Brytyjczycy zażądali wszystkich dziewięciu, powołując się na największe straty w tonażu, a Francuzi, Japończycy i Amerykanie także chcieli swojej części. Syjam oświadczył, że przyjmie decyzję aliantów, i po kilku miesiącach siedem największych statków przekazał sojusznikom, zatrzymując dwa najmniejsze.

W Berlinie wiadomość zaskoczyła ministerstwo spraw zagranicznych. Niemieccy urzędnicy i prasa szybko zaczęli umniejszać jej znaczenie i przedstawiać ją jako bezwartościowy wojskowo odruch posłuszeństwa wobec Brytyjczyków. W Niemczech zostało dziewięciu syjamskich studentów, których poselstwa nie zdążyły wywieźć do Danii albo Szwajcarii. Na początku sierpnia aresztowano ich w Berlinie.

Pod nową flagą

Król od razu chciał pokazać, że Syjam nie będzie sojusznikiem tylko na papierze. 28 września 1917 roku wprowadził nową flagę w czerwone, białe i niebieskie pasy, zwaną Trairanga, która zastąpiła dawnego białego słonia na czerwonym tle. Jej barwy miały symbolizować naród, religię i króla, a według wielu autorów celowo nawiązywały też do flag Wielkiej Brytanii, Francji, Stanów Zjednoczonych i Rosji. We wrześniu minister wojny wezwał ochotników do korpusu, który miał ponieść syjamską flagę do Europy. W 1918 roku do Francji popłynęło niespełna 1300 lotników, mechaników, kierowców i sanitariuszy. Kierowcy wozili zaopatrzenie na froncie w Szampanii, a po rozejmie Syjamczycy wzięli udział w okupacji Nadrenii i w defiladzie zwycięstwa w Paryżu w lipcu 1919 roku. Zmarło 19 z nich, wszyscy od chorób i w wypadkach. Niemieckich internowanych w lutym 1918 roku wywieziono do obozów w Indiach.

Rachunek króla się opłacił. Syjam uczestniczył w konferencji pokojowej w Paryżu i został członkiem założycielem Ligi Narodów. W 1920 roku Stany Zjednoczone, a w kolejnych latach także Wielka Brytania i Francja zgodziły się na zrewidowanie dawnych traktatów i stopniowo zrzekły się eksterytorialności. Hell nazywa udział w wojnie kluczowym krokiem na drodze do odzyskania przez Syjam pełnej suwerenności.