1915: Wojna w Afryce
Bitwa o górę Banyo
- Daty:
- 4–6 listopada 1915
- Front:
- Afryka
- Miejsce:
- Góra Banyo, kilka kilometrów na wschód od miasta Banyo, na zachodnim skraju wyżyny Adamawa w Kamerunie Niemieckim (dziś Region Adamawa, Kamerun)
- Strony:
- Wielka Brytania (wojska z Nigerii)Frederick CunliffeNiemcyAdolf Schipper
- Wynik:
- Zwycięstwo Wielkiej Brytanii. Nigeryjczycy zdobyli szczyt góry, a większość niemieckiej załogi zginęła, została ranna lub dostała się do niewoli podczas próby przebicia się.
- Autor:
- Natalia
- Tagi:
- Kamerun, kolonie niemieckie, Wielka Brytania, Niemcy
Bitwa o górę Banyo była najcięższą walką jesiennej ofensywy wojsk brytyjskich z Nigerii w północnej części Kamerunu Niemieckiego. Niemcy zamienili samotną, stromą górę koło miasta Banyo w twierdzę, która miała przetrwać do końca wojny, tak jak od ponad roku trwała załoga na górze nad Morą. Generał Frederick Cunliffe zaatakował ją 4 listopada 1915 roku czterema kompaniami nigeryjskiej piechoty. Po dwóch dniach wspinaczki od głazu do głazu, pod ogniem i wybuchami ładunków dynamitu, jego żołnierze o świcie 6 listopada stanęli na szczycie. Upadek Banyo otworzył Brytyjczykom drogę na południe, ku Jaunde.
Nazwa i daty
Brytyjska historia oficjalna (F. J. Moberly, Military Operations: Togoland and the Cameroons) mówi o operacjach przeciw górze Banyo (Banyo Mountain) i o jej zdobyciu 6 listopada. W angielskich opracowaniach starcie nazywa się też bitwą pod Banjo (Battle of Banjo), od niemieckiej pisowni nazwy miasta. Za początek przyjmujemy 4 listopada, gdy o świcie ruszył szturm, za koniec 6 listopada, gdy rano zajęto szczyt. Samo miasto Banyo, leżące kilka kilometrów na zachód od góry, Brytyjczycy zajęli bez walki już 24 października. Po tej dacie przez ponad tydzień otaczali górę i przygotowywali natarcie.
Tło
Po nieudanym szturmie na Morę we wrześniu 1915 roku Cunliffe na prośbę Francuzów i generała Charlesa Dobella odszedł z większością sił na południe. Nowe natarcie aliantów na Jaunde, zarządzone 22 września przez Dobella, miało iść z kilku stron, a wojska z Nigerii miały oczyścić z Niemców górzysty pas od Bamendy po Tibati. Cunliffe oceniał, że Banyo i przełęczy na północ i zachód od miasta broni około trzystu ludzi. 2 października postanowił uderzyć jednocześnie na Bamendę, Banyo i Tibati, tak by zagrozić Niemcom ze wszystkich stron naraz.
Plan się powiódł. Major Crookenden zajął Bamendę 22 października, kompania kapitana Parra 17 października Kentu, a francuska kolumna pułkownika Brisseta z zajętego w czerwcu Ngaundere, wsparta przez nigeryjską kolumnę podpułkownika Webb-Bowena, wyparła 3 listopada Niemców z Tibati. Sam Cunliffe ruszył 14 października z Koncha z kompanią piechoty konnej, trzema działami i czterema kompaniami piechoty. Od zachodu, z Gashigi, szła kolumna majora Manna. Niemcy nie bronili się na przygotowanych wcześniej pozycjach w górach i 23 października wycofali się ze wzgórz osłaniających Banyo. Rano 24 października żołnierze Manna weszli do europejskiej osady w Banyo, godzinę przed strażą przednią Cunliffe’a. Brytyjczycy stracili w tym marszu trzynastu ludzi. Część kolumny Cunliffe’a przeszła w ciągu pięciu tygodni, licząc postoje, około 445 mil (ponad 700 km) spod Mory do Banyo.
Cunliffe był jednak rozczarowany. Niemcy nie przyjęli bitwy pod miastem, tylko całą załogą schronili się na górze. Brytyjczycy uznali to za część szerszej niemieckiej taktyki: obsadzić kilka silnych punktów oporu, związać nimi alianckie oddziały i nie dopuścić do ich skupienia przeciw głównym siłom niemieckim wokół Jaunde. Cunliffe postanowił zaryzykować szturm, bo bez tego nie mógł iść dalej. Kłopotem było zaopatrzenie. Niemcy spustoszyli i wyludnili okolicę, zeszłoroczne zbiory zgromadzili na górze, a część nowych zniszczyli, więc niemal wszystko trzeba było dowozić z Yoli w Nigerii.
Twierdza na górze
Góra Banyo wznosi się samotnie około 1200 stóp (blisko 370 m) ponad pagórkowatą okolicę. Jej strome zbocza pokrywały wielkie głazy, które Niemcy połączyli murkami z kamienia. Według brytyjskiej historii oficjalnej takich osłon (sangarów) było około trzystu, a na wszystkich wysuniętych punktach stały małe reduty. Na szczycie zbudowano cementowe zbiorniki na wodę ze źródeł, murowane domy dla Europejczyków z cementowymi podłogami i oszklonymi oknami, urządzone ciężkimi meblami z osady. Zgromadzono około 40 ton zboża, ponad dwieście sztuk bydła, setki kur i narzędzia rolnicze, by uprawiać ziemię na płaskim szczycie. Góra miała być miejscem zbiórki dla załóg Banyo, Bamendy i Dschangu, a Niemcy w tej części kolonii byli przekonani, że utrzymają ją do końca wojny.
Załogą dowodził kapitan Adolf Schipper, przed wojną urzędnik kolonialny, naczelnik okręgu Ossidinge, który w czasie wojny wrócił do Schutztruppe. Według brytyjskiej historii oficjalnej na górze było około 23 Niemców i 200 afrykańskich żołnierzy.
Przebieg
Przygotowania
Do 2 listopada Cunliffe rozstawił na niższych wzniesieniach wokół góry cztery i pół kompanii piechoty Pułku Nigeryjskiego z dziesięcioma karabinami maszynowymi. Piechota konna utworzyła na równinie szeroki pierścień, który miał wcześnie wykryć każdą próbę wyrwania się z okrążenia. 3 listopada Cunliffe wydał rozkaz do ogólnego natarcia o świcie. Trzy działa górskie, ustawione na północnym wschodzie, południowym zachodzie i południu, miały wspierać cztery kompanie nacierające zbieżnie z różnych stron: kompanię H 1 batalionu od północnego wschodu, kompanię B 3 batalionu od zachodu, kompanię H 3 batalionu od południowego zachodu i kompanię C 1 batalionu od południa. Połowa kompanii C 2 batalionu łączyła na północnym zachodzie dwie pierwsze. Cunliffe liczył się z tym, że szturm potrwa kilka dni. Dowódcy kompanii sami odpowiadali za zaopatrzenie swoich ludzi i mieli posuwać się metodycznie, w głąb, od osłony do osłony, bez pośpiechu.
4 listopada
O świcie górę spowijała gęsta mgła. Utrudniała współdziałanie kompanii, ale pozwoliła im posunąć się daleko niezauważenie. Kompania H 3 batalionu niemal dotarła do szczytu, gdy nagle znalazła się w krzyżowym ogniu z bliska. Zginął jej dowódca, kapitan Bowyer-Smijth, jeden z najodważniejszych oficerów Cunliffe’a, a kompanię zepchnięto daleko w dół. Do południa pozostałe kompanie wspięły się mniej więcej do połowy zbocza i w wielu miejscach leżały około 30 jardów (niecałe 30 m) od niemieckich murków. Za dnia mogły tylko trzymać się zdobytego terenu, kryjąc się za głazami.
Po zmroku obrońcy zaczęli rzucać w dół bomby z dynamitem. Dla nigeryjskich żołnierzy była to nowa broń i przez pewien czas, jak przyznaje brytyjska historia oficjalna, położenie było bardzo krytyczne, dopóki nie zorientowali się, że huk wybuchów jest groźniejszy niż ich skutki. Według wydanej w 1918 roku książki H. C. O’Neilla Niemcy kierowali ogniem, oświetlając zbocza racami. W ciemnościach Nigeryjczycy uporządkowali szeregi i jeszcze nieco się posunęli.
5 i 6 listopada
5 listopada natarcie szło powoli, ale stale, choć według O’Neilla obrońcy spychali na atakujących kamienie. Kompanie obchodziły jeden kamienny murek po drugim i o zmierzchu wszystkie cztery stały około stu jardów (90 m) od szczytu. Według O’Neilla trzem działom zaczynało już brakować amunicji, gdy nadszedł nowy zapas. O 17.00 niemiecki dowódca, uznawszy pozycję za straconą, rozkazał załodze przebijać się małymi grupami przez pierścień oblegających, z tragarzami niosącymi bagaż i amunicję, i zebrać się później w Ngambe. Około 19.00 rozpętała się gwałtowna burza z piorunami. Pod jej osłoną Niemcy i ich żołnierze ostrożnie zeszli zboczami obok nacierających kompanii.
O świcie 6 listopada Nigeryjczycy wdarli się na szczyt. Powiewała na nim biała flaga, ale większość obrońców już uciekła. Daleko jednak nie zaszli. Brytyjskie posterunki zamykające drogi na równinie i pościg wysłany z góry schwytały wielu uciekinierów. Na szczycie zdobyto ogromne ilości zapasów i sprzętu, a także bydło, według Edmunda Dane’a 226 sztuk.
Straty
Według brytyjskiej historii oficjalnej z około 23 Niemców i 200 afrykańskich żołnierzy załogi 13 Niemców i 103 Afrykanów zginęło, zostało rannych lub wziętych do niewoli. Wśród zabitych był kapitan Schipper. Moberly nie podaje, kiedy zginął. Niemieckie opracowania biograficzne datują jego śmierć na 4 listopada, pierwszy dzień szturmu, więc rozkaz do ucieczki wydawał zapewne już jego następca. Straty brytyjskie wyniosły sześćdziesiąt ludzi. Zginęli kapitanowie C. G. Bowyer-Smijth i L. N. A. Mackinnon oraz sierżant W. King, a ranni zostali kapitan G. Seccombe i porucznik J. Chartres. Część opracowań podaje inne, niższe liczby strat po obu stronach, często mieszając je ze stratami z wcześniejszego marszu na Banyo.
Znaczenie
Brytyjska historia oficjalna nazwała zdobycie pozycji, którą Niemcy uważali za praktycznie niezdobytą, wyczynem, z którego Cunliffe, jego oficerowie i żołnierze mogą być dumni. Edmund Dane pisał w 1919 roku, że Cunliffe wyrwał z korzeniami ostatnią ważną niemiecką twierdzę w tej części kraju. Tego samego dnia, 6 listopada, kolumna podpułkownika Cottona zajęła Dschang, a 9 listopada Cunliffe dostał wiadomość o zajęciu Bamendy i Tibati. Niemieckie kompanie z północy były spychane na południe, ku rzece Sanaga. Cunliffe postanowił iść dalej na linię Ditam–Ngambe–Yoko, by włączyć się do zbieżnego natarcia na Jaunde. Na północy trzymała się już tylko oblężona załoga góry nad Morą, która w październiku odbiła grzbiet Gauala.
Jaunde padło 1 stycznia 1916 roku, a resztki wojsk niemieckich w Kamerunie schroniły się w lutym w hiszpańskim Muni (Mbini).