TheGreatWar.pl
← Wszystkie bitwy

1915: Mezopotamia, Persja i Kaukaz

Obrona Wanu

Daty:
20 kwietnia – 17 maja 1915
Front:
Bliski Wschód
Miejsce:
Wan nad jeziorem Wan, ormiańska dzielnica ogrodów (Ajgestan) i stare miasto u stóp cytadeli, wilajet Wan, wschodnia Anatolia, Imperium Osmańskie (dziś Turcja)
Strony:
Ormianie z WanuAram Manukian, Armenak Jekarian
Imperium OsmańskieCevdet Bej
Wynik:
Obrona zakończona powodzeniem. Wojska osmańskie nie zdobyły ormiańskich dzielnic i w połowie maja wycofały się z Wanu przed nadciągającymi Rosjanami i ormiańskimi ochotnikami.
Autor:
Natalia
Tagi:
Imperium Osmańskie, ludobójstwo Ormian, Kaukaz

Obrona Wanu była największym zbrojnym oporem Ormian wobec polityki władz osmańskich wiosną 1915 roku. Przez blisko cztery tygodnie, od 20 kwietnia do połowy maja, mieszkańcy ormiańskich dzielnic miasta nad jeziorem Wan bronili się przed wojskami gubernatora Cevdeta Beja. Mieli około tysiąca bojowników i kilkaset karabinów, a przeciw sobie kilkanaście tysięcy żołnierzy, żandarmów i nieregularnych z artylerią. Oblężenie skończyło się, gdy wojska osmańskie wycofały się przed rosyjską ofensywą. Ocalało wtedy kilkadziesiąt tysięcy Ormian, w tym uchodźcy z okolicznych wsi, których mieszkańców w dużej części wymordowano.

Nazwa i daty

Brytyjska chronologia wojny, na której opiera się nasza oś czasu, mówi o ormiańskiej rewolcie w Wanie i ormiańskiej obronie miasta. Określenie „rewolta” powtarza osmańską wersję wydarzeń. Władze w Konstantynopolu przedstawiały walki w Wanie jako powstanie na tyłach frontu kaukaskiego, przygotowane w porozumieniu z Rosjanami, i uczyniły z nich jedno z głównych uzasadnień deportacji Ormian. Większość historyków, a także niemal wszyscy współcześni świadkowie spoza władz osmańskich, opisują je jako samoobronę ludności, która spodziewała się rzezi. W literaturze używa się nazw obrona Wanu, samoobrona Wanu albo oblężenie Wanu. Polska Wikipedia nie ma osobnego artykułu o tych wydarzeniach.

Na tej stronie przyjmujemy daty 20 kwietnia – 17 maja 1915 roku. 20 kwietnia doszło do pierwszych walk w mieście. W nocy z 16 na 17 maja Cevdet Bej wycofał ostatnie oddziały z Wanu, a 17 maja Ormianie opanowali opuszczone przez Turków dzielnice. Część opracowań kończy oblężenie 16 maja, inne wiążą jego koniec z wkroczeniem do miasta ormiańskich ochotników idących w awangardzie wojsk rosyjskich, co według różnych relacji nastąpiło 18 lub 19 maja.

Tło

Wilajet Wan leżał we wschodniej Anatolii, przy granicy z Persją i niedaleko granicy rosyjskiej. Mieszkało w nim wielu Ormian, a w samym Wanie stanowili oni według różnych szacunków od połowy do większości ludności. Silną pozycję miała tu Armeńska Federacja Rewolucyjna, która przed wojną współpracowała z rządzącym w Konstantynopolu Komitetem Jedności i Postępu. Po wybuchu wojny z Rosją pogranicze stało się strefą przyfrontową. Po stronie rosyjskiej walczyli ormiańscy ochotnicy, w części uciekinierzy z Turcji, a władze osmańskie coraz częściej traktowały wszystkich Ormian jako potencjalnych zdrajców. Po klęsce pod Sarykamyszem rozbrojono żołnierzy ormiańskich i przeniesiono ich do batalionów pracy, a na początku kwietnia rozpoczęły się deportacje z Zeytun w Cylicji.

Na początku 1915 roku gubernatorem wilajetu został Cevdet Bej, szwagier ministra wojny Envera Paszy. Zastąpił umiarkowanego Hasana Tahsina i pod koniec marca przybył do Wanu z oddziałami wojska oraz nieregularnych. Zażądał od Ormian wystawienia około 4 tysięcy mężczyzn do wojska, czego przywódcy ormiańscy, obawiając się, że poborowi zostaną wymordowani, odmówili. W połowie kwietnia, wykorzystując zatarg w górskim okręgu Szatach, zwabił w pułapkę jednego z przywódców Dasznakcutiun, Iszchana, który został zamordowany razem z towarzyszami, a deputowanego Arszaka Wramiana kazał aresztować. Trzeci z przywódców, Aram Manukian, ocalał, bo nie stawił się na wezwanie. W tych samych dniach oddziały nieregularne zaczęły mordować mieszkańców ormiańskich wsi w okolicy, a 19 kwietnia według relacji świadków w Erciş na północnym brzegu jeziora zabito około 2,5 tysiąca ormiańskich mężczyzn.

Siły

Ormiańska samoobrona miała według najczęściej przytaczanych danych około tysiąca, a według niektórych źródeł do półtora tysiąca bojowników. Broni było znacznie mniej niż ludzi: około 500 karabinów i kilkaset pistoletów, a amunicji tyle, że trzeba ją było oszczędzać. Obroną kierowało wspólne dowództwo, w którym obok Arama Manukiana zasiadał Armenak Jekarian z partii Armenakan. Przeciw nim stanęły oddziały żandarmerii, część regularnej piechoty, nieregularni kurdyjscy i czerkiescy oraz ochotnicy z miejscowych muzułmanów, według różnych szacunków od około 10 do kilkunastu tysięcy ludzi, wspieranych przez artylerię. Wśród oficerów osmańskich był wenezuelski najemnik Rafael de Nogales, który zostawił wspomnienia z tych tygodni.

Przebieg

20 kwietnia. Rankiem osmańscy żołnierze zatrzymali według relacji świadków ormiańską kobietę idącą do miasta, a gdy Ormianie próbowali przyjść jej z pomocą, zastrzelili dwóch z nich. Ormianie odpowiedzieli ogniem, a wojska osmańskie ostrzelały z dział ormiańską dzielnicę ogrodów, Ajgestan, i ruszyły do ataku. Obrońcy utrzymali swoje pozycje. Walki toczyły się na dwóch oddzielonych od siebie odcinkach: w Ajgestanie, gdzie mieszkała większość Ormian, i w ormiańskiej części otoczonego murami starego miasta u stóp skały z cytadelą.

Koniec kwietnia i początek maja. Turcy codziennie ostrzeliwali dzielnice ormiańskie z dział, w tym ze starych moździerzy, a piechota szturmowała kolejne domy i barykady. Obrońcy przekopywali przejścia między domami, wznosili nowe barykady w miejsce zniszczonych, a w improwizowanych warsztatach wytwarzali amunicję i proch. Kobiety szyły ubrania i opiekowały się rannymi. Do miasta napływali uchodźcy z wymordowanych lub zagrożonych wsi. Na początku maja było ich według relacji misjonarzy około 15 tysięcy, a kilka tysięcy z nich schroniło się na terenie misji amerykańskiej, którą kierował lekarz Clarence Ussher. Cevdet próbował zmusić Amerykanów, by przyjęli na teren misji żołnierzy osmańskich, ale odmówili. Brakowało żywności i lekarstw, a w zatłoczonych dzielnicach szerzyły się choroby. Mimo to wojska osmańskie nie zdołały przełamać obrony.

Połowa maja. Na początku maja Rosjanie, którzy na przełomie kwietnia i maja odparli Turków pod Dilmanem w perskim Azerbejdżanie, ruszyli w stronę Wanu. W awangardzie szły ormiańskie drużyny ochotnicze, a za nimi oddziały kozaków. Gdy wieści o ich zbliżaniu się dotarły do miasta, Turcy zaczęli ewakuować muzułmańskich mieszkańców, między innymi łodziami przez jezioro, a artyleria ostrzeliwała Ajgestan, osłaniając odwrót. W nocy z 16 na 17 maja Cevdet Bej opuścił Wan z resztą wojsk i wycofał się na południowy wschód, w stronę Başkale. 17 maja Ormianie opanowali opuszczone przez Turków części miasta. Według relacji misjonarzy 18 maja do Wanu dotarli pierwsi ormiańscy ochotnicy, a w kolejnych dniach weszły oddziały rosyjskie.

Straty

Straty obrońców w samych walkach o miasto były stosunkowo niewielkie, ale liczba ofiar masakr w okolicznych wsiach była ogromna. Rosyjski konsul meldował w połowie maja o około 6 tysiącach zamordowanych, a według relacji przekazanej przez Usshera amerykańskiemu ambasadorowi w Konstantynopolu, Henry’emu Morgenthau, po wyparciu Turków spalono ciała około 55 tysięcy zabitych w wilajecie. Liczby te są niepewne i trudne do sprawdzenia. Straty osmańskie nie są znane.

Znaczenie

Wan był jedynym dużym miastem, w którym wiosną 1915 roku Ormianie zdołali przetrwać oblężenie. Dowódca rosyjskiej Armii Kaukaskiej, generał Nikołaj Judenicz, zatwierdził ormiański zarząd miasta, a Aram Manukian został gubernatorem wilajetu. Ocalenie okazało się jednak krótkie. Gdy pod koniec lipca Turcy przeszli do natarcia na północ od jeziora, Rosjanie wycofali się z okolic Wanu. Razem z nimi uciekło na rosyjskie Zakaukazie, według różnych szacunków, od ponad stu do ponad dwustu tysięcy Ormian z całej okolicy, a wielu z nich zmarło po drodze z wycieńczenia i chorób lub zginęło z rąk napastników. Wojska osmańskie na kilka tygodni ponownie zajęły zrujnowane miasto, a jesienią wrócili do niego Rosjanie.

Wydarzenia w Wanie miały też skutki daleko od jeziora. Władze osmańskie przedstawiały je jako dowód ormiańskiego spisku z Rosją i wykorzystały do uzasadnienia aresztowań ormiańskich przywódców w Konstantynopolu pod koniec kwietnia oraz masowych deportacji z całej Anatolii. Postronni świadkowie widzieli to inaczej. Ambasador Morgenthau pisał, że Ormianie walczyli o życie i honor swoich kobiet, a austriacki attaché wojskowy Joseph Pomiankowski nazwał obronę Wanu aktem rozpaczy. Dziś Ormianie wspominają ją jako jeden z nielicznych przypadków udanego oporu w czasie ludobójstwa Ormian.

Na osi czasu

(01)