TheGreatWar.pl
← Oś czasu

Boliwia zrywa stosunki z Niemcami

Kategoria:
Dyplomacja
Data:
13 kwietnia 1917
Autor:
Natalia
Tagi:
Ameryka Łacińska, Niemcy, Stany Zjednoczone, okręty podwodne

13 kwietnia 1917 roku rząd Boliwii w La Paz wręczył paszporty niemieckiemu posłowi Wilhelmowi von Sandenowi i ogłosił zerwanie stosunków dyplomatycznych z Cesarstwem Niemieckim. Następnego dnia boliwijski poseł w Waszyngtonie Ignacio Calderón zawiadomił o tym sekretarza stanu Roberta Lansinga. Pisał, że zerwanie jest „naturalną konsekwencją” postawy jego kraju, który „z radością staje u boku” Stanów Zjednoczonych w obronie prawa i sprawiedliwości przeciw panowaniu siły i przemocy. Boliwia była drugim państwem Ameryki Południowej, które zerwało z Niemcami, dwa dni po Brazylii.

Rząd prezydenta Ismaela Montesa zajął stanowisko już zimą. Gdy Waszyngton 3 lutego zerwał stosunki z Niemcami, boliwijski minister spraw zagranicznych oświadczył amerykańskiemu posłowi Johnowi O’Rearowi, że jego rząd w pełni popiera „szlachetną i wzniosłą” postawę Stanów Zjednoczonych. W odpowiedzi na niemiecką notę o nieograniczonej wojnie podwodnej La Paz zaprotestowało, uznając, że zakaz żeglugi neutralnej w nieograniczonej strefie i atakowanie neutralnych statków handlowych nie mogą przejść bez sprzeciwu. Dodało, że w tym kryzysie dostosuje swoją postawę do postawy rządu Stanów Zjednoczonych. Notę opublikowały wszystkie boliwijskie gazety.

W nocie z 13 kwietnia boliwijskie ministerstwo pisało, że Niemcy w praktyce spełniają swoje groźby wobec neutralnych statków i ludzi. Przypomniało też, że na pokładzie holenderskiego liniowca Tubantia, storpedowanego w marcu 1916 roku na „neutralnych wodach holenderskich”, płynął boliwijski poseł w Berlinie. Wszyscy pasażerowie i marynarze Tubantii przeżyli, ale w La Paz tego nie zapomniano. Zdaniem boliwijskiego rządu Niemcy nie tylko pogwałcili wszelkie zasady sprawiedliwości, ale w praktyce unieważnili także konwencje haskie, które sami podpisali. W tych warunkach dalsze utrzymywanie stosunków było niemożliwe.

Boliwia, od czasu wojny o Pacyfik pozbawiona dostępu do morza, w przeciwieństwie do Brazylii nie straciła żadnego statku. Kierowała się przede wszystkim solidarnością z Waszyngtonem, a liczyła się też gospodarka. Wojna podniosła ceny cyny, głównego boliwijskiego towaru eksportowego, a kupowały ją przede wszystkim Wielka Brytania i Stany Zjednoczone. Więzy z Niemcami nie były przy tym słabe. Od 1908 roku boliwijską armię szkoliła niemiecka misja wojskowa pod kierunkiem Hansa Kundta, który w 1914 roku wrócił do Niemiec, by walczyć na froncie.

Na zerwaniu stosunków się skończyło. Boliwia nie wypowiedziała Niemcom wojny, a von Sanden 9 czerwca odpłynął z Rio de Janeiro na holenderskim statku Frisia, razem z byłym niemieckim posłem w Brazylii. Amerykanie wydali im listy żelazne na podróż przez Nowy Jork. W ciągu następnych miesięcy podobny krok zrobiły Gwatemala, Peru, Urugwaj i Ekwador.