TheGreatWar.pl
← Oś czasu

Kluczowe wydarzenie

Niemcy ogłaszają nieograniczoną wojnę podwodną

Kategoria:
Wojsko
Front:
Wojna na morzu
Data:
31 stycznia 1917
Autor:
Łukasz Skowroń
Tagi:
Niemcy, okręty podwodne, Stany Zjednoczone, Theobald von Bethmann Hollweg

31 stycznia 1917 roku po południu niemiecki ambasador w Waszyngtonie hrabia Johann Heinrich von Bernstorff wręczył sekretarzowi stanu Robertowi Lansingowi notę swojego rządu z dwoma memoriałami. Niemcy zawiadamiali w niej, że od 1 lutego w strefach wokół Wielkiej Brytanii, Francji i Włoch oraz na wschodnim Morzu Śródziemnym będą „wszelkimi środkami” zatrzymywać całą żeglugę, także państw neutralnych. Każdy statek napotkany w tych strefach miał zostać zatopiony bez ostrzeżenia. Tego samego dnia identyczną wiadomość otrzymał w Berlinie ambasador amerykański James W. Gerard, a Austro-Węgry ogłosiły podobną strefę blokady wokół Włoch. Od zobowiązań, które Niemcy przyjęli po kryzysie wywołanym zatopieniem Sussexa, odstępowali z kilkugodzinnym uprzedzeniem. Rozpoczynała się nieograniczona wojna podwodna, której domagały się od dwóch lat niemiecka marynarka i od pół roku Naczelne Dowództwo.

Ostatnia karta

Zwolennicy nieograniczonej wojny podwodnej przegrali spór w marcu 1916 roku, gdy cesarz zgodził się tylko na ograniczoną kampanię, i ponownie po zatopieniu Sussexa, gdy Niemcy zobowiązały się wobec Stanów Zjednoczonych, że nie będą zatapiać statków handlowych bez ostrzeżenia. Jesienią 1916 roku ich pozycja się wzmocniła. Nowi szefowie armii, Paul von Hindenburg i Erich Ludendorff, po krwawych bitwach pod Verdun i nad Sommą nie wierzyli w zwycięstwo na lądzie. 22 grudnia szef sztabu admiralicji admirał Henning von Holtzendorff przesłał Hindenburgowi obszerny memoriał. Wyliczał w nim, że Wielką Brytanię zaopatruje około 10,75 miliona ton statków brytyjskich i neutralnych. Jeśli okręty podwodne będą zatapiać bez ograniczeń 600 tysięcy ton miesięcznie, a co najmniej dwie piąte neutralnych armatorów ze strachu przestanie pływać do Anglii, to po pięciu miesiącach brytyjski handel morski zmaleje o 39 procent. Według admirała wyjątkową szansę dawał światowy nieurodzaj zbóż w 1916 roku. Wniosek był jasny: nieograniczona wojna podwodna, rozpoczęta w porę, zmusi Wielką Brytanię do pokoju przed żniwami, czyli przed 1 sierpnia 1917 roku, a ryzyko zerwania z Ameryką trzeba przyjąć, „bo nie mamy innego wyjścia”.

Kanclerz Theobald von Bethmann Hollweg prosił o zwłokę przynajmniej do odpowiedzi Ententy na niemiecką ofertę pokojową. Wicekanclerz Karl Helfferich uważał rachunki admiralicji za czystą spekulację, zwłaszcza że całkowicie pomijały zasoby Ameryki. Hindenburg dał jednak kanclerzowi do zrozumienia, że w sprawach wojskowych zrobi, co uzna za słuszne, nawet wbrew jego zdaniu. Ententa odrzuciła ofertę 30 grudnia, a kanclerz obiecał przyjechać do kwatery głównej w Pszczynie.

8 stycznia Hindenburg, Ludendorff i Holtzendorff naradzali się, co zrobić, jeśli kanclerz się nie zgodzi. Według protokołu Hindenburg mówił: „Liczymy się z możliwością wojny ze Stanami Zjednoczonymi i poczyniliśmy wszelkie przygotowania. Gorzej niż teraz być nie może. Wojnę trzeba jak najszybciej zakończyć wszelkimi środkami”. Następnego dnia rano Bethmann Hollweg przez około godzinę bezskutecznie przekonywał generałów, a wieczorem 9 stycznia, na naradzie u cesarza Wilhelma II w pszczyńskim zamku, nie podjął już prawdziwej walki. Zgodnie z protokołem powiedział, że widoki nieograniczonej wojny podwodnej są bardzo korzystne, ale nie da się ich udowodnić. „Wojna podwodna to ostatnia karta. Podejmujemy bardzo poważną decyzję, ale jeśli władze wojskowe uważają ją za konieczną, nie jestem w stanie im się sprzeciwić”. Szef gabinetu morskiego admirał Georg Alexander von Müller zanotował, że nie była to zgoda, lecz pogodzenie się z faktami. Cesarz wydał rozkaz, by nieograniczona wojna podwodna zaczęła się 1 lutego z całą siłą. Kanclerz myślał o dymisji, ale został na stanowisku. Pisał później, że wobec jedności cesarza, armii i floty jego odejście niczego by nie zmieniło.

Trzy tygodnie

Decyzję utrzymano w tajemnicy. 16 stycznia Bernstorff otrzymał instrukcję, by ogłosić ją dopiero w przeddzień rozpoczęcia kampanii. Do tej samej depeszy dołączono telegram Zimmermanna z propozycją sojuszu dla Meksyku. Austro-Węgry poznały decyzję dopiero 20 stycznia, gdy Holtzendorff i sekretarz stanu Arthur Zimmermann przyjechali do Wiednia. Cesarz Karol I i minister spraw zagranicznych Ottokar Czernin mieli wątpliwości, ale wobec faktów dokonanych Wiedeń się zgodził, a bez austro-węgierskich baz na Adriatyku kampania na Morzu Śródziemnym byłaby niemożliwa.

W Waszyngtonie prezydent Woodrow Wilson wciąż wierzył w pokój. Po ogłoszeniu warunków Ententy 22 stycznia wygłosił w Senacie przemówienie o „pokoju bez zwycięstwa”. Kilka dni później jego doradca pułkownik Edward Mandell House przekazał Bernstorffowi, że prezydent oficjalnie i poufnie proponuje pośrednictwo i prosi Niemcy o podanie warunków pokoju. Bernstorff 27 stycznia błagał Berlin o zwłokę: jeśli wojna podwodna zacznie się natychmiast, Wilson uzna to za policzek, a wojna ze Stanami Zjednoczonymi stanie się nieunikniona. Odpowiedź przyszła dopiero w przeddzień terminu. 31 stycznia Bernstorff przekazał House’owi poufnie niemieckie warunki pokoju, wśród nich granicę, która miała chronić Niemcy i Polskę przed Rosją, i „gwarancje” w Belgii. Dodał, że rząd chętnie odłożyłby blokadę podwodną, ale przygotowań nie da się już odwołać. Tego samego popołudnia ambasador wręczył Lansingowi notę.

Nota i strefy

Nota zaczynała się od uprzejmego nawiązania do przemówienia Wilsona i zapewnień, że Niemcy podzielają wiele jego zasad, takich jak wolność mórz i równe prawa narodów. Potem rząd Rzeszy oskarżał Wielką Brytanię, że od dwóch i pół roku próbuje głodem zmusić Niemcy do uległości, a Ententę, że po odrzuceniu oferty pokojowej chce rozbić i upokorzyć państwa centralne. Niemcy odzyskiwali więc swobodę działania, którą zastrzegli sobie w nocie z 4 maja 1916 roku. Strefa północna obejmowała wody od wybrzeży Holandii i wyspy Terschelling po Norwegię i Wyspy Owcze, cały pas Atlantyku na zachód od Irlandii i Francji aż po północne wybrzeże Hiszpanii. Na Morzu Śródziemnym dla neutralnych zostawiono tylko wody u wybrzeży Hiszpanii i wąski korytarz do Grecji. Statki neutralne, które 1 lutego były w portach w strefie, mogły je bezpiecznie opuścić do 5 lutego, a tym, które były już w drodze, obiecano pewien okres ochronny.

Dla Ameryki zrobiono jeden wyjątek, który w Waszyngtonie odebrano jako upokarzający. Regularne amerykańskie statki pasażerskie mogły nadal pływać, ale tylko jeden tygodniowo w każdą stronę i wyłącznie do Falmouth w Kornwalii, wyznaczonym kursem obok wysp Scilly. Musiały przypływać w niedzielę i wypływać w środę, mieć na kadłubie i nadbudówkach trzy pionowe pasy, na przemian białe i czerwone, szerokie na metr, a na masztach flagi w biało-czerwoną szachownicę. Rząd Stanów Zjednoczonych miał gwarantować, że nie wiozą kontrabandy według niemieckiej listy.

Dwa dni wcześniej, 29 stycznia, Niemcy zawiadomili przez ambasady amerykańską i hiszpańską rządy Wielkiej Brytanii i Francji, że alianci używają statków szpitalnych do przewożenia żołnierzy i amunicji. Odtąd żaden statek szpitalny nie miał być tolerowany na wodach między linią od przylądka Flamborough Head do Terschelling a linią od wyspy Ouessant do Land’s End, czyli na Morzu Północnym i w kanale La Manche, którymi przewożono rannych z Francji.

Mowa kanclerza

Także 31 stycznia Bethmann Hollweg wyjaśniał decyzję w komisji Reichstagu. Odpowiedzialność za dalszą wojnę spadła według niego wyłącznie na przeciwników, którzy odrzucili rokowania i ogłosili warunki, jakie mógłby przyjąć tylko całkowicie pokonany naród. Przypomniał, że już w marcu 1916 roku mówił: „Gdy najbardziej bezwzględne środki zostaną uznane za najlepiej prowadzące do zwycięstwa, i to szybkiego, trzeba ich użyć”. „Ta chwila właśnie nadeszła” – oznajmił. Jesienią czas jeszcze nie dojrzał. Teraz Niemcy mają znacznie więcej okrętów podwodnych niż wiosną, a Wielka Brytania, Francja i Włochy cierpią z powodu nieurodzaju, braku węgla i tonażu. Kanclerz zacytował też Hindenburga, według którego front trzymał się mocno, a położenie wojskowe pozwalało przyjąć wszystkie skutki nieograniczonej wojny podwodnej. „Stawiamy wszystko na jedną kartę i zwyciężymy” – mówił.

Według brytyjskiej historii oficjalnej wojny na morzu Niemcy mieli w lutym 1917 roku 111 okrętów podwodnych zdolnych do działań: 49 w portach Morza Północnego, 33 we Flandrii, 24 w Puli na Adriatyku, dwa w Konstantynopolu i trzy na Bałtyku. Na morzu przebywała w danej chwili mniej więcej jedna trzecia z nich. Od października 1916 roku, prowadząc wojnę jeszcze z ograniczeniami, zatapiały nieco ponad 300 tysięcy ton miesięcznie. Teraz miały zatapiać dwa razy więcej.

Co dalej

Wilson nie wahał się długo. 3 lutego oznajmił Kongresowi, że Stany Zjednoczone zrywają stosunki dyplomatyczne z Niemcami, a Bernstorff otrzymał paszporty. Prezydent liczył jeszcze, że Niemcy nie posuną się do zatapiania amerykańskich statków. W pierwszych miesiącach zatapiano jednak więcej, niż obiecywał Holtzendorff: w lutym ponad 500 tysięcy ton, w kwietniu ponad 860 tysięcy, najwięcej w całej wojnie. Pod koniec lutego Brytyjczycy przekazali Amerykanom telegram Zimmermanna, a w marcu okręty podwodne zatopiły kilka amerykańskich statków. 6 kwietnia 1917 roku Stany Zjednoczone wypowiedziały Niemcom wojnę.

Wielka Brytania nie skapitulowała przed żniwami. Wiosną 1917 roku jej położenie było groźne, ale wprowadzenie systemu konwojów sprawiło, że straty zaczęły maleć, a nowe statki budowały stocznie amerykańskie. Nieograniczona wojna podwodna nie przyniosła Niemcom zwycięstwa, za to sprowadziła na front zachodni armię Stanów Zjednoczonych. Bethmann Hollweg stracił urząd w lipcu 1917 roku.