Brytyjczycy zajmują Kirkuk
- Kategoria:
- Działania zbrojne
- Front:
- Bliski Wschód
- Data:
- 7 maja 1918
- Autor:
- Łukasz Skowroń
O świcie 7 maja 1918 roku żołnierze brytyjskiej straży przedniej zobaczyli, że nad Kirkukiem unoszą się dymy pożarów. Przez całą deszczową noc w mieście huczały eksplozje: Turcy palili amunicję, której nie mogli zabrać, a do północy wszyscy odeszli. Według brytyjskiej historii oficjalnej (Moberly) oddział pułkownika Deane’a, złożony z części 12 Pułku Kawalerii, batalionu 6 Pułku East Lancashire, karabinów maszynowych i dwóch dział, wszedł do opuszczonego miasta o 8.45. Wkrótce dotarły tam też patrole 6 Brygady Kawalerii. Brytyjska chronologia wojny notuje pod tą datą: „Kirkuk zajęty przez wojska brytyjskie”, i od razu odsyła do 24 maja, kiedy Brytyjczycy miasto opuścili.
Droga do Kirkuku
Wyprawa w głąb południowego Kurdystanu zaczęła się 24 kwietnia. Kolumny III Korpusu generała porucznika R. G. Egertona, którymi w polu dowodził generał major W. de S. Cayley z 13 Dywizji, uderzyły na rozproszony turecki XIII Korpus. 27 kwietnia pod wsią Kulawand brytyjska i indyjska kawaleria rozbiła szarżą cofające się tureckie załogi Ain Faris i Kara Tepe: według Edmunda Candlera, korespondenta przy armii, zginęło ponad 150 Turków, a do niewoli trafiło 538. Dzień później Brytyjczycy bez walki zajęli Kifri, a 29 kwietnia w trzy godziny zdobyli pozycję nad rzeką Aq Su pod Tuz Churmatu (Tuz Khurmatli). Moberly podaje, że pochowali tam ponad 200 tureckich zabitych i wzięli 1300 jeńców (Candler pisze o 1200), 12 dział i 20 karabinów maszynowych, sami tracąc 194 ludzi.
Dowódca w Mezopotamii, generał William Marshall, po marcowym zwycięstwie nad Eufratem nie zamierzał iść w Kurdystanie dalej niż do Tuz. Zmieniła to depesza z Londynu z 29 kwietnia. War Office było przekonane, że Turcy, panujący już niemal na całym Zakaukaziu, chcą zająć perski Azerbejdżan, a niemieccy agenci szykują w Persji powstanie przeciw Brytyjczykom. Uznało, że najlepszym środkiem zaradczym będzie mocne uderzenie w stronę Kirkuku i Sulejmanii, które zmusi turecki XIII Korpus do ściągnięcia wojsk przeznaczonych do Persji, zrobi wrażenie na rządzie w Teheranie i w Afganistanie i ułatwi misji generała Lionela Dunsterville’a werbunek miejscowych oddziałów. Marshall odpowiedział 2 maja, że przygotowuje zdobycie miasta, ale zalecał, by najdalszym posterunkiem zostało Tuz. Stałe utrzymanie Kirkuku wymagałoby zaopatrywania go z Tikritu, przedłużenia kolei i budowy umocnionych posterunków w letnim upale. Od strony III Korpusu Kirkuk leżał około 190 kilometrów od końcowej stacji kolei, drogą przecinaną przez koryta rzek szerokie miejscami na półtora kilometra, a już sama operacja wymagała przestawienia całego korpusu na zmniejszone racje.
Natarcie z Tuz ruszyło 4 maja. 6 maja wojska minęły bez walki wieś Taza, a wieczorem zaczęła się ulewa, która rozmyła drogi. O 6.40 rano 7 maja Egerton, przekonany, że w taką pogodę nie da się prowadzić operacji, rozkazał ograniczyć się do rozpoznania i postawił wojska na połowie racji. Burza zerwała jednak łączność i rozkaz dotarł do Cayleya dopiero o dziesiątej, cztery i pół godziny po wymarszu straży przedniej, gdy oddział Deane’a był już w mieście.
W mieście
Candler zastał Kirkuk w trakcie grabieży. Mężczyźni, kobiety i dzieci nieśli meble i sprzęty z tureckiej dzielnicy urzędowej przez most na rzece Chasa Su do dzielnicy kurdyjskiej, jak „tłum wychodzący z licytacji”. Brytyjczycy postawili straż przy moście. Ostatnim czynem Turków było wysadzenie w powietrze starego kościoła chrześcijańskiego, który według obu brytyjskich autorów pochodził z IV wieku. Turcy trzymali w nim amunicję, a Niemcy chowali tam swoich zmarłych. W mieście wpadły w ręce Brytyjczyków trzy uszkodzone samoloty, sporo amunicji i około 600 chorych i rannych Turków. Ludność głodowała. Turcy zabrali całe zboże, nawet ziarno siewne, a owce wybito w czasie wykotów, więc Brytyjczycy otworzyli kuchnie wydające zupę, do których żołnierze dokładali część własnych, i tak już obciętych, racji.
8 maja, gdy drogi trochę obeschły, rozpoznanie na drodze do Altun Köprü znalazło ponad 20 kilometrów za miastem resztki tureckich taborów, osiem niemieckich ciężarówek z amunicją artyleryjską i dwa działa górskie, a przy drodze ciała tureckich żołnierzy zmarłych z głodu i wyczerpania. 10 maja kolumna generała Holland-Pryora zepchnęła tureckie straże za rzekę Mały Zab. Marshall meldował 12 maja, że resztki tureckiej 2 Dywizji uszły za rzekę, poza zasięg pościgu.
Odwrót
Zgodnie z tym, co Marshall pisał 2 maja, Brytyjczycy nie zostali w mieście na dłużej. Brytyjczycy przez całą operację walczyli z brakiem zaopatrzenia: 9 maja wojska pod Kirkukiem dostały rozkaz zjedzenia żelaznych racji. Pierwsze oddziały wyruszyły w drogę powrotną już 11 maja, a w mieście został mały oddział ruchomy, który odszedł 24 maja. Razem z nim, na własną prośbę, odeszło około 1600 mieszkańców, którzy bali się powrotu Turków. Pod koniec miesiąca najdalsze posterunki III Korpusu stały znów w Tuz Churmatu i Kifri. Transport zwolniony z Kurdystanu Marshall skierował na drogę do Hamadanu, by wesprzeć Dunsterforce w Persji. Wyprawa przyniosła Brytyjczykom jeńców i zdobycz, osłabiła Turków w Kurdystanie, a według Candlera żołnierze zdążyli jeszcze zebrać zboże z żyznych pól wokół miasta. Kirkuk wrócił w ręce osmańskie. Brytyjczycy ponownie zajęli go dopiero 25 października 1918 roku, w ostatnich dniach wojny.