TheGreatWar.pl
← Oś czasu

Brytyjski protest w sprawie piasku

Kategoria:
Dyplomacja
Data:
15 lipca 1918
Autor:
Natalia
Tagi:
Holandia, Wielka Brytania, Niemcy, neutralność

15 lipca 1918 roku, według brytyjskiej chronologii wojny, rząd brytyjski złożył formalny protest przeciwko „porozumieniu o piasku i żwirze” między Niemcami a Holandią. Chodziło o układ z maja, w którym Holendrzy pod niemiecką presją wznowili tranzyt niemieckiego piasku i żwiru do okupowanej Belgii, zgodzili się na wywóz własnego żwiru i znów przepuszczali niemieckie towary koleją przez Limburgię. Chronologia nie podaje treści noty. Spór, którego dotyczyła, da się jednak odtworzyć z doniesień holenderskiej prasy i z brytyjskich publikacji urzędowych.

Brytyjskie zarzuty były od 1917 roku te same. Piasek i żwir płynące barkami w dół Renu były składnikami betonu, z którego Niemcy budowali umocnienia we Flandrii. W nocie z października 1917 roku, ogłoszonej potem drukiem, Foreign Office pisało o „ogromnym” niemieckim zapotrzebowaniu na takie materiały do celów czysto wojskowych, na przykład do fortyfikacji. Niemieckie zaświadczenia o pokojowym przeznaczeniu ładunków Londyn uważał za niewystarczającą gwarancję. Ernest Fayle, oficjalny historyk brytyjskiego handlu morskiego, pisał, że rząd brytyjski protestował przeciwko temu tranzytowi stanowczo, ale bezskutecznie, i że w 1918 roku zdecydowanie poparły go w tym Stany Zjednoczone.

Nowy spór wybuchł wokół tego, na co sprzymierzeni zgodzili się pod koniec kwietnia, w najgorętszych dniach kryzysu. 13 lipca amsterdamski dziennik „De Telegraaf”, uchodzący za dobrze poinformowany o zamiarach Londynu, donosił o „nowych trudnościach”. Według gazety sprzymierzeni twierdzili, że ich przychylność objęła tylko tranzyt przez Limburgię towarów wyłącznie cywilnych, jak przed wojną. Holenderski minister spraw zagranicznych John Loudon uważał natomiast, że pogodzili się z holenderskim ustępstwem, a więc i z tym, że przewożone towary mogą pośrednio posłużyć wojsku. Sprzymierzeni odpowiadali, że wyłączenie broni, amunicji, samolotów i zaopatrzenia dla wojska nie gwarantuje, iż drewno, cement, stal czy żelazo nie trafią na front. Domagali się więc pełnej holenderskiej kontroli nad całym tranzytem. Niemcy uważali taką kontrolę za zbędną, a rząd holenderski sądził, że po zawarciu umowy nie może już jej od nich żądać. Gazeta pisała też o wspólnych krokach posłów Stanów Zjednoczonych, Francji i Wielkiej Brytanii w Hadze i przewidywała, że za nimi pójdą konkretne żądania, grożące nowymi represjami gospodarczymi.

Protest trafił do rządu, który był już tylko tymczasowy. Gabinet Pietera Corta van der Lindena podał się do dymisji 2 lipca, po wyborach parlamentarnych, i sprawował władzę do czasu powołania następców. „De Telegraaf” sugerował nawet, że pośpieszny odwrót gabinetu miał związek ze spodziewanymi kłopotami z zagranicą. Jak Haga odpowiedziała na samą notę, sprawdzone źródła nie podają. Spór o tranzyt przez Holandię odziedziczył rząd Charlesa Ruijs de Beerenbroucka, który objął władzę 9 września 1918 roku.