Brytyjskie okręty podwodne na Bałtyku
- Kategoria:
- Działania zbrojne
- Front:
- Wojna na morzu
- Data:
- 17 października 1914
- Autor:
- Natalia
- Tagi:
- Royal Navy, okręty podwodne, Morze Bałtyckie, Rosja
W nocy z 17 na 18 października 1914 roku brytyjski okręt podwodny E1 przedarł się przez cieśninę Sund między Danią a Szwecją i wszedł na Morze Bałtyckie. 18 października tą samą drogą przeszedł E9. Były to pierwsze brytyjskie okręty wysłane na Bałtyk, by wspólnie z Rosjanami walczyć z niemiecką flotą.
Pomysł wyszedł od brytyjskiej Admiralicji. Niemcy trzymali na Bałtyku niewielkie siły, ale w każdej chwili mogli przerzucić tam przez Kanał Kiloński okręty z Morza Północnego. Brytyjskie okręty podwodne miały atakować niemieckie okręty wojenne na zachodnim Bałtyku, a przy okazji zagrozić żegludze, którą ze Szwecji płynęła do Niemiec ruda żelaza. Rosjanie potrzebowali takiej pomocy, bo ich Flota Bałtycka była słabsza od niemieckiej, a tydzień wcześniej straciła krążownik Pałłada, zatopiony przez niemiecki okręt podwodny.
Przez Sund
Wyznaczono trzy okręty: E1 komandora podporucznika Noela Laurence’a, E9 komandora podporucznika Maxa Hortona i E11 komandora podporucznika Martina Nasmitha. 15 października wypłynęły z Gorleston na wschodnim wybrzeżu Anglii i przez Kattegat skierowały się ku Sundowi. Przejście było bardzo trudne. Cieśnina jest płytka, miejscami zbyt płytka, by okręt mógł płynąć w zanurzeniu, a niemieckie niszczyciele i patrolowce pilnowały wejścia na Bałtyk. Wody terytorialne neutralnej Danii i Szwecji trzeba było przy tym szanować.
Laurence przeszedł jako pierwszy. Na Bałtyku natychmiast zapolował na Niemców: 18 października wystrzelił torpedę w stronę starego krążownika Victoria Louise, ale ta przeszła pod kilem. Horton, który miał kłopoty z silnikiem, przedarł się kilkanaście godzin później, kilkakrotnie zmuszany przez niemieckie niszczyciele do zanurzenia. Nasmithowi się nie udało. Zatrzymany przez awarię i niemieckie patrole, zawrócił, a następnego dnia omyłkowo zaatakował duński okręt podwodny, który wziął za niemiecki. Na szczęście żadna z dwóch torped nie wyrządziła mu szkody. E11 wrócił do Harwich.
Pod rosyjskim dowództwem
E1 i E9 popłynęły do Lipawy w Kurlandii. Rosjanie, obawiając się niemieckiego ataku, porzucili jednak tamtejszą bazę, więc Brytyjczycy przenieśli się do Rewla, dzisiejszego Tallinna, a później także do baz w Finlandii. Przeszli pod rozkazy rosyjskiego dowódcy Floty Bałtyckiej. Do końca 1914 roku nie odnieśli wielkich sukcesów, ale sama ich obecność zmusiła Niemców do większej ostrożności na Bałtyku.
Największe sukcesy przyszły w 1915 roku. W lipcu Horton storpedował i poważnie uszkodził niemiecki krążownik pancerny Prinz Adalbert, a w sierpniu, podczas bitwy w Zatoce Ryskiej, Laurence trafił krążownik liniowy Moltke. W 1915 roku dołączyły do nich kolejne brytyjskie okręty podwodne, które zatopiły wiele niemieckich statków z rudą. Horton, jeden z najsłynniejszych brytyjskich podwodniaków, w czasie II wojny światowej dowodził obroną atlantyckich konwojów przed U-Bootami. E1 i E9 nie wróciły już do Anglii. W kwietniu 1918 roku, po zawarciu przez Rosję pokoju z Niemcami, załogi zatopiły je pod Helsinkami, by nie wpadły w ręce Niemców.