Bunt w Singapurze
- Kategoria:
- Wojsko
- Front:
- Azja i Pacyfik
- Data:
- 15 lutego 1915
- Autor:
- Łukasz Skowroń
- Tagi:
- Indie Brytyjskie, Wielka Brytania, dżihad, Japonia
Po południu 15 lutego 1915 roku w koszarach Alexandra w Singapurze zbuntowała się mniej więcej połowa żołnierzy 5 Pułku Lekkiej Piechoty (5th Light Infantry) armii Indii Brytyjskich. Buntownicy zabili kilku oficerów, napadli na obóz internowanych Niemców i zabijali napotkanych na ulicach i drogach Europejczyków i mieszkańców miasta. Do stłumienia buntu Brytyjczycy musieli wezwać na pomoc marynarzy z okrętów francuskich, rosyjskich i japońskich. Zginęło, według różnych wyliczeń, od 36 do ponad 40 żołnierzy i cywilów.
Muzułmański pułk
Singapur był stolicą brytyjskiej kolonii Straits Settlements i jednym z najważniejszych portów Imperium. Jesienią 1914 roku stacjonujący tam brytyjski batalion King’s Own Yorkshire Light Infantry odpłynął do Francji. Zastąpił go 5 Pułk Lekkiej Piechoty, sprowadzony z Indii. Liczył około 800 sipajów i składał się wyłącznie z muzułmanów, głównie Ranghárów (muzułmanów wywodzących się z Radźputów) i Pasztunów. Pułk był skłócony wewnętrznie, a jego dowódca, podpułkownik E. V. Martin, nie cieszył się autorytetem ani wśród żołnierzy, ani wśród oficerów.
Od chwili, gdy Imperium Osmańskie przystąpiło do wojny, a sułtan ogłosił dżihad przeciw Ententie, wśród muzułmańskich żołnierzy w armii indyjskiej narastał niepokój. W Singapurze podsycali go miejscowi muzułmanie, przede wszystkim kupiec z Gudżaratu Kassim Mansur, który gościł sipajów w swoim domu, oraz imam Nur Alam Shah, powiązany z indyjskim ruchem niepodległościowym. Wśród żołnierzy krążyły pogłoski, że pułk zostanie wysłany do walki z Turkami, czyli z ich współwyznawcami. 27 stycznia 1915 roku ogłoszono, że pułk zostanie przeniesiony do Hongkongu. Wielu sipajów nie wierzyło jednak w ten cel podróży.
Wybuch buntu
Rankiem 15 lutego dowódca wojsk w Singapurze przyjął pożegnalną defiladę pułku. Pochwalił żołnierzy i wspomniał o ich wyjeździe następnego dnia, ale nie powiedział, dokąd popłyną. Kilka godzin później, około godziny 15, w koszarach Alexandra padł strzał, który dał sygnał do buntu. Chwyciły za broń cztery kompanie złożone z Ranghárów. Kompanie pasztuńskie w większości nie przyłączyły się do buntu, a wielu ich żołnierzy rozbiegło się po okolicy.
Buntownicy zabili dwóch brytyjskich oficerów pułku. Około stu z nich ruszyło do pobliskiego obozu w Tanglin, gdzie przetrzymywano ponad 300 internowanych Niemców, wśród nich marynarzy z krążownika Emden. Zabili dziesięciu brytyjskich wartowników, trzech żołnierzy z oddziałów sułtana Johoru i jednego z internowanych. Oczekiwali, że Niemcy przyłączą się do buntu, ale ci w większości odmówili. Kilkudziesięciu z nich skorzystało z zamieszania, by uciec. Inne grupy sipajów zabijały Europejczyków napotkanych na drogach, w okolicach portu Keppel Harbour i w Pasir Panjang, a także kilku Chińczyków i Malajów. Część buntowników otoczyła bungalow podpułkownika Martina. Bronił się w nim do rana z niewielkim oddziałem ochotników.
Moment był dla Brytyjczyków wyjątkowo niekorzystny. Trwały obchody chińskiego Nowego Roku, a chińscy członkowie ochotniczych oddziałów obrony miasta przebywali na urlopach. Regularnych wojsk brytyjskich w Singapurze prawie nie było. Władze ogłosiły stan wojenny i zebrały, kogo się dało: marynarzy ze stojącego w porcie slupa HMS Cadmus, ochotników z Singapore Volunteer Corps i Malay States Volunteer Rifles oraz niewielki oddział sikhów.
Pomoc sojuszników
Na wezwanie Brytyjczyków do Singapuru szybko przypłynęły okręty sojuszników. 17 lutego przybył francuski krążownik Montcalm, a za nim rosyjski krążownik pomocniczy Orieł i japońskie krążowniki Otowa i Tsushima. Ich oddziały desantowe wzięły udział w obławie na buntowników. Pomocy udzielił też sułtan Johoru Ibrahim, który przybył do Singapuru ze swoimi żołnierzami. Wielu sipajów, którzy przeprawili się przez cieśninę na stały ląd, poddało się w Johorze. Już wieczorem 17 lutego w rękach Brytyjczyków było 432 buntowników. 20 lutego z Rangunu przybyły kompanie brytyjskiego batalionu terytorialnego i do tego czasu bunt został w zasadzie stłumiony. Pojedynczych zbiegów chwytano jeszcze przez kilka dni.
Sądy i egzekucje
Bunt zakończył się surowymi represjami. Przed sądami wojennymi stanęło ponad 200 sipajów. Większość została skazana. 47 z nich rozstrzelano publicznie pod murami więzienia Outram. Egzekucje ściągały tłumy widzów. Jedną z nich, w marcu, oglądało według jednego z opracowań około 6 tysięcy ludzi, a inną, według prasowych relacji z końca marca, ponad 15 tysięcy. 64 skazańców zesłano dożywotnio, a 73 skazano na kary od 7 do 20 lat więzienia. Na śmierć skazano też Kassima Mansura. Nur Alam Shaha, choć uznano go za jednego z inspiratorów buntu, nie postawiono przed sądem, by nie drażnić muzułmańskiej ludności kolonii.
Komisja śledcza, która pracowała od 23 lutego do maja 1915 roku, wskazała na złe stosunki w pułku i słabość jego dowództwa, ale nie zdołała jednoznacznie ustalić przyczyn buntu. Pozostałych blisko 600 żołnierzy pułku wysłano w lipcu 1915 roku do walki w Kamerunie, a potem w Niemieckiej Afryce Wschodniej. Bunt w Singapurze był jednym z najpoważniejszych wystąpień muzułmańskich żołnierzy armii indyjskiej w czasie tej wojny. Pokazał, że wezwanie sułtana do dżihadu nie przeszło bez echa, a władze brytyjskie zaczęły od tej pory znacznie uważniej śledzić nastroje w indyjskich pułkach i działalność indyjskich organizacji niepodległościowych w Azji.