TheGreatWar.pl
← Oś czasu

Egzekucja Rogera Casementa

Kategoria:
Polityka
Data:
3 sierpnia 1916
Autor:
Łukasz Skowroń
Tagi:
Irlandia, Wielka Brytania, Herbert Henry Asquith, Stany Zjednoczone

Rano 3 sierpnia 1916 roku w londyńskim więzieniu Pentonville powieszono Rogera Casementa, byłego brytyjskiego konsula i irlandzkiego nacjonalistę, który w kwietniu wylądował w Irlandii z niemieckiego okrętu podwodnego. Został skazany na śmierć za zdradę stanu, czyli za werbowanie irlandzkich jeńców wojennych do walki po stronie Niemiec i zabiegi o niemiecką pomoc dla powstania w Irlandii. Był szesnastym i ostatnim człowiekiem straconym w związku z Powstaniem Wielkanocnym, ale jedynym, którego nie sądził sąd wojskowy, lecz zwykły sąd w Londynie.

Proces i apelacja

Proces toczył się od 26 do 29 czerwca w Królewskim Trybunale Sprawiedliwości (Royal Courts of Justice) przed trzema sędziami, którym przewodniczył najwyższy sędzia Anglii (Lord Chief Justice) lord Reading, czyli Rufus Isaacs. Oskarżał prokurator generalny Frederick Edwin Smith, przed wojną zagorzały przeciwnik autonomii Irlandii. Obrona, prowadzona przez irlandzkiego adwokata Alexandra Sullivana, dowodziła, że średniowieczna ustawa o zdradzie z 1351 roku, spisana bez znaków przestankowych w języku anglonormandzkim, nie obejmuje czynów popełnionych za granicą. Sąd uznał inaczej, co sam Casement skwitował słowami, że zostanie „powieszony na przecinku”. Zaraz po wyroku król odebrał mu tytuł szlachecki i order, który otrzymał za wcześniejszą służbę. 17 i 18 lipca Sąd Apelacyjny w sprawach karnych odrzucił apelację, a Smith odmówił zgody na dalsze odwołanie do Izby Lordów.

Prośby o łaskę

Decyzja należała odtąd do rządu Herberta Henry’ego Asquitha. Arthur Conan Doyle, który znał Casementa z kampanii przeciw zbrodniom w Kongu, ułożył petycję do premiera. Jej sygnatariusze, wśród nich G.K. Chesterton, Arnold Bennett, John Galsworthy, Jerome K. Jerome i Beatrice i Sidney Webbowie, nie bronili czynów skazanego, ale prosili o łaskę ze względu na jego zasługi, nadwątlone tropikalnymi chorobami zdrowie i skutki egzekucji w Irlandii i w Ameryce. Osobną petycję przygotował w Dublinie komitet, w którym zasiadali m.in. Douglas Hyde i pułkownik Maurice Moore. Jej autorzy pisali, że po egzekucjach przywódców powstania w maju w Irlandii panuje przekonanie, że krwi przelano już dość. George Bernard Shaw ostrzegał w swoim tekście, że szubienica uczyni z Casementa irlandzkiego męczennika.

Przeciw ułaskawieniu działały maszynopisy rzekomych dzienników Casementa, opisujących jego życie homoseksualne, które władze pokazywały politykom, dziennikarzom i dyplomatom, także amerykańskim. Część potencjalnych obrońców wycofała się z poparcia. 29 lipca Senat Stanów Zjednoczonych przyjął rezolucję wyrażającą nadzieję, że rząd brytyjski okaże łaskę irlandzkim więźniom politycznym. Według dokumentów Departamentu Stanu rezolucja trafiła do niego z Białego Domu dopiero 2 sierpnia przed południem i jeszcze tego dnia została wysłana telegraficznie do Londynu. Amerykański chargé d’affaires przekazał ją ministrowi spraw zagranicznych Edwardowi Greyowi 3 sierpnia, a w meldunku do Waszyngtonu dodał, że Casement został stracony wcześnie rano.

Ostatni dzień

W dniu egzekucji Casement na własną prośbę został przyjęty do Kościoła katolickiego, w którym według jego biografów matka potajemnie ochrzciła go w dzieciństwie. Towarzyszyli mu dwaj księża z parafii w londyńskim Stepney, Timothy Ring i James Carey. Ten drugi mówił później, że Casement był świętym. Wyrok wykonał kat John Ellis. Ciało, zgodnie z ówczesną praktyką, pochowano w niegaszonym wapnie na terenie więzienia, choć Casement chciał spocząć nad zatoką Murlough w hrabstwie Antrim, gdzie spędził młodość. Następnego dnia rząd wydał oświadczenie, że okoliczności sprawy rozważano „starannie i wielokrotnie”. Nazwał Casementa „chętnym agentem Niemiec”, oświadczył, że po procesie zdobył dowody, iż jego brygada złożona z jeńców mogła zostać użyta przeciw Brytyjczykom w Egipcie, i odrzucił twierdzenie, że Casement przypłynął do Irlandii, by powstrzymać powstanie.

Egzekucja, tak jak przewidywali autorzy petycji, wzmocniła w Irlandii falę sympatii dla straconych, która narastała od maja, a w Stanach Zjednoczonych zaszkodziła Wielkiej Brytanii wśród irlandzkich Amerykanów. Spór o autentyczność tak zwanych czarnych dzienników trwa do dziś. Badanie pisma przeprowadzone w 2002 roku uznało je za autentyczne, ale część badaczy nadal uważa je za fałszerstwo. W 1965 roku rząd brytyjski zgodził się wydać szczątki Casementa Irlandii. Pochowano go z honorami państwowymi na cmentarzu Glasnevin w Dublinie.