- Kategoria:
- Dyplomacja
- Front:
- Front zachodni
- Data:
- 4 sierpnia 1914
- Autor:
- Łukasz Skowroń
4 sierpnia 1914 roku o godzinie 6 rano niemiecki poseł w Brukseli wręczył belgijskiemu ministrowi spraw zagranicznych krótką notę. Niemcy oświadczały w niej, że wobec odrzucenia przez Belgię ich „życzliwych propozycji” są zmuszone przeprowadzić, „w razie potrzeby siłą oręża”, zapowiadane wcześniej działania. Nota nie nazywała tego wprost wypowiedzeniem wojny, ale w praktyce nim była. Dwie godziny później wojska niemieckie przekroczyły granicę.
Wojna z państwem neutralnym
Belgia nie zagrażała Niemcom i nie była stroną żadnego sojuszu. Jej jedyną „winą” było położenie na drodze, którą niemiecki plan Schlieffena przewidywał dla głównego uderzenia na Francję. Przemarsz przez Belgię pozwalał ominąć silnie ufortyfikowaną granicę francusko-niemiecką i wyjść na tyły armii francuskiej.
Niemcy były jednym z gwarantów belgijskiej neutralności, zapisanej w traktacie londyńskim z 1839 roku. Atak na Belgię oznaczał więc złamanie zobowiązania, które same przyjęły. W dniu inwazji kanclerz Theobald von Bethmann Hollweg przyznał to otwarcie w Reichstagu. Mówił, że Niemcy znajdują się w stanie koniecznej obrony, a „konieczność nie zna prawa”. Przyznał, że wkroczenie do Belgii jest sprzeczne z prawem międzynarodowym, i zapowiedział, że Niemcy naprawią wyrządzoną krzywdę, gdy tylko osiągną swój cel wojskowy.
Odpowiedź Belgii
Tego samego dnia król Albert I przemówił do zgromadzonego parlamentu. Wezwał Belgów do jedności i obrony kraju. Rząd zerwał stosunki dyplomatyczne z Niemcami i zwrócił się o pomoc do mocarstw gwarantujących neutralność Belgii: Wielkiej Brytanii, Francji i Rosji.
Belgijska armia, niewielka i niedostatecznie przygotowana, przystąpiła do obrony. Jej pierwszym punktem oporu stała się twierdza Liège, otoczona pierścieniem fortów na brzegach Mozy. Niemcy spodziewali się, że zdobędą ją w ciągu kilku dni.
Znaczenie
Atak na Belgię miał skutki, których niemieccy przywódcy nie docenili. Przesądził o przystąpieniu do wojny Wielkiej Brytanii, która jeszcze tego samego dnia wieczorem wypowiedziała Niemcom wojnę. Obraz małego, napadniętego kraju, który wybrał opór zamiast uległości, wpłynął też na opinię publiczną na całym świecie, w tym w neutralnych Stanach Zjednoczonych. Dla Belgii rozpoczynały się ponad cztery lata okupacji, a dla jej mieszkańców czas głodu, deportacji i represji.