TheGreatWar.pl
← Oś czasu

Ostatni ostrzał Paryża

Kategoria:
Działania zbrojne
Front:
Front zachodni
Data:
9 sierpnia 1918
Autor:
Łukasz Skowroń
Tagi:
Niemcy, Francja, Paryż, artyleria oblężnicza

9 sierpnia 1918 roku Paryż po raz ostatni znalazł się pod ogniem niemieckiego działa dalekonośnego, które paryżanie nazywali „Bertą”. Według Henry’ego W. Millera, amerykańskiego oficera artylerii i autora obszernej książki o tym ostrzale, tego dnia między 9.13 a 14.00 działo oddało w stronę miasta dwanaście strzałów. Niemiecki autor Heinrich Eisgruber, który po wojnie opisał tę operację, podaje, że ostatni pocisk wystrzelony na Paryż poleciał 9 sierpnia o drugiej po południu. Brytyjska chronologia wojny notuje ostatni ostrzał stolicy Francji pod 15 sierpnia. Francuski historyk wojskowy Alain Huyon zwraca uwagę, że relacje świadków co do końca ostatniej serii są sprzeczne i że według niektórych trwała ona mniej więcej do połowy sierpnia. Większość źródeł, w tym prace Millera i Huyona, uznaje jednak za ostatni dzień ostrzału 9 sierpnia.

Wędrujące działo

Ostrzał zaczął się 23 marca, dwa dni po rozpoczęciu wielkiej ofensywy niemieckiej nad Sommą. Działa zbudowane przez zakłady Kruppa i obsługiwane przez marynarzy strzelały z odległości ponad stu kilometrów, z lasu u stóp wzgórza Mont de Joie koło Crépy pod Laon. Pierwsza seria trwała do początku maja, druga od 27 maja do 11 czerwca, w czasie niemieckiej ofensywy nad Aisne. Gdy Niemcy doszli nad Marnę, jedno działo przewieziono na nowe stanowisko w lesie koło Bruyères-sur-Fère, niedaleko Fère-en-Tardenois, skąd 15 i 16 lipca, w pierwszych dniach drugiej bitwy nad Marną, wystrzeliło na Paryż czternaście pocisków. Francuska kontrofensywa z 18 lipca zmusiła Niemców do pośpiesznej ewakuacji. Według Eisgrubera pociąg z działem przejechał przez Soissons pod ogniem francuskiej artylerii, która zaraz potem przecięła tor pod Venizel. Pod koniec lipca francuski oficer wywiadu znalazł w lesie koło Bruyères wykop po stanowisku i resztki skrzyń po czternastu pociskach, z oznaczeniami zgodnymi z odłamkami zebranymi w Paryżu.

Działo trafiło na stanowisko przygotowane od kilku tygodni w lesie koło wsi Beaumont-en-Beine w departamencie Aisne, na zachód od La Fère, około 108 kilometrów od Paryża. Francuskie lotnictwo wykryło prace na tym terenie już w czerwcu, ale Niemcy zbudowali w pobliżu kilka fałszywych bocznic i stanowisk. 5 sierpnia o 9.52 zaczęła się czwarta i ostatnia seria. Według Millera 5 sierpnia działo oddało 17 strzałów, 6 sierpnia 18, a 7 sierpnia 12. Gabinet francuskiego ministra wojny odnotował 6 sierpnia, że „od wczoraj działo strzelające na Paryż wznowiło ogień”.

Koniec ostrzału

8 sierpnia Brytyjczycy i Francuzi uderzyli pod Amiens i przełamali niemiecki front. Tego dnia działo wystrzeliło jeszcze pięć razy, a 9 sierpnia, gdy sprzymierzeni wciąż posuwali się naprzód, dwanaście. Wieczorem dowództwo uznało, że stanowisko pod Beaumont, choć jeszcze poza zasięgiem francuskiej piechoty, znalazło się w zasięgu ciężkiej artylerii przeciwnika, który dobrze wiedział, gdzie ono jest. Działo, lawetę i stalową podstawę rozebrano w pośpiechu i do 12 sierpnia wywieziono. Według Millera pozostałe lufy, przewiercone już na większy kaliber, miały mniejszy zasięg, a stanowisk bliżej Paryża Niemcy nie mieli. Ostrzał się skończył.

Według paryskiej prefektury policji, na którą powołuje się Huyon, w ciągu 46 dni ostrzału na Paryż i jego przedmieścia spadło 367 pocisków. Zabiły one 256 osób, a raniły 620. Eisgruber podawał mniejszą liczbę strzałów, około 320. Najwięcej ofiar pochłonął jeden strzał: 29 marca, w Wielki Piątek, pocisk przebił sklepienie kościoła św. Gerwazego i Protazego w czasie nabożeństwa. Według tablicy w kościele zginęło 91 osób, a 68 zostało rannych. Ostrzał nie złamał jednak paryżan ani nie zmienił przebiegu wojny. Niemcy jeszcze przed zawieszeniem broni zniszczyli wycofane działa i ich dokumentację, tak że żadne nie wpadło w ręce sprzymierzonych.