TheGreatWar.pl
← Oś czasu

Rokowania w Batumi

Kategoria:
Dyplomacja
Front:
Bliski Wschód
Data:
11 maja 1918
Autor:
Natalia
Tagi:
Imperium Osmańskie, Kaukaz, Niemcy, Gruzja

11 maja 1918 roku w Batumi, porcie zajętym przez Turków niespełna miesiąc wcześniej, zebrała się konferencja pokojowa między Imperium Osmańskim a Zakaukaską Republiką Federacyjną. Był to ciąg dalszy rokowań, które w marcu i kwietniu toczyły się w Trapezuncie. Brytyjska chronologia wojny notuje pod 6 maja przybycie do Batumi delegatów tureckich i niemieckich, ale pierwsze i jedyne formalne posiedzenie konferencji odbyło się według zgodnych relacji historyków i uczestników 11 maja. Tak datują je brytyjscy historycy wojen kaukaskich W.E.D. Allen i Paweł Muratow, ormiański historyk Richard Hovannisian i rosyjskie opracowania.

Delegacje

Delegacji zakaukaskiej, liczącej według azerbejdżańskich opracowań około 45 osób, przewodniczył premier i minister spraw zagranicznych Akaki Czchenkeli. Zasiadali w niej przedstawiciele Gruzinów, Ormian i Azerbejdżanów, którzy coraz wyraźniej ciągnęli każdy w swoją stronę. Delegacją osmańską kierował minister sprawiedliwości Halil Bej (Menteşe), a obok niego zasiadał dowódca wojsk tureckich na Kaukazie, Wehib Pasza. Czchenkeli liczył na to, że w rozmowach wezmą udział także inne państwa centralne, które mogłyby hamować apetyty Turków. Na jego zaproszenie przybyła niewielka misja niemiecka z generałem Ottonem von Lossowem, ale tylko w roli obserwatora. Turcy przywieźli z kolei przedstawicieli górali Kaukazu Północnego. Ich przedstawiciel Haidar Bammat ogłosił w Batumi niepodległość Republiki Górskiej Północnego Kaukazu i poprosił o dopuszczenie do obrad.

Nowe żądania

Czchenkeli chciał rozmawiać na podstawie traktatu brzeskiego, który Zakaukazie przyjęło, ogłaszając niepodległość 22 kwietnia. Oddawał on Turcji okręgi Karsu, Ardahanu i Batumi, a te Turcy już zajęli. Halil Bej oświadczył jednak, że skoro Ormianie i Gruzini odpowiedzieli na tureckie propozycje oporem zbrojnym i przelała się krew, charakter wzajemnych stosunków się zmienił, a postanowienia brzeskie nie mogą już być jedyną podstawą rokowań. Strona osmańska położyła na stole gotowy projekt traktatu. Według Allena i Muratowa Turcy zażądali obsadzenia przez swoje wojska okręgów Achalciche, Achalkalaki i Aleksandropola (dziś Giumri), przekazania im kontroli nad linią kolejową z Aleksandropola przez Eczmiadzyn i Nachiczewan do Dżulfy, potrzebną do przerzutu wojsk do północnej Persji, oraz swobodnego korzystania z całej Kolei Zakaukaskiej do końca wojny z Wielką Brytanią. Rosyjskie opracowania dodają, że Armenia miała stracić około dwóch trzecich guberni erywańskiej.

Dla Ormian oznaczało to katastrofę. Po utracie Karsu zostawał im skrawek ziemi wokół Erywania i jeziora Sewan, zatłoczony przez setki tysięcy uchodźców. Gruzini tracili okręgi ściśle związane z Tyflisem. Inaczej patrzyli na to Azerbejdżanie, którzy widzieli w Turkach pobratymców i liczyli na ich pomoc w odebraniu Baku bolszewikom. Za żądaniami stały plany Envera Paszy, który po łatwych zwycięstwach wiosny chciał sięgnąć po Baku i perski Azerbejdżan.

Na posiedzeniu 11 maja konferencja właściwie się zakończyła. Dalsze rozmowy toczyły się przez około dwa tygodnie w drodze wymiany not, a Turcy nie czekali na ich wynik. W nocy z 14 na 15 maja przedstawili ultimatum w sprawie Aleksandropola i niemal od razu ruszyli dalej. Niemiecka misja, zaniepokojona tureckimi ambicjami na Kaukazie, zaproponowała później pośrednictwo, ale bez skutku. Rokowania w Batumi zakończyły się dopiero 4 czerwca, gdy Turcy podpisali osobne traktaty z trzema państwami, które powstały na gruzach federacji.