Turcy zajmują Batumi
- Kategoria:
- Działania zbrojne
- Front:
- Bliski Wschód
- Data:
- 14 kwietnia 1918
- Autor:
- Natalia
- Tagi:
- Imperium Osmańskie, Kaukaz, Morze Czarne
14 kwietnia 1918 roku wojska osmańskie zajęły Batumi, najważniejszy port Zakaukazia nad Morzem Czarnym, do którego dochodziła kolej z Tyflisu i Baku. Rosja odebrała to miasto Turcji czterdzieści lat wcześniej, po wojnie z lat 1877–1878, i zrobiła z niego twierdzę oraz port, przez który wywożono kaukaską naftę. Według brytyjskich historyków wojen kaukaskich W.E.D. Allena i Pawła Muratowa oraz większości nowszych opracowań Turcy uderzyli na Batumi rano, a jeszcze tego samego dnia twierdza się poddała. Turecka prasa ogłosiła zwycięstwo w kolejnych dniach. Brytyjska chronologia wojny podaje datę 15 kwietnia.
Ultimatum
Na mocy traktatu brzeskiego Rosja Radziecka zobowiązała się wycofać z okręgów Karsu, Ardahanu i Batumi. Władze Zakaukazia w Tyflisie traktatu nie uznawały i od 14 marca rokowały z Turkami w Trapezuncie. Turcy tracili cierpliwość. 6 kwietnia z Konstantynopola nadeszło ultimatum, które żądało opuszczenia spornych okręgów do 10 kwietnia. Szef zakaukaskiej delegacji, gruziński mienszewik Akaki Czchenkeli, był gotów ustąpić. Prosił jedynie o pozostawienie Batumi, bez którego region tracił dostęp do morza, a gdy Turcy odmówili, zgodził się na rokowania na warunkach brzeskich. Według Allena i Muratowa 10 kwietnia z Tyflisu wysłano zgodę na przyjęcie ultimatum, według innych źródeł tego dnia rząd odwołał delegację z Trapezuntu. Sprawy i tak wymknęły się spod kontroli. 12 kwietnia turecki dowódca wojsk podchodzących pod Batumi zażądał wydania twierdzy i okolic najpóźniej do następnego dnia.
Gruzini nie chcieli oddać miasta bez walki. Szef rządu Zakaukazia Ewgeni Gegeczkori przekonywał, że Batumi łatwo się obroni, a Irakli Cereteli wygłosił w Sejmie Zakaukaskim płomienną mowę za obroną miasta i odrzuceniem traktatu brzeskiego. Ormianie od dawna byli za walką z Turkami. Przeciw byli tylko deputowani azerbejdżańscy, niechętni wojnie z muzułmanami. Sejm odrzucił ultimatum i od 14 kwietnia Zakaukazie, które dotąd nie uważało się za stronę wojny, formalnie znalazło się w stanie wojny z Imperium Osmańskim. Cereteli i Noe Żordania pojechali zaraz organizować obronę.
Kapitulacja
Było już za późno. 14 kwietnia oddziały osmańskiej 37 Kaukaskiej Dywizji, wsparte przez nieregularne oddziały Lazów i Adżarów, uderzyły na Batumi. Według Allena i Muratowa w ciągu kilku godzin komendant twierdzy zdecydował się na kapitulację. W niewoli znalazło się około 3 tysięcy żołnierzy garnizonu, w tym 600 oficerów. Rosyjskie i radzieckie opracowania podają, że w twierdzy było nawet kilkanaście tysięcy żołnierzy i około stu dział, a miejska rada sama rozwiązała bolszewicki komitet obrony i wyłoniła delegację, która miała przyjąć wkraczające wojska tureckie. Port oddano niemal bez walki. Reszta gruzińskiego korpusu cofnęła się na pozycje między Kobuleti a Ozurgeti, znane z walk w wojnach krymskiej i rosyjsko-tureckiej.
W Imperium Osmańskim zdobycie Batumi przyjęto z euforią. Wraz z Karsem i Ardahanem miasto należało do „trzech sandżaków” utraconych w 1878 roku, o których pamiętano w Konstantynopolu jak we Francji o Alzacji i Lotaryngii. Gazety pisały o „odzyskaniu Batumi”, a w ciągu kilku dni przybyli tam politycy i dziennikarze. Według francuskiego historyka Étienne’a Forestier-Peyrata wkrótce sam Enver Pasza objechał wybrzeże, odwiedził Trapezunt i Batumi i ogłosił wyzwolenie trzech sandżaków. Ulice zmieniły nazwy: ulica Dondukowa-Korsakowa stała się ulicą 3 Armii, a ulica Piotrogrodzka – ulicą Konstantynopolitańską.
Utrata Batumi wstrząsnęła Tyflisem. Gruzini, którzy dotąd najmocniej sprzeciwiali się ustępstwom, uznali, że jedynym wyjściem jest ogłoszenie niepodległości Zakaukazia i wznowienie rokowań. Batumi pozostało w rękach tureckich do końca wojny. W maju to właśnie tu zebrała się nowa konferencja pokojowa, na której Turcy zażądali znacznie więcej niż w Brześciu.