TheGreatWar.pl
← Oś czasu

Rzekoma wojna San Marino z Austro-Węgrami

Kategoria:
Dyplomacja
Data:
3 czerwca 1915
Autor:
Natalia
Tagi:
Włochy, Austro-Węgry, neutralność, wypowiedzenie wojny

Brytyjska chronologia wojny notuje pod 3 czerwca 1915 roku, że San Marino wypowiedziało wojnę Austro-Węgrom. Tę samą informację powtarza wiele zestawień wypowiedzeń wojny z lat 1914–1918, a o maleńkiej republice, która ruszyła do boju u boku Włoch, pisały już w czerwcu 1915 roku gazety, między innymi nowojorski „The New York Times”. Według historyków San Marino i większości opracowań żadnego wypowiedzenia wojny jednak nie było. Ani Wielka i Generalna Rada, ani stojący na czele państwa kapitanowie regenci nie ogłosili stanu wojny, a republika przez cały konflikt pozostawała formalnie neutralna. Za doniesieniem kryło się co innego: wybuch entuzjazmu dla wojny Włoch i ochotniczy zaciąg do włoskiej armii, który w Wiedniu uznano za dowód, że San Marino stanęło po stronie wroga.

Enklawa obok wojującego sąsiada

San Marino, położone na stokach Monte Titano niedaleko Rimini, liczyło wtedy około 10 tysięcy mieszkańców i ze wszystkich stron otaczało je Królestwo Włoch. Niepodległość republiki potwierdził układ z Włochami z 1862 roku, zmieniony w 1872 roku. Jej gospodarka była całkowicie zależna od sąsiada, który na mocy konwencji z lutego 1914 roku wypłacał jej rocznie 360 tysięcy lirów.

Gdy Włochy szykowały się do wojny, Rzym zaczął patrzeć na neutralnego sąsiada podejrzliwie. Na początku 1915 roku włoski rząd zarzucił władzom republiki, że na szczycie Monte Titano działa stacja radiotelegraficzna, którą mogliby wykorzystać austriaccy szpiedzy. Według sanmaryńskiego historyka Vertera Casalego stację rok wcześniej zbudował dla własnej przyjemności miejscowy profesor Borbiconi i rozebrał ją, gdy zorientował się, jakie budzi obawy. Włochy bały się też, że w republice będą się chronić dezerterzy i uchylający się od poboru, a włoscy chłopi zaczną tam ukrywać konie i wozy przed wojskowymi rekwizycjami.

Karabinierzy i telefony

24 maja 1915 roku, w pierwszym dniu wojny, Włochy zaproponowały San Marino porozumienie. Obywatele republiki mieli być traktowani tak jak Włosi, a nie jak cudzoziemcy, a ich konie i pojazdy miały być zwolnione z rekwizycji. W zamian republika miała nie dopuszczać do niczego, co mogłoby zaszkodzić włoskiej sprawie, wydawać Włochom dezerterów i poborowych, którzy się nie stawili, oraz przekazywać dane o mieszkających u niej Włochach. 1 czerwca do San Marino przybyło czterech włoskich karabinierów, którzy mieli założyć tam swój posterunek. Władze republiki uznały to za naruszenie suwerenności i zdołały ich odprawić. Włochy odpowiedziały przerwaniem połączeń telefonicznych i cenzurą poczty, tłumacząc, że takie środki stosuje się w czasie wojny wobec każdego obcego państwa. San Marino utworzyło wtedy w Serravalle własny posterunek karabinierów, podległy władzom republiki, a w kolejnych miesiącach mozolnie negocjowało z Rzymem złagodzenie kontroli.

Ochotnicy

Wśród mieszkańców republiki przeważali jednak zwolennicy wojny. Przeciwnikami interwencji byli głównie socjaliści. 4 czerwca 1915 roku student Giuliano Gozi, późniejszy przywódca miejscowych faszystów i wieloletni sekretarz stanu, ogłosił odezwę, w której sławił wojnę Włoch i wzywał młodzież San Marino, by wsparła ją na froncie. To właśnie ta prywatna odezwa, a nie żaden akt państwowy, uchodziła później za „wypowiedzenie wojny”. Według Casalego do armii włoskiej zgłosiło się w tym czasie dziesięciu młodych ludzi, wśród nich sam Gozi. Dwaj z nich, Carlo Simoncini i Sady Serafini, zginęli w walkach z Austriakami na froncie nad Isonzo. Na początku czerwca powstał też komitet pomocy dla walczących Włochów i ich rodzin, a 23 czerwca kapitan regent Moro Morri publicznie pochwalił wojnę, z której Włochy miały wyjść „silniejsze i większe”.

Zapał podsycała także sprawa wyspy Rab, po włosku Arbe, u wybrzeży Dalmacji. Według tradycji pochodził z niej święty Maryn, kamieniarz, który na początku IV wieku założył na Monte Titano pustelnię, z której wyrosła republika. Mieszkańcy San Marino liczyli, że po wojnie wyspa przypadnie Włochom. Nie wiedzieli, że w tajnym traktacie londyńskim z kwietnia 1915 roku Ententa przeznaczyła Arbe nie Włochom, lecz przyszłej Chorwacji.

Reakcja Wiednia

W Wiedniu odezwę, ochotników i bierność władz, które ich nie powstrzymały, uznano za dowód, że republika tylko udaje neutralność. Według części źródeł Austro-Węgry zerwały lub zamroziły stosunki z San Marino już w 1915 roku, a mieszkających w monarchii Sanmaryńczyków internowano lub odsyłano do Włoch. Inni autorzy wiążą zerwanie z późniejszym okresem, gdy San Marino wysłało na front włoski własny szpital polowy. Działał on od 1917 roku do końca wojny i według sanmaryńskich źródeł w lipcu 1918 roku udzielił pierwszej pomocy rannemu amerykańskiemu ochotnikowi Czerwonego Krzyża, Ernestowi Hemingwayowi.

Pogłoska o wojnie San Marino z Austro-Węgrami okazała się trwała. Jeszcze w 1940 roku amerykański tygodnik „Time” pisał, że republika przystąpiła do wojny razem z Włochami, a potem zapomniała przysłać delegatów na konferencję pokojową. W rzeczywistości San Marino nigdy w stan wojny nie weszło, więc nie miało też z kim zawierać pokoju.