Ustawa o rejestracji narodowej
- Kategoria:
- Społeczeństwo
- Data:
- 15 lipca 1915
- Autor:
- Natalia
15 lipca 1915 roku sankcję królewską otrzymała w Wielkiej Brytanii National Registration Act, ustawa o rejestracji narodowej. Nakazywała ona sporządzenie rejestru wszystkich mieszkańców w wieku od 15 do 65 lat, kobiet i mężczyzn, z wyjątkiem żołnierzy i marynarzy. Każdy miał podać swój wiek, zawód i miejsce pracy oraz zadeklarować, czy jest gotów podjąć inną pracę, do której ma kwalifikacje. Rejestrację wyznaczono na niedzielę 15 sierpnia.
Inwentaryzacja narodu
Projekt przedstawił w Izbie Gmin 29 czerwca konserwatysta Walter Long, w rządzie koalicyjnym przewodniczący Local Government Board, urzędu nadzorującego samorządy. Powołał się na słowa premiera Herberta Henry’ego Asquitha, że obowiązkiem chwili jest oddać na służbę państwa dobrowolną i zorganizowaną pomoc wszystkich klas społecznych. Państwo, mówił, musi najpierw wiedzieć, jakimi zasobami dysponuje, tak jak przedsiębiorca, który zagląda do książeczki bankowej, zanim cokolwiek postanowi. Zapewniał, że ustawa nie służy przymusowi wobec robotników, lecz porządnej organizacji. Rejestr miały sporządzić samorządy pod nadzorem rejestratora generalnego, tak jak przy spisie powszechnym. Pomoc zaoferowali między innymi nauczyciele, gotowi pracować w czasie wakacji. Zarejestrowani dostawali zaświadczenie, które Long chciał widzieć jako „odznakę honoru”. Za uchylanie się od obowiązku groziła grzywna do 5 funtów i 1 funt za każdy dzień zwłoki.
W Izbie Lordów projekt bronił 13 lipca lord Lansdowne. Mówił o „zdumiewającej nieudolności narodowej organizacji”, jak to ujął pewien życzliwy zagraniczny krytyk. Wojna pokazała, że wojsko werbowało ludzi bez ładu. Jedna z firm zbrojeniowych na początku wojny wypuściła do armii 600–700 robotników i od tamtej pory odczuwała ich brak. Rolnicy tracili parobków, niektóre okolice wyludniły się z mężczyzn, a inne prawie nie odczuły werbunku. Do wojska szli też masowo żonaci mężczyźni z rodzinami na utrzymaniu, co obciążało państwo zasiłkami.
Szczególnie potraktowano Irlandię. Tam ustawa miała obowiązywać tylko na tych obszarach, na których wprowadzi ją lord namiestnik Irlandii. Lansdowne przyznał otwarcie, że narzucanie rejestru całej wyspie byłoby bezcelowe, bo nie można się tam spodziewać takiego odzewu jak w Wielkiej Brytanii.
Krok w stronę poboru
Przeciwnicy od początku widzieli w ustawie zapowiedź poboru. Jeden z irlandzkich posłów już 29 czerwca nazwał ją pilotem poboru. Rząd zaprzeczał. Lansdowne podkreślał, że jedynym przymusem jest sama rejestracja, a o przymusowej służbie w wojsku czy w przemyśle ustawa nie mówi ani słowem. Tymczasem kraj wciąż opierał się na ochotnikach, a w rządzie koalicyjnym narastał spór o pobór.
Rejestracja odbyła się zgodnie z planem 15 sierpnia. Rozesłano około 29 milionów formularzy. Wyniki, znane w połowie września, pokazały, że poza armią pozostaje prawie 5 milionów mężczyzn w wieku poborowym, z których około 1,6 miliona pracowało w zawodach uznanych za niezbędne. Rejestr posłużył w październiku do akcji werbunkowej lorda Derby, ostatniej wielkiej próby utrzymania systemu ochotniczego. Gdy i ona nie przyniosła oczekiwanych rezultatów, w styczniu 1916 roku Wielka Brytania wprowadziła pobór. Formularze z 1915 roku zniszczono po wojnie.