TheGreatWar.pl
← Oś czasu

Zatopienie statku szpitalnego Portugal

Kategoria:
Działania zbrojne
Front:
Wojna na morzu
Data:
30 marca 1916
Autor:
Natalia
Tagi:
Rosja, okręty podwodne, Morze Czarne, zbrodnie wojenne

30 marca 1916 roku (17 marca według kalendarza juliańskiego, obowiązującego wówczas w Rosji) niemiecki okręt podwodny U-33 storpedował na Morzu Czarnym, u anatolijskiego wybrzeża w pobliżu Rize, rosyjski statek szpitalny Portugal. Statek przełamał się na dwie części i zatonął w ciągu jednej, dwóch minut. Na pokładzie nie było rannych, ale byli lekarze, siostry miłosierdzia i sanitariusze Czerwonego Krzyża oraz francusko-rosyjska załoga. Liczba ofiar różni się w źródłach: rosyjska komisja śledcza naliczyła 85 zabitych, a nowojorska prasa z kwietnia 1916 roku i francuskie źródła podają 115 zabitych spośród 273 osób na pokładzie.

Francuski liniowiec w rosyjskiej służbie

Portugal był starym francuskim statkiem pasażerskim. Zbudowano go w 1886 roku w stoczni w La Ciotat dla towarzystwa żeglugowego Messageries Maritimes, które używało go na liniach do Ameryki Południowej, a potem do Aleksandrii i na Morze Czarne. Jesienią 1914 roku zamknięcie cieśnin czarnomorskich odcięło go od Francji. 29 października stał w porcie w Odessie, gdy flota osmańska zaatakowała rosyjskie porty, i został wtedy uszkodzony. Potem oddano go do dyspozycji rządu rosyjskiego, który urządził na nim szpital Rosyjskiego Czerwonego Krzyża. Francuscy oficerowie i marynarze pozostali na pokładzie, a obok nich służyli Rosjanie. Według brytyjskiej broszury z 1917 roku, opartej na raporcie rosyjskiej komisji śledczej pod przewodnictwem senatora Aleksieja Kriwcowa, rząd rosyjski zawiadomił Turcję i Bułgarię o nowym statusie statku i uzyskał jego uznanie.

Od końca lutego 1916 roku Portugal zabierał rannych z wybrzeża Lazystanu, gdzie Rosjanie posuwali się wzdłuż morza w stronę Trabzonu. Na początku marca zajęli Rize, a ich patrole doszły w pobliże miasteczka Of. Brzeg nie miał tam portów, więc ranni trafiali na statek łodziami. Do końca marca Portugal zdążył odbyć pięć takich rejsów.

Atak

30 marca rano Portugal płynął z Batumi w stronę Of, holując kilka płaskodennych łodzi do przewozu rannych. W pobliżu Rize zatrzymał się, bo jedna z łodzi nabierała wody. Pogoda była dobra, a statek był pomalowany na biało, z czerwonym pasem wzdłuż burt, z czerwonymi krzyżami na kominach i flagą Czerwonego Krzyża na maszcie. Według świadków, których przesłuchała rosyjska komisja, około ósmej ktoś zauważył peryskop. Kapitan i oficerowie uspokajali ludzi, że statek szpitalny jest chroniony przez prawo międzynarodowe. Okręt podwodny wystrzelił jedną torpedę, która chybiła, okrążył statek i z bliska wystrzelił drugą. Trafiła w maszynownię. Po wybuchu kadłub pękł, a po chwili eksplodowały kotły. Komendant oddziału okrętów w Batumi, do którego należał Portugal, pisał później, że z pokładu nie widziano ani okrętu, ani peryskopu, a tylko ślad nadpływającej torpedy, gdy na unik było już za późno.

Rozbitków ratowały kuter motorowy i trawler, a według części relacji także rosyjski niszczyciel Żarkij. Według rosyjskiej komisji zginęło 45 osób z personelu Czerwonego Krzyża, w tym 21 sióstr miłosierdzia, 21 marynarzy rosyjskich i 19 francuskich. U-33 dowodził kapitanlejtnant Konrad Gansser. Okręt przeszedł w tym czasie z Morza Śródziemnego do flotylli w Konstantynopolu i działał we wschodniej części Morza Czarnego.

Oburzenie

Rząd rosyjski oskarżył Niemcy o złamanie konwencji haskich, które chroniły statki szpitalne, i nazwał zatopienie zbrodnią. Prasa w Rosji i państwach Ententy pisała o piractwie. Moskiewska duma miejska postanowiła wznieść pomnik ofiarom, ale nigdy go nie zbudowano. Portugal nie był ostatnim statkiem szpitalnym zatopionym na Morzu Czarnym. W lipcu 1916 roku na tych samych wodach zatonął inny rosyjski statek szpitalny, Wpieriod.