Anatema na Wenizelosa
- Kategoria:
- Polityka
- Front:
- Front bałkański
- Data:
- 25 grudnia 1916
- Autor:
- Łukasz Skowroń
25 grudnia 1916 roku, czyli 12 grudnia według kalendarza juliańskiego, którym posługiwała się Grecja, na Polu Marsowym (Pedion tou Areos), placu ćwiczeń wojskowych w Atenach, arcybiskup Aten Teoklitos i członkowie Świętego Synodu rzucili anatemę, czyli kościelną klątwę, na Elefteriosa Wenizelosa. Datę 12 grudnia podają ateńskie gazety z następnego dnia, które opisały ceremonię, a amerykański dziennikarz Paxton Hibben, przychylny królowi i obecny na miejscu, pisze, że odbyła się w zachodnie Boże Narodzenie. Brytyjski publicysta George F. Abbott, również sprzyjający królowi, podaje 26 grudnia. Był to szczyt nagonki na przywódcę rządu w Salonikach, wobec którego tydzień wcześniej wydano nakaz aresztowania pod zarzutem zdrady stanu.
Kościół w schizmie
Kościół Grecji podzielił się tak samo jak kraj. Metropolici starej Grecji, z arcybiskupem Teoklitosem na czele, stanęli po stronie króla Konstantyna I, a biskupi „nowych ziem”, przyłączonych w wojnach bałkańskich i podległych Patriarchatowi Konstantynopolitańskiemu, poparli Wenizelosa. Grecki prawnik kościelny Jeorjos Andrutsopulos pisze, że już na przełomie listopada i grudnia Synod, na wniosek metropolity Larisy Arseniosa, wezwał rząd do podjęcia kroków przeciw „rewolucjonistom z Salonik”, „aby Kościół nie był zmuszony uciec się do środków przewidzianych przez święte kanony”. Rojaliści mieli też własną listę krzywd: na ziemiach podległych Wenizelosowi aresztowano kilku biskupów wiernych królowi. Hibben wymienia wśród nich metropolitów Dramy i Kozani.
Po walkach w Atenach 1 grudnia nastroje jeszcze się zaostrzyły. Rojaliści byli przekonani, że desant sprzymierzonych miał być sygnałem do przewrotu wenizelistów, a dowodem był rzekomy list Wenizelosa znaleziony u generała Korakasa, który Wenizelos nazwał fałszerstwem. Blokada wybrzeży, którą sprzymierzeni wprowadzili 8 grudnia, odcinała kraj od zboża, a winą za nią obarczano „zdrajcę”, który sprowadził na Grecję obce floty.
Rząd za, rząd przeciw
Rola rządu Spiridona Lambrosa do dziś budzi spory, bo źródła mówią co innego. Andrutsopulos, opierając się na dokumentach Synodu, opisuje dzień pełen wahań. 24 grudnia (11 grudnia według kalendarza juliańskiego) do arcybiskupa przyszła delegacja przewodniczących stowarzyszeń i oznajmiła, że nazajutrz lud zbierze się na Polu Marsowym, by rzucić kamień anatemy na Wenizelosa, i zażądała udziału duchowieństwa. Synod się zgodził. Komisarz królewski przy Synodzie Michail Galanos zawiadomił o tym premiera, a Lambros w rozmowie z arcybiskupem wyraził życzenie rządu, by duchowni w tym nie uczestniczyli. Rano 25 grudnia Teoklitos napisał do premiera, że się podporządkuje i sam nie pójdzie, i zwołał Synod, by cofnął uchwałę. Wtedy dano mu znać, że rząd nie ma nic przeciwko, a arcybiskup źle zrozumiał jego stanowisko. Zanim Synod podpisał odwołanie, przyszła delegacja rezerwistów i, jak zapisano, „z uporem i natarczywością” domagała się udziału kleru. Synod uznał, że odmowa mogłaby mieć „nieobliczalne smutne skutki”, i postanowił wykonać swoją pierwszą decyzję.
Wersje z epoki też się różnią. Abbott i Hibben piszą, że rząd zakazał demonstracji, ale nikt się zakazem nie przejął. Minister spraw zagranicznych Ewjenios Zalokostas zawiadamiał 27 grudnia greckie poselstwa za granicą, że lud Attyki zgromadził się „mimo usilnych przeciwnych starań rządu”, a metropolita Aten wziął udział na prośbę stowarzyszeń. Brytyjski biograf Wenizelosa S. B. Chester pisze natomiast, że klątwę rzucono za zgodą rządu królewskiego.
Kamienie na stosie
Po południu pięć powozów przywiozło na Pole Marsowe członków Synodu i biskupów przebywających w Atenach. Hibben szacuje, że przed trzecią po południu zebrało się tam około 60 tysięcy ludzi. Każdy przynosił kamień i rzucał go na stos, który miał stać się pomnikiem nienawiści do Wenizelosa. Ateński dziennik „Embros” relacjonował, że arcybiskup rzucił pierwszy kamień i wypowiedział formułę: „Elefteriosowi Wenizelosowi, który godził w królestwo i ojczyznę oraz prześladował i więził arcybiskupów, anatema”. Według Hibbena za arcybiskupem powtórzyło klątwę ośmiu biskupów ze starej Grecji. Dziennikarz zapamiętał staruszkę z Attyki, która dźwigała wielki kamień ze swojego pola i rzucając go, krzyczała: „Zrobiliśmy go premierem, ale mu było mało. Chciał zostać królem. Anatema!”.
Podobne ceremonie odbyły się potem w Patras i w wielu miastach i wsiach starej Grecji. Na początku stycznia 1917 roku Synod zawiadomił Patriarchat Konstantynopolitański, że „oddał anatemie” Wenizelosa. Abbott i Hibben widzieli w tych zgromadzeniach dowód, jak bardzo Wenizelos stracił poparcie rodaków. Amerykański historyk Herbert Adams Gibbons, przychylny Wenizelosowi, tłumaczył je inaczej: to blokada kazała ludziom rzucać kamienie, a pół roku później ci sami ludzie rzucali Wenizelosowi kwiaty pod nogi.
Reakcja w Salonikach
Wenizelos przeżył już jedną anatemę. Chester przypomina, że podobną ceremonię zarządził przeciw niemu na Krecie książę Jerzy, gdy był wysokim komisarzem wyspy, i że za każdym razem lud modlił się potem o zdrowie wyklętego. Gibbons pisze, że w Boże Narodzenie Wenizelos przyjął w Salonikach komunię z rąk kapłanów, którzy nie zwracali uwagi na klątwę, bo w Macedonii widziano w nim człowieka, który wyzwolił ją spod władzy tureckiej. Biskupi „nowych ziem” podlegali zresztą patriarsze, a nie Synodowi w Atenach.
Rachunek przyszedł po powrocie Wenizelosa do władzy w czerwcu 1917 roku. Dekret z lipca 1917 roku powołał kilkunastoosobowy Najwyższy Sąd Kościelny, w którym Abbott widział organ niekonstytucyjny i niekanoniczny, bo zasiadali w nim także biskupi z ziem podległych patriarsze, bez jego zgody. W październiku 1917 roku sąd pod przewodnictwem metropolity Salonik Gennadiosa złożył z urzędu Teoklitosa i Arseniosa z Larisy, a trzech innych członków Synodu usunął z ich stolic, uznając ich winnymi „mieszania się w spory polityczne” i „zgorszenia religijnego”. Arcybiskupem Aten wybrano w marcu 1918 roku Kreteńczyka Meletiosa Metaksakisa, znanego ze swoich sympatii dla Wenizelosa. Spór się na tym nie skończył: gdy w 1920 roku na tron wrócił Konstantyn, dekretem królewskim unieważniono wyroki sądu z 1917 roku, a Teoklitos odzyskał urząd i sprawował go do 1922 roku.