TheGreatWar.pl
← Oś czasu

Arabowie zdobywają Taif

Kategoria:
Działania zbrojne
Front:
Bliski Wschód
Data:
22 września 1916
Autor:
Natalia
Tagi:
Imperium Osmańskie, powstanie arabskie, Egipt

22 września 1916 roku turecki garnizon At-Ta’ifu, górskiego miasta na południowy wschód od Mekki, poddał się bezwarunkowo wojskom emira Abd Allaha, drugiego syna szarifa Mekki Husajna ibn Alego. Do niewoli trafił turecki gubernator generalny Hidżazu, Ghalib Pasza. Tak datują kapitulację brytyjska historia oficjalna kampanii w Egipcie i Palestynie (MacMunn i Falls) oraz turecki historyk Mustafa Bostancı. Libański historyk George Antonius oraz autor historii Mekki Ahmad as-Sibai podają 21 września. Szarif ogłosił zwycięstwo komunikatem, który agencja Reutera rozesłała z Kairu dopiero kilka dni później.

Letnia stolica gubernatora

At-Ta’if leży w górach, około 110 kilometrów od Mekki. Ze względu na chłodniejszy klimat co roku przenosił się tam na lato turecki gubernator generalny z większością garnizonu Mekki. Tak było i w 1916 roku, co bardzo ułatwiło powstańcom opanowanie Mekki. Za to At-Ta’if był znacznie trudniejszym celem. Według brytyjskiej historii oficjalnej miasto było silnie umocnione i otoczone okopami, a garnizon liczył 3000 żołnierzy z dziesięcioma działami Kruppa kalibru 75 milimetrów. Bostancı pisze o 3500 żołnierzach.

Abd Allah zaczął oblegać miasto w czerwcu, równocześnie z wybuchem powstania w Mekce. Według MacMunna i Fallsa miał około 5000 wojowników z plemion, ale nie próbował szturmu, bo źle uzbrojeni i niezdyscyplinowani Beduini nie mieli szans przeciw okopom i artylerii. Ograniczył się do zamknięcia miasta. Wczesne doniesienia z Kairu, powtarzane w czerwcu przez prasę na całym świecie, że At-Ta’if padł, a bronią się tylko dwa małe forty, okazały się mocno przedwczesne.

Egipskie działa

Sytuację zmieniła artyleria. Podobnie jak pod Mekką, przyszła zza Morza Czerwonego: były to egipskie baterie górskie oraz bateria zdobytych wcześniej tureckich haubic, przysłane z Egiptu i również obsadzone przez Egipcjan. 16 lipca, pięć tygodni po rozpoczęciu oblężenia, działa otworzyły ogień i szybko uciszyły dwie tureckie armaty na wysuniętych pozycjach na północ od miasta. Następnego dnia przesunięto je bliżej umocnień, które ostrzeliwały przez dziesięć dni. Tureckie działa zostały całkowicie zdominowane, a umocnienia poważnie uszkodzone.

Arabowie kilka razy grozili szturmem, ale do żadnego nie doszło. Brytyjska historia oficjalna uważa, że Abd Allah wcale nie zamierzał szturmować. Wiedział, że garnizon i tak musi upaść, a ciężkie straty mogłyby zniechęcić jego wojowników. Antonius pisze podobnie, że emir mądrze czekał. Oblężenie ciągnęło się więc jeszcze dwa miesiące, z przerywanym ostrzałem. Turcy kilka razy proponowali zawieszenie broni, ale Abd Allah odrzucał wszystkie propozycje, aż w końcu garnizon poddał się bez warunków.

Kapitulacja

Według komunikatu szarifa, ogłoszonego przez agencję Reutera, w At-Ta’ifie do niewoli poszło 50 oficerów i 1800 żołnierzy, a zwycięzcy zdobyli 10 dział i duże zapasy wojskowe. Najcenniejszym jeńcem był Ghalib Pasza. Według MacMunna i Fallsa szarif miał już wtedy w niewoli ponad 5000 jeńców, według Antoniusa około 6000. Część z nich, Arabowie i Syryjczycy, zgłosiła się na ochotnika do walki z Turkami.

Władze osmańskie długo ukrywały porażkę. Antonius przytacza komunikat, który 24 września, trzy dni po upadku miasta, opublikował damasceński dziennik „Asz-Szark”. Głosił on, że w At-Ta’ifie panuje spokój, a Beduini pod wodzą emira Abd Allaha zostali odparci z ciężkimi stratami.

Znaczenie

Zdobycie At-Ta’ifu zamknęło pierwszy etap powstania arabskiego. Szarif miał w rękach wszystkie główne miasta Hidżazu z wyjątkiem Medyny, gdzie silny garnizon Fahreddina Paszy, połączony koleją z Damaszkiem, nie tylko się bronił, ale i odpierał Arabów z okolic miasta. Antonius zauważa, że po upadku At-Ta’ifu i po udanej pielgrzymce do Mekki na początku października, na którą przybyło wielu muzułmanów z Egiptu, w Kairze zaczęto traktować powstanie jako poważny cios dla Turcji. Następne miesiące okazały się jednak dla powstańców najtrudniejsze, bo Turcy z Medyny zagrażali drodze na Mekkę.