TheGreatWar.pl
← Oś czasu

Kluczowe wydarzenie

Austro-Węgry wypowiadają wojnę Serbii

Kategoria:
Dyplomacja
Front:
Front bałkański
Data:
28 lipca 1914
Autor:
Łukasz Skowroń
Tagi:
wypowiedzenie wojny, Austro-Węgry, Serbia, Franciszek Józef I

28 lipca 1914 roku, dokładnie miesiąc po zamachu w Sarajewie, Austro-Węgry wypowiedziały wojnę Serbii. Tej samej nocy na Belgrad spadły pierwsze pociski. Dla wielu historyków ten dzień jest początkiem I wojny światowej. Konflikt, który Wiedeń chciał ograniczyć do krótkiej rozprawy z sąsiadem, w ciągu tygodnia wciągnął wszystkie wielkie mocarstwa Europy.

Wojna wypowiedziana telegramem

Decyzję zatwierdził cesarz Franciszek Józef I, który wciąż przebywał w letniej rezydencji w Bad Ischl. Ponieważ stosunki dyplomatyczne z Serbią zostały zerwane trzy dni wcześniej, w Belgradzie nie było już austro-węgierskiego posła, który mógłby wręczyć notę. Minister spraw zagranicznych Leopold Berchtold wysłał więc o godzinie 11:10 z Wiednia telegram do premiera Serbii Nikoli Pašicia.

Wiadomość, napisana po francusku, poszła zwykłą siecią telegraficzną przez Bukareszt jako otwarty, niezaszyfrowany tekst. Do Niszu, dokąd przeniósł się serbski rząd, dotarła około 12:30. Berchtold oświadczał w niej, że rząd serbski nie udzielił zadowalającej odpowiedzi na notę z 23 lipca, a monarchia uważa się w związku z tym za pozostającą w stanie wojny z Serbią. Po raz pierwszy w historii wojnę wypowiedziano telegramem. Nietypowa forma sprawiła, że Pašić początkowo podejrzewał mistyfikację i szukał potwierdzenia, że dokument jest autentyczny.

Telegram dotyczył wyłącznie Austro-Węgier i Serbii. Nie wspominał o Rosji, Niemczech, Francji ani Wielkiej Brytanii, co dobrze oddaje nadzieję Wiednia, że wojna pozostanie lokalna. Dziś jest on wpisany na listę Pamięć Świata UNESCO jako jeden z najważniejszych dokumentów XX wieku.

Szansa, której nie wykorzystano

Tego samego ranka cesarz Wilhelm II, który dopiero co wrócił z Norwegii, po raz pierwszy przeczytał pełny tekst serbskiej odpowiedzi na ultimatum. Uznał ją za wielki moralny sukces Wiednia i stwierdził, że odpadł wszelki powód do wojny. Zaproponował, by Austro-Węgry zajęły jedynie Belgrad jako zastaw i na tym poprzestały, a resztę sporu rozstrzygnęły w rozmowach.

Kanclerz Theobald von Bethmann Hollweg przekazał jednak tę propozycję do Wiednia dopiero późnym wieczorem i w złagodzonej formie. Gdy dotarła na miejsce, wojna była już wypowiedziana. Była to jedna z ostatnich chwil, w których decyzja jednego z mocarstw mogła jeszcze zatrzymać bieg wydarzeń.

Pierwsze strzały

W nocy z 28 na 29 lipca austro-węgierska artyleria ustawiona w Zemunie oraz monitory rzeczne na Dunaju i Sawie ostrzelały Belgrad. Pociski trafiły między innymi w szkołę, Grand Hotel, kawiarnie i banki. Stolica Serbii, leżąca tuż przy granicy, od pierwszych godzin wojny znalazła się na linii frontu. 28 lipca Franciszek Józef podpisał też manifest „Do moich ludów”, w którym tłumaczył poddanym, dlaczego monarchia sięgnęła po broń.

Samo wkroczenie wojsk do Serbii musiało poczekać na zakończenie mobilizacji, której pierwszym dniem był właśnie 28 lipca. Kampania serbska na dobre rozpoczęła się dopiero w połowie sierpnia.

Od wojny lokalnej do wojny światowej

Wiedeń liczył, że wojna z Serbią będzie krótka i lokalna. Stało się inaczej, bo za Serbią stała Rosja, a za Austro-Węgrami Niemcy. W kolejnych dniach Rosja ogłosiła mobilizację, a Niemcy odpowiedziały wypowiedzeniem wojny Rosji 1 sierpnia i Francji 3 sierpnia. 4 sierpnia, po niemieckim wkroczeniu do Belgii, do wojny przystąpiła Wielka Brytania.

Wystarczył więc tydzień, by lokalny konflikt na Bałkanach zamienił się w wojnę ogólnoeuropejską, a wkrótce światową. Właśnie dlatego 28 lipca 1914 roku jest jedną z najważniejszych dat w historii Europy. Telegram wysłany z Wiednia do Niszu otworzył wojnę, która trwała ponad cztery lata, pochłonęła miliony ofiar i zmieniła mapę kontynentu.