TheGreatWar.pl
← Wszystkie bitwy

1915: Walki w Wogezach

Bitwa o Le Linge

Daty:
20 lipca – 16 października 1915
Front:
Front zachodni
Miejsce:
Grzbiet Linge ze szczytami Lingekopf, Schratzmännele i Barrenkopf w Wogezach, między doliną Orbey a doliną Munster, na zachód od Colmaru, Alzacja (wówczas Niemcy, dziś departament Górny Ren we Francji)
Strony:
FrancjaJoseph Joffre, Auguste Dubail, Louis de Maud'huy, Charles Nollet, Gaston d'Armau de Pouydraguin
NiemcyHans Gaede
Wynik:
Nierozstrzygnięta. Francuzi zajęli część grzbietu, ale nie zdobyli wszystkich szczytów, a jesienne kontrataki niemieckie odebrały im część zdobyczy. Front zastygł tu do końca wojny.
Autor:
Łukasz Skowroń
Tagi:
Francja, Niemcy, Alzacja, Joseph Joffre

Bitwa o Le Linge była najkrwawszym starciem w Wogezach latem 1915 roku. Przez prawie trzy miesiące francuskie bataliony strzelców alpejskich szturmowały zalesiony grzbiet Linge w Wogezach, na zachód od Colmaru, który Niemcy zamienili w twierdzę z okopów, betonowych schronów i zasieków. Walczono na odcinku długim na dwa–trzy kilometry, często na odległość rzutu granatem. W lipcu i sierpniu Francuzi zdobyli część grzbietu i na krótko kilka szczytów, a od końca sierpnia Niemcy kontratakowali, używając gazów i miotaczy ognia. Gdy w połowie października walki wygasły, linia frontu prawie się nie zmieniła, a obie strony straciły tysiące zabitych i rannych. Linge przeszło do francuskiej pamięci jako „grobowiec strzelców”.

Nazwa i daty

Francuzi mówią o bitwie o Linge (bataille du Linge), Niemcy o walkach o Lingekopf, od nazwy najdalej na północ wysuniętego szczytu grzbietu. Za jej początek wszystkie źródła przyjmują pierwszy francuski szturm 20 lipca 1915 roku. Koniec bywa datowany na 15 lub 16 października. Przyjmujemy 16 października, gdy załamało się ostatnie wielkie natarcie niemieckie. Tak datują go historia 47 Dywizji i większość francuskich opracowań. Francuska ofensywa skończyła się już pod koniec sierpnia, później inicjatywa należała do Niemców.

Tło

Na początku wojny Francuzi na krótko zajęli Miluzę i podeszli pod Colmar, ale pod koniec sierpnia 1914 roku musieli się wycofać na grzbiety Wogezów. Utrzymali tylko skrawek południowej Alzacji i kilka górnych dolin. Front w górach biegł odtąd w pobliżu dawnej granicy francusko-niemieckiej, a zimą i wiosną 1915 roku obie strony walczyły o pojedyncze szczyty, przede wszystkim o Hartmannswillerkopf nad równiną Renu.

W lutym 1915 roku Niemcy natarli w dolinie rzeki Fecht, prowadzącej do Munsteru i dalej do Colmaru, i wyszli na stoki grzbietu Linge, panującego nad doliną od północy. Od marca budowali tam umocnienia. W czerwcu francuskie 47 i 66 Dywizja przeszły do kontrnatarcia i w ciągu tygodnia posunęły się w dolinie o kilka kilometrów, zajmując Metzeral. Dowódca 47 Dywizji, generał Gaston d’Armau de Pouydraguin, chciał iść dalej dnem doliny na Munster.

Naczelny wódz, generał Joseph Joffre, wolał jednak „obejście górą”, przez grzbiety, z których można było panować nad drogami w dolinach. Wbrew zdaniu dowódców na miejscu wstrzymał natarcie w dolinie i nakazał zdobyć grzbiet Linge. Z jego szczytów Niemcy obserwowali drogę z Orbey do Stosswihr, która łączyła francuskie pozycje w dolinie Orbey i w dolinie Munster. Po zdobyciu grzbietu to Francuzi mieliby pod ogniem niemiecką drogę przez Trois-Épis do Colmaru. Pouydraguin, który znał z rozpoznania niemieckie umocnienia, uważał atak za bardzo ryzykowny. Dowódca 7 Armii, generał Louis de Maud’huy, powierzył go więc nowo sformowanej 129 Dywizji generała Charlesa Nolleta.

Teren i siły

Grzbiet Linge to wał długi na około trzy kilometry, ciągnący się z północy na południe między doliną Orbey a doliną Munster. Na północy wznosi się szczyt Lingekopf (około 986 metrów), za płytką przełęczą Collet du Linge najwyższy w masywie Schratzmännele (około 1045 metrów), a za kamieniołomami i rozległą, bezleśną polaną Barrenkopf (około 980 metrów). Stoki są strome, skaliste i porośnięte gęstym lasem. Niemieckie pozycje leżały około 200 metrów wyżej niż francuskie okopy wyjściowe, a między nimi ciągnęła się podmokła dolinka, ostrzeliwana z obu boków.

Niemcy obsadzili grzbiet siłami bawarskiej 6 Dywizji Landwehry, sformowanej w lutym 1915 roku z landwerzystów, czyli starszych rezerwistów, z grupy armijnej generała Hansa Gaedego, która broniła Górnej Alzacji. Pod osłoną lasu wykopali kilka linii okopów, wznieśli betonowe schrony i gniazda karabinów maszynowych, nazywane przez Francuzów blokhauzami, i opletli stoki zasiekami. Schron na polanie pod Barrenkopfem miał według francuskiego opisu z 1915 roku betonowe ściany grube na trzy metry i strop z szyn i bali. Zaopatrzenie dowoziła wąskotorowa kolejka od strony Trois-Épis, a równina Alzacji była tuż za plecami obrońców. W trakcie bitwy Niemcy wzmocnili Landwehrę elitarnymi batalionami strzelców (Jäger), w tym meklemburskim 14 Batalionem Strzelców i batalionami gwardii, oraz pruskimi pułkami piechoty.

Francuzi musieli najpierw zbudować przez wysokie pastwiska Hautes-Chaumes ponad 12 kilometrów górskiej drogi, bo do ich pozycji prowadziły tylko ścieżki dla mułów. Do natarcia skierowano 129 Dywizję. Jej trzon stanowiła 5 Brygada Strzelców, w dużej części złożona z młodych rekrutów rocznika 1915, którzy nie byli jeszcze w boju. Wzmocniono ją doświadczoną 3 Brygadą Strzelców z 47 Dywizji, dowodzoną przez pułkownika Georges’a Brissaud-Desmailleta. Francuskich strzelców alpejskich, w charakterystycznych granatowych beretach, Niemcy nazywali „niebieskimi diabłami”.

Przebieg

Szturmy lipcowe

Natarcie planowano na 8 lipca, ale przekładano je kilka razy i ostatecznie wyznaczono na 20 lipca. Tego dnia o 14, po wielogodzinnym ostrzale, strzelcy ruszyli na wszystkie trzy szczyty. Szturm się nie powiódł. 22 Batalion Strzelców Alpejskich, który nacierał na Barrenkopf, dostał się pod ogień karabinów maszynowych z niemieckich schronów i według opracowań opartych na dziennikach działań stracił 192 zabitych i ponad 400 rannych. Bataliony nacierające na Lingekopf utknęły w zasiekach i tylko nieliczni dotarli do przełęczy. Jednocześnie 47 Dywizja bez powodzenia zaatakowała szczyt Reichackerkopf po drugiej stronie doliny. Nowe natarcie 22 lipca, prowadzone przez 5 Brygadę na Barrenkopf i 3 Brygadę na przełęcz, przyniosło znów ogromne straty przy niewielkich postępach.

Dopiero 26 lipca o 18, po trzech dniach niepogody, bataliony 14 i 30 z 3 Brygady wdarły się na szczyt Lingekopf ze wszystkimi jego schronami i opanowały przełęcz Collet du Linge. Zginął wtedy między innymi podporucznik Jules Dupin z 30 Batalionu, poeta, którego nazwisko wypisano później w paryskim Panteonie wśród pisarzy poległych na wojnie. Następnego dnia Niemcy, po ostrzale z ciężkich dział kalibru 150 i 210 milimetrów, kilka razy kontratakowali. Najsilniejszy kontratak, przeprowadzony przez meklemburskich strzelców, Francuzi odparli na bagnety, biorąc kilkudziesięciu jeńców. 28 lipca francuski komunikat ogłosił zdobycie „bardzo silnie zorganizowanej pozycji” na froncie dwóch kilometrów. W rzeczywistości szczyty Schratzmännele i Barrenkopf pozostały w rękach niemieckich. 29 lipca 5 Batalion Strzelców Pieszych zaatakował Schratzmännele od strony przełęczy. Źródła różnią się co do wyniku, ale grzbietu nie udało się opanować w całości.

Sierpień

Tego samego wieczora, 28 lipca, Joffre postanowił nie wzmacniać 7 Armii i polecił przejść w Wogezach do obrony od 20 sierpnia. Do tego czasu Francuzi mieli jeszcze spróbować zdobyć cały grzbiet. 1 i 2 sierpnia ich ataki na Schratzmännele i Barrenkopf rozbiły się o schrony na szczytach. 4 sierpnia Niemcy odpowiedzieli najcięższym ostrzałem całej bitwy. Na trzy kilometry frontu spadło według francuskich szacunków około 40 tysięcy pocisków. Po południu niemiecka piechota uderzyła na Lingekopf i przełęcz. Odebrała Francuzom część okopów na szczycie Lingekopf, ale przełęcz po kontrataku została w rękach francuskich. Z batalionów 14 i 30 zostały garstki ludzi. Walki trwały w następnych dniach, a obie strony na zmianę traciły i odzyskiwały pojedyncze okopy.

Przed planowaną zmianą 129 Dywizji dowództwo zażądało ostatniego wysiłku. 18 sierpnia strzelcy na krótko odzyskali szczyt Lingekopf, ale nie zdołali go utrzymać. 22 sierpnia zdobyli szczyt Schratzmännele, a na Barrenkopfie, według części opracowań, utrzymali się tylko do nocnego kontrataku niemieckiego. Generał Maud’huy, za zgodą dowódcy grupy armii, generała Auguste’a Dubaila, uznał zadanie za wykonane przynajmniej częściowo i wstrzymał ofensywę. 26 sierpnia 129 Dywizja przekazała odcinek 47 Dywizji generała Pouydraguina.

Kontrataki niemieckie

Niemcy nie pogodzili się z utratą pozycji. 31 sierpnia, po wielogodzinnym ostrzale, w którym użyli także pocisków z gazem łzawiącym i duszącym, ich piechota zaatakowała francuskie linie od Lingekopfu po Barrenkopf. Zdobyła około 200 metrów okopów koło przełęczy, a dalsze postępy powstrzymały francuskie kontrataki, w których wykrwawiły się bataliony strzelców. 9 września Niemcy po raz pierwszy na tym odcinku użyli miotaczy ognia i na krótko zajęli szczyt Schratzmännele. 12 października, po silnym ostrzale i znów z miotaczami ognia, wdarli się w pierwszą linię francuską między przełęczą a szczytem Schratzmännele i utrzymali ją mimo kontrataków. Ostatnie wielkie natarcie niemieckie 16 października się nie powiodło. Nadeszła zima i obie strony zaczęły umacniać pozycje do długiej obrony.

Straty

Liczby strat bardzo się różnią. Według zestawień opartych na dziennikach działań sama 129 Dywizja straciła od 20 lipca do 25 sierpnia 8867 ludzi: 1157 zabitych, 7611 rannych i 99 zaginionych. Inne obliczenia podają za ten sam okres ponad 9,6 tysiąca ludzi. Za całą bitwę Mémorial du Linge, muzeum na polu bitwy, szacuje straty francuskie na około 3,6 tysiąca zabitych i 8,5 tysiąca rannych, a niemieckie, trudniejsze do ustalenia z powodu zniszczenia części archiwów, na około 2,5 tysiąca zabitych i 6 tysięcy rannych. Około tysiąca ludzi z obu stron uznano za zaginionych. W przewodnikach i na tablicach pamiątkowych powtarza się liczba 17 tysięcy zabitych, a także około 10–11 tysięcy poległych Francuzów. Wydaje się, że są to raczej łączne straty niż liczby samych zabitych.

Znaczenie

Bitwa nie przyniosła żadnej ze stron korzyści strategicznych. Francuzi zajęli skrawek zboczy i część szczytów, ale Niemcy utrzymali pozycje na szczycie Lingekopf, a ich okopy leżały tam odtąd niespełna 20 metrów od francuskich. Joffre już pod koniec lipca uznał, że obejście Niemców przez grzbiety Wogezów jest niemożliwe, i nie dał 7 Armii posiłków. Wiele francuskich opracowań nazywa Linge „polem bitwy absurdu”, a decyzję o wstrzymaniu udanego natarcia w dolinie Fecht na rzecz szturmu na grzbiet uważa za błąd. Po październiku 1915 roku na Linge nie było już wielkich bitew, ale ostrzał i wypady trwały do listopada 1918 roku. Według Mémorial du Linge ginęło tu odtąd średnio pięciu ludzi dziennie.

Pole bitwy na szczycie Lingekopf jako jedno z niewielu na froncie zachodnim nie zostało po wojnie zasypane i zalesione. W 1921 roku uznano je za zabytek. Okopy i schrony przetrwały do dziś, a przy przełęczy działa muzeum Mémorial du Linge. Polegli Francuzi spoczywają na cmentarzu wojskowym na przełęczy Wettstein, a Niemcy na cmentarzu w Hohrod-Bärenstall.

Na osi czasu

(01)