TheGreatWar.pl
← Wszystkie postacie

Francja · Ententa

Joseph Joffre

Naczelny wódz armii francuskiej (1914–1916), marszałek Francji

Urodzony:
12 stycznia 1852, Rivesaltes (Francja)
Zmarł:
3 stycznia 1931, Paryż
Autor:
Łukasz Skowroń
Tagi:
Joseph Joffre, Francja

Joseph Joffre dowodził armią francuską przez pierwsze dwa i pół roku wojny. Wszedł w nią z planem, który w sierpniu 1914 roku zawiódł. Francuskie armie przegrały bitwy graniczne i straciły w kilka tygodni setki tysięcy ludzi. Joffre nie stracił jednak głowy: przegrupował wojska, odwołał nieudolnych generałów i we wrześniu poprowadził sprzymierzonych do zwycięstwa nad Marną, które przekreśliło niemiecki plan szybkiej wojny. Przez następne dwa lata był najpotężniejszym człowiekiem we Francji, a zarazem dowódcą kosztownych i mało owocnych ofensyw. W grudniu 1916 roku odebrano mu dowództwo i na pocieszenie mianowano go pierwszym od pół wieku marszałkiem Francji. Dla Francuzów pozostał przede wszystkim „zwycięzcą znad Marny”, ale historycy do dziś spierają się o jego zasługi i o cenę, jaką za jego decyzje zapłaciła francuska piechota.

Przed wojną

Joseph Jacques Césaire Joffre urodził się 12 stycznia 1852 roku w Rivesaltes w departamencie Pireneje Wschodnie, w katalońskiej rodzinie bednarza, który dorobił się na uprawie winorośli. W 1869 roku jako siedemnastolatek, najmłodszy w swoim roczniku, dostał się do paryskiej Szkoły Politechnicznej. W czasie wojny francusko-pruskiej był młodszym oficerem artylerii w oblężonym Paryżu. Potem przeszedł do wojsk inżynieryjnych i budował forty na wschodniej granicy.

Większą część kariery spędził w koloniach. W 1885 roku fortyfikował bazę francuską na Formozie w czasie wojny z Chinami, potem służył w Indochinach i w Afryce Zachodniej. W lutym 1894 roku jego kolumna dotarła do Timbuktu, co przyniosło mu awans. Pod rozkazami generała Josepha Gallieniego fortyfikował port Diego-Suarez na Madagaskarze i tam został generałem brygady. Po powrocie do Francji kierował służbą inżynieryjną w ministerstwie wojny, dowodził dywizją i korpusem, a w 1910 roku wszedł do Wyższej Rady Wojennej (Conseil supérieur de la guerre), grona generałów przewidzianych na dowódców armii.

W lipcu 1911 roku minister wojny Adolphe Messimy połączył stanowiska szefa Sztabu Generalnego i przyszłego naczelnego wodza na wypadek wojny. Najpierw zaproponował je Gallieniemu i generałowi Paulowi Pau, ale obaj odmówili. 28 lipca 1911 roku stanowisko objął Joffre, inżynier i logistyk, który nigdy nie dowodził armią. Pomogło mu zapewne to, że był republikaninem i wolnomularzem, w przeciwieństwie do wielu generałów podejrzewanych o sympatie klerykalne. Jego zastępcą został generał Noël de Castelnau. Pod kierunkiem Joffre’a sztab opracował plan XVII, obowiązujący od wiosny 1914 roku. Był to przede wszystkim plan rozmieszczenia pięciu armii naprzeciw granicy niemieckiej, z zamiarem natarcia w Lotaryngii i w Ardenach. Joffre podzielał panujące wówczas w armii przekonanie o wyższości natarcia nad obroną.

1914: od klęski do Marny

Po ogłoszeniu mobilizacji Joffre objął 2 sierpnia 1914 roku dowództwo armii Północy i Północnego Wschodu. Jego kwatera główna stanęła w Vitry-le-François. Zgodnie z planem 14 sierpnia ruszyła ofensywa w Lotaryngii, a 20–21 sierpnia natarcie w Ardenach. Joffre wiedział o niemieckich korpusach maszerujących przez Belgię, ale sądził, że niewiele z nich przejdzie na zachód od Mozy, i liczył, że uderzenie w Ardenach trafi w osłabione centrum przeciwnika. Wszystkie te nadzieje zawiodły. W bitwach granicznych francuskie armie poniosły klęskę pod Morhange, w Ardenach i pod Charleroi. 22 sierpnia był najkrwawszym dniem w historii armii francuskiej.

Od tej chwili zaczęła się najlepsza część jego wojny. Joffre zrezygnował z natarcia w Belgii i postanowił cofać armie, dopóki nie zbierze sił do kontruderzenia. Przerzucał koleją korpusy z Lotaryngii na zagrożone lewe skrzydło, utworzył nową 6 Armię generała Michela-Josepha Maunoury’ego i 9 Armię generała Ferdinanda Focha. Bezwzględnie zmieniał dowódców. 30 sierpnia odwołał dowódcę 3 Armii generała Pierre’a Ruffeya, a 3 września dowódcę 5 Armii, generała Charles’a Lanrezaca, choć ten kilka dni wcześniej zatrzymał Niemców pod Guise. Jego miejsce zajął energiczny Louis Franchet d’Espérey. Według francuskich zestawień do końca 1914 roku odsunięto od dowództwa ponad 160 generałów, w tym trzech dowódców armii. Wielu z nich odesłano na tyły, między innymi do Limoges, i stąd we francuszczyźnie wzięło się słowo limoger, czyli odwołać ze stanowiska.

Najważniejsza decyzja zapadła na początku września. Kluck skręcił na wschód od Paryża i odsłonił skrzydło przed armią Maunoury’ego, podporządkowaną gubernatorowi wojskowemu Paryża, generałowi Gallieniemu. 4 września Gallieni zaproponował natychmiastowe uderzenie. Joffre wolał wcześniej natrzeć na południe od Marny, a Brytyjczycy i Franchet d’Espérey uzgadniali już własne plany. Wieczorem, po rozmowie telefonicznej z Gallienim, Joffre przyspieszył ofensywę i wydał rozkaz ogólnego natarcia od Paryża po Verdun na 6 września. 5 września pojechał do kwatery marszałka Johna Frencha i według świadków w imię honoru Anglii prosił go o udział Brytyjczyków w bitwie. Rano 6 września wydał rozkaz dzienny, w którym wzywał żołnierzy, by raczej dali się zabić na miejscu, niż się cofnęli. W bitwie nad Marną armie niemieckie musiały się wycofać nad Aisne.

Komu należy się zasługa, spierano się przez dziesięciolecia. Zwolennicy Gallieniego przypisywali mu pomysł i inicjatywę, a Joffre podobno odpowiadał, że nie wie, kto wygrał bitwę nad Marną, ale wie, kto by ją przegrał. Amerykański historyk Robert Doughty, autor najważniejszej współczesnej pracy o francuskiej strategii tej wojny, uważa, że rola Gallieniego była istotna, ale zasadnicza koncepcja i kluczowe decyzje należały do Joffre’a. Jesienią naczelny wódz próbował obejść niemieckie skrzydło na północy. W kolejnych etapach wyścigu do morza wysyłał na północ Castelnau, a potem Focha, którego wyznaczył na swojego zastępcę. Pod koniec roku front zastygł od morza po Szwajcarię.

1915: rok ofensyw

Joffre nie zamierzał czekać. Uważał, że Niemcy zajmują dziesięć francuskich departamentów i że trzeba ich wyprzeć, zanim przerzucą siły przeciw Rosji. Od grudnia 1914 roku do jesieni 1915 roku armia francuska atakowała raz po raz: w pierwszej bitwie w Szampanii, w Artois w maju i czerwcu i we wrześniowej ofensywie w Szampanii i Artois. W maju 1915 roku mówił brytyjskiemu generałowi Henry’emu Wilsonowi, że dojdzie do Namuru, a wojna skończy się w ciągu trzech miesięcy. Każde natarcie zdobywało pierwszego dnia najwięcej, a potem grzęzło przed drugą pozycją niemiecką. Według typowych szacunków w 1915 roku armia francuska straciła blisko 1,4 miliona ludzi zabitych, rannych, zaginionych i wziętych do niewoli.

Mimo to pozycja Joffre’a rosła. Korzystał z popularności zdobytej nad Marną i z tego, że rząd w pierwszych miesiącach wojny w praktyce oddał mu kierowanie operacjami. Do swojej kwatery w Chantilly wpuszczał polityków niechętnie, a posłów, przyzwyczajonych do nadzoru nad armią, drażnił swoją niezależnością. Sprzeciwiał się wyprawom na peryferie. Wyprawę do Salonik, popieraną przez prezydenta Raymonda Poincarégo i Aristide’a Brianda, uważał za odciąganie dywizji z najważniejszego frontu. Na pierwszej konferencji w Calais i w rozmowach z Brytyjczykami domagał się, by armia brytyjska wzięła na siebie większą część frontu zachodniego.

Jesienią 1915 roku ministrem wojny został jego dawny przełożony, Gallieni. Stosunki między nimi były chłodne, ale Joffre wygrał spór o władzę. 2 grudnia dekret prezydenta uczynił go naczelnym wodzem wszystkich armii francuskich, także w Macedonii i nad Dardanelami. Kilka dni później przewodniczył w Chantilly naradzie dowódców koalicji, która uzgodniła na 1916 rok jednoczesne ofensywy na wszystkich głównych frontach, a jego szefem sztabu został Castelnau.

Verdun i Somma

Główną ofensywą 1916 roku miało być wspólne natarcie Francuzów i Brytyjczyków nad Sommą, uzgodnione z generałem Douglasem Haigiem w lutym. Plany pokrzyżował Erich von Falkenhayn, który 21 lutego uderzył pod Verdun. Twierdzę, uznaną latem 1915 roku za mało przydatną, rozbrojono wcześniej z większości dział. Gdy jesienią 1915 roku pułkownik i poseł Émile Driant alarmował ministra wojny o osłabieniu obrony, Joffre przyjął to z oburzeniem i zakwestionował prawo ministra do takich uwag. Gdy niemieckie natarcie zbliżało się do Mozy, Joffre wysłał nad Mozę Castelnau z pełnomocnictwami, a ten powierzył obronę generałowi Philippe’owi Pétainowi. W Paryżu krążyły pogłoski, że naczelny wódz gotów był oddać prawy brzeg rzeki. Gallieni zażądał dokumentów z tych dni i w marcu, po ostrym raporcie o sposobie prowadzenia wojny, podał się do dymisji.

Przez całą wiosnę Joffre dzielił siły między Verdun a Sommę. Ograniczał posiłki dla Pétaina, którego uważał za zbyt ostrożnego, i naciskał na Haiga, by Brytyjczycy jak najszybciej zaatakowali. Według brytyjskich relacji, gdy Haig chciał odłożyć ofensywę do połowy sierpnia, Joffre wykrzyknął, że do tego czasu armia francuska przestanie istnieć. Bitwa nad Sommą zaczęła się 1 lipca. Francuzi, nacierający na południowym skrzydle, osiągnęli więcej niż Brytyjczycy, ale do listopada sprzymierzeni posunęli się najwyżej o kilkanaście kilometrów, za cenę ogromnych strat. Na konferencji w Chantilly w listopadzie Joffre uzgodnił z sojusznikami plan na 1917 rok, podobny do poprzedniego.

Dymisja

Jesienią 1916 roku zaufanie do Joffre’a się wyczerpało. Stawiano mu zarzut zaniedbania obrony Verdun, skromnych wyników Sommy i klęski Rumunii, a parlament na tajnych posiedzeniach domagał się ograniczenia jego władzy. 12 grudnia rząd Brianda powierzył dowództwo wojsk we Francji generałowi Robertowi Nivelle’owi. Joffre zachował tytuł wodza naczelnego i miał być doradcą technicznym rządu, ale szybko się okazało, że jest to tytuł bez władzy. Nowy minister wojny, generał Hubert Lyautey, nie zgodził się na takiego doradcę obok siebie. 26 grudnia Joffre poprosił o zwolnienie i tego samego dnia został marszałkiem Francji, pierwszym od upadku II Cesarstwa.

Rzeczywistego dowództwa już nie objął, ale rząd korzystał z jego sławy. W kwietniu i maju 1917 roku pojechał z byłym premierem René Vivianim do Stanów Zjednoczonych. Przemawiał w Kongresie, objeżdżał kraj i przekonał Amerykanów, by jak najszybciej wysłali do Francji jedną dywizję, zanim powstanie wielka armia. W czerwcu 1917 roku powitał w Paryżu generała Johna Pershinga, a 4 lipca z prezydentem Poincarém odbierał defiladę amerykańskiego batalionu na Polach Elizejskich. W lutym 1918 roku został wybrany do Akademii Francuskiej.

Po wojnie

Po zawieszeniu broni Joffre był jedną z najbardziej czczonych postaci we Francji i za granicą. Odbywał podróże zagraniczne, między innymi do Hiszpanii, Japonii i Stanów Zjednoczonych, gdzie w 1922 roku witano go defiladą na Broadwayu. Osiadł w Louveciennes pod Paryżem i pisał wspomnienia, wydane po jego śmierci w dwóch tomach. Ciężko chory, po amputacji nogi, zmarł 3 stycznia 1931 roku w Paryżu. Po uroczystym pogrzebie w kościele Inwalidów pochowano go w jego posiadłości w Louveciennes.

Ocena

Joffre należy do najtrudniejszych do oceny dowódców tej wojny. Jego obrońcy podkreślają spokój i siłę charakteru w najgorszych tygodniach sierpnia 1914 roku, gdy armia francuska była bliska rozbicia. Generał Lyautey uważał go za lepszego logistyka niż strategia i właśnie organizacja przewozów kolejowych, zaopatrzenia w amunicję i przerzutu dywizji z jednego skrzydła na drugie umożliwiła zwycięstwo nad Marną. Robert Doughty i wielu francuskich historyków przypisuje mu główną zasługę za to zwycięstwo, a także za zbudowanie współpracy sojuszniczej, która w 1916 roku opierała się w dużej mierze na jego autorytecie.

Krytycy przypominają, że plan XVII i doktryna natarcia za wszelką cenę doprowadziły w sierpniu 1914 roku do rzezi, a w 1915 roku Joffre wysyłał piechotę na umocnione pozycje z niewystarczającą artylerią, licząc na przełom, który nie przychodził. Zarzuca mu się także zaniedbanie Verdun i to, że długo nie dopuszczał do siebie krytyki, a nieudolnych dowódców odwoływał szybciej niż własne błędne założenia. Część historyków zwraca uwagę, że w latach 1914–1916 francuska armia dźwigała główny ciężar wojny na zachodzie i że część strat wynikała z położenia, na które naczelny wódz nie miał wpływu. Przeważa opinia, że Joffre był wodzem na czas kryzysu, ale nie znalazł sposobu na wojnę pozycyjną, której zresztą nie znalazł wówczas nikt.

Dowodził w bitwach

(15)

Na osi czasu

(87)

1914

sierpień

wrzesień

październik

listopad

grudzień

1915

styczeń

marzec

maj

czerwiec

lipiec

wrzesień

październik

listopad

grudzień

1916

luty

marzec

kwiecień

maj

czerwiec

lipiec

sierpień

wrzesień

październik

listopad

grudzień

1917