TheGreatWar.pl
← Oś czasu

Koniec bitwy nad Marną

Kategoria:
Działania zbrojne
Front:
Front zachodni
Data:
10 września 1914
Autor:
Łukasz Skowroń
Bitwa:
Pierwsza bitwa nad Marną
Tagi:
Francja, Niemcy, Brytyjski Korpus Ekspedycyjny, Joseph Joffre

10 września 1914 roku Brytyjski Korpus Ekspedycyjny i sąsiednie armie francuskie posuwały się na północ za cofającymi się Niemcami. Walki toczyły się już tylko ze strażami tylnymi, osłaniającymi odwrót niemieckiej 1 i 2 Armii. Brytyjska chronologia wojny uznaje ten dzień za koniec bitwy nad Marną, największej i najważniejszej bitwy 1914 roku.

Pościg

Dzień wcześniej, po naradach z wysłannikiem naczelnego dowództwa, podpułkownikiem Richardem Hentschem, generałowie Karl von Bülow i Alexander von Kluck zarządzili odwrót swoich armii. Brytyjczycy, którzy od kilku dni wchodzili w lukę między tymi armiami, przeprawili się przez Marnę i ruszyli na północ. 10 września naczelny wódz armii francuskiej, generał Joseph Joffre, wydał rozkaz ogólnego pościgu.

Pościg nie był szybki. Żołnierze sprzymierzonych, od blisko trzech tygodni maszerujący i walczący niemal bez przerwy, byli wyczerpani. Około 10 września pogoda się zepsuła, drogi rozmokły, a mosty na licznych rzekach i strumieniach trzeba było odbudowywać lub zdobywać. Po drodze zabierano do niewoli maruderów, rannych i drobne oddziały niemieckie, zdobywano porzucone wozy i działa. Wszędzie widać było ślady pospiesznego odwrotu, ale nie pogromu. Niemieckie armie cofały się w porządku.

Koniec bitwy: 10, 12 czy 13 września?

Bitwa nad Marną nie ma jednej, powszechnie przyjętej daty zakończenia. Brytyjczycy walczyli nad Marną krócej niż Francuzi i mierzą bitwę własnym udziałem w niej. Brytyjska historia oficjalna i brytyjska nomenklatura bitew zamykają ją 10 września, dniem, w którym Korpus Ekspedycyjny przeszedł od walki do pościgu. Według tej historii walki od 6 do 10 września kosztowały Korpus Ekspedycyjny około 1700 zabitych, rannych i zaginionych. Inne opracowania, liczące dłuższy okres, podają znacznie wyższe liczby.

Francuska tradycja mierzy bitwę działaniami całego frontu, od Paryża po Verdun. 11 września szef niemieckiego sztabu generalnego Helmuth von Moltke objechał kwatery swoich armii w centrum i na wschodzie i nakazał odwrót także 3, 4 i 5 Armii. Do 12–13 września Niemcy wycofali się na wzgórza na północ od rzeki Aisne i zaczęli się tam okopywać. Dlatego we Francji za koniec bitwy uznaje się najczęściej 12 albo 13 września. Kolejną bitwę, już nad Aisne, Brytyjczycy liczą od 12 września.

Cud nad Marną

Francuzi nazwali zwycięstwo „cudem nad Marną”. Jeszcze kilka dni wcześniej niemieckie patrole kawalerii pojawiały się kilkadziesiąt kilometrów od Paryża, a rząd opuścił stolicę. Teraz niemieckie armie cofały się o kilkadziesiąt kilometrów na północ. Słowo „cud” oddawało ulgę, ale przesłaniało rzeczywiste przyczyny zwycięstwa: spokój i zdecydowanie Joffre’a, sprawne przerzucanie wojsk koleją, wyczerpanie niemieckich żołnierzy i luki w niemieckim dowodzeniu.

Upadek planu Schlieffena

Znaczenie bitwy wykraczało daleko poza zdobyty teren. Niemcy weszli w wojnę z planem Schlieffena, który zakładał pokonanie Francji w ciągu kilku tygodni, a dopiero potem zwrócenie się przeciw Rosji. Nad Marną ten plan się załamał. Francja nie została pokonana, a Niemcy musieli prowadzić długą wojnę na dwóch frontach, której ich sztabowcy najbardziej się obawiali. Moltkemu przypisuje się słowa skierowane do cesarza: „Majestät, wir haben den Krieg verloren” („Najjaśniejszy Panie, przegraliśmy wojnę”), choć nie ma pewności, czy rzeczywiście je wypowiedział.

Moltke, załamany niepowodzeniem, kilka dni później stracił faktyczne dowództwo. Po okopaniu się Niemców nad Aisne obie strony zaczęły próbować obejść się nawzajem od północy. Pod koniec 1914 roku od wybrzeża Morza Północnego po granicę Szwajcarii ciągnęła się nieprzerwana linia okopów, a wojna na zachodzie stała się wojną pozycyjną.