Włosi lądują w Salonikach
- Kategoria:
- Wojsko
- Front:
- Front bałkański
- Data:
- 11 sierpnia 1916
- Autor:
- Łukasz Skowroń
11 sierpnia 1916 roku w Salonikach zaczęła się wyładowywać włoska 35 Dywizja Piechoty generała Carla Petittiego di Roreto, pierwszy duży oddział armii włoskiej wysłany na front salonicki. Tę datę podaje brytyjska historia oficjalna działań w Macedonii. Według włoskich opracowań pierwszy konwój wypłynął z Tarentu 8 sierpnia, a pierwsze oddziały zeszły na ląd już wieczorem 10 sierpnia. Brytyjska chronologia wojny notuje lądowanie Włochów pod 12 sierpnia. Kolejne transporty przypływały jeszcze przez następne dni.
Długie targi
Sprzymierzeni od jesieni 1915 roku namawiali Włochów, by wysłali wojska do Macedonii. Francuzi mówili początkowo nawet o kilku dywizjach. Rzym długo odmawiał. Szef sztabu armii włoskiej, generał Luigi Cadorna, nie chciał osłabiać frontu nad Isonzo i w Trydencie, a rząd wolał utrzymywać własny korpus w Wlorze w Albanii, gdzie Włosi wylądowali jeszcze w grudniu 1914 roku. Na konferencji w Chantilly w marcu 1916 roku generał Joseph Joffre pytał włoskiego przedstawiciela, generała Carla Porra, czy Włosi mogliby uderzyć z Wlory. Porro odpowiedział, że w tych górach ofensywa jest niemożliwa.
Sprawa wróciła latem, gdy Ententa przygotowywała przystąpienie Rumunii do wojny. Rumuni stawiali warunek, by armia sprzymierzonych w Salonikach uderzyła na Bułgarów i związała ich siły. Według włoskich opracowań w lipcu 1916 roku, po wielu sporach, rząd i Naczelne Dowództwo zgodziły się wreszcie wysłać do Macedonii jedną dywizję. Minister spraw zagranicznych Sidney Sonnino miał też własne powody. Włochy patrzyły nieufnie na plany Serbów i Greków wobec Albanii i wybrzeża Adriatyku, a nie chciały, by o przyszłości Bałkanów decydowano bez nich.
Dywizja na pokaz
Wybór padł na doświadczoną jednostkę. Generał Petitti di Roreto objął 35 Dywizję w połowie maja 1916 roku, w chwili gdy na płaskowyżu Asiago ruszała austro-węgierska ofensywa, i dowodził nią w ciężkich walkach obronnych w maju i czerwcu. W Macedonii dywizja składała się z dwóch brygad piechoty, „Sicilia” i „Cagliari”, z artylerią górską, szwadronem kawalerii, saperami i służbami. Brytyjska historia oficjalna zauważa, że kontyngent dobrano starannie, by strzegł prestiżu Włoch na tym teatrze wojny. Dywizja miała dobrą opinię, była uzupełniona do pełnych stanów i znakomicie wyposażona, choć jej artyleria liczyła tylko 32 działa górskie. Według włoskich opracowań przewiezienie jej wymagało kilkudziesięciu statków, które obracały między Tarentem a Salonikami po kilka razy. Pierwszy konwój tworzyły trzy statki, wśród nich Gallia z dowództwem dywizji i brygady „Cagliari”.
Armia wielu narodów
Włosi dołączyli do armii, w której był już cały przekrój Ententy. Generał Maurice Sarrail, od stycznia dowódca wszystkich wojsk sprzymierzonych w Salonikach, miał pod sobą Francuzów, Brytyjczyków, odtworzoną armię serbską i rosyjską brygadę, która przypłynęła pod koniec lipca. Tego samego dnia zmieniono organizację dowództwa: 11 sierpnia dowództwo dywizji francuskich, nazwanych odtąd Armée française d’Orient, objął przybyły z Francji generał Maurice Cordonnier, a Sarrail został naczelnym dowódcą wszystkich armii sprzymierzonych na Wschodzie. Brytyjska historia oficjalna ocenia, że oba nowe kontyngenty, rosyjski, a zwłaszcza włoski, były cennym nabytkiem.
Włosi nie mieli mieć czasu na aklimatyzację. Już kilka dni później Bułgarzy uprzedzili przygotowywaną ofensywę Sarraila, a ten postanowił zluzować Włochami francuską 57 Dywizję i przerzucić ją na zagrożone lewe skrzydło. Do 27 sierpnia 35 Dywizja przejęła odcinek od Butkowa do brzegu jeziora Dojran, w paśmie Krusza, między korpusami brytyjskimi. Włoscy żołnierze okopali się tam w trudnym, częściowo górskim, częściowo bagnistym terenie, a po kilku tygodniach zaczęła ich dziesiątkować malaria. Jesienią dywizja dostała trzecią brygadę, „Ivrea”, i liczyła odtąd 18 batalionów, a w listopadzie część jej oddziałów przerzucono na zachód, do walk o Bitolę.