Rosyjskie wojska w Salonikach
- Kategoria:
- Wojsko
- Front:
- Front bałkański
- Data:
- 30 lipca 1916
- Autor:
- Łukasz Skowroń
30 lipca 1916 roku do Salonik przypłynęli pierwsi żołnierze rosyjskiej 2 Specjalnej Brygady Piechoty, wysłanej przez cara na front salonicki. Brytyjski dziennikarz Gordon Gordon-Smith, który był wtedy w mieście, pisał, że przybycie Rosjan wywołało sensację, a całe Saloniki wyszły ich powitać. Żołnierze, rośli i dobrze zbudowani, przemaszerowali nabrzeżem i przez plac Wolności, otoczony kawiarniami, a tysiące ludzi stojących wzdłuż ulic wiwatowało na ich cześć. Datę 30 lipca podają też brytyjska chronologia wojny i francuskie opracowania. Brytyjska historia oficjalna działań w Macedonii pisze, że brygada wylądowała 1 sierpnia. Rozbieżność wynika zapewne z tego, że Rosjanie przypływali kolejnymi rzutami: według rosyjskich opracowań plan zakładał przybycie trzech transportów, 27 lipca oraz 8 i 10 sierpnia, a według części źródeł ostatnie oddziały dotarły do Salonik dopiero w połowie września.
Brygada dla Bałkanów
Rosyjskie brygady specjalne były owocem misji francuskiego polityka Paula Doumera, który zimą 1915/1916 roku namawiał Rosję, by w zamian za francuską broń i amunicję wysłała żołnierzy na zachód. Pierwsza brygada przypłynęła w kwietniu do Marsylii. Zanim to nastąpiło, francuski rząd Aristide’a Brianda chciał wysadzić ją w Salonikach, a rosyjski minister spraw zagranicznych Siergiej Sazonow uzyskał na to zgodę cara. Francuski przedstawiciel w rosyjskiej kwaterze głównej donosił jednak, że w Stawce przyjęto tę zmianę bardzo źle, bo żołnierze wiedzieli, że jadą do Francji. Naczelny wódz armii francuskiej, generał Joseph Joffre, zaproponował więc, by pierwsza brygada pojechała do Francji, a druga do Salonik. Według depeszy rosyjskiego przedstawiciela wojskowego we Francji, generała Jakowa Żylinskiego, z końca marca 1916 roku, Sazonow odpowiedział, że skierowanie obu brygad do Macedonii w pełni odpowiada zamiarom rządu rosyjskiego. Dodawał, że pojawienie się rosyjskich wojsk w Macedonii zada kłam pogłoskom, jakoby Rosja nie życzyła sobie wystąpienia Wielkiej Brytanii przeciw Bułgarii. Szef sztabu Naczelnego Wodza, generał Michaił Aleksiejew, uznał spór o miejsce wyładunku za sprawę drugorzędną, której dyplomaci nadali niewłaściwe znaczenie, i zostawił decyzję Francuzom. Ostatecznie pierwsza brygada trafiła do Francji, a do Macedonii skierowano następną.
Brygadę dla Salonik, 2 Specjalną, formowano wiosną i latem 1916 roku w koszarach w Moskwie z dwóch nowych pułków, 3 i 4 Specjalnego, oraz batalionu marszowego. W przeciwieństwie do pierwszej brygady, złożonej z uzupełnień z pułków zapasowych, do nowej wydzielano całe kompanie z istniejących pułków, co dawało jej większą spoistość. Według etatu liczyła 224 oficerów i 9338 żołnierzy. Na wyprawę Rosjanie dostali tylko kuchnie polowe i wózki, a broń, karabiny maszynowe i tabory mieli otrzymać od Francuzów na miejscu. Dowódcą został generał major Michaił Diterichs, oficer sztabu generalnego, który z pedantyczną dokładnością pilnował szkolenia, bo brygada miała być wizytówką armii rosyjskiej na Bałkanach.
Droga przez Francję
Pierwsza brygada płynęła do Francji okrężną drogą przez Daleki Wschód i Ocean Indyjski. Drugą wysłano krótszą trasą. Statki zabrały żołnierzy z Archangielska nad Morzem Białym i opłynęły Skandynawię do Brestu w Bretanii. Tam Francuzi zgotowali Rosjanom uroczyste powitanie, a potem przewieźli ich koleją przez cały kraj do Marsylii, gdzie wsiedli na transportowce płynące do Salonik.
Na froncie salonickim
Przybycie Rosjan było dla Ententy ważne politycznie. Generał Maurice Sarrail, naczelny dowódca wojsk sprzymierzonych w Macedonii, przygotowywał ofensywę, w której miał współdziałać z Rumunią, gdy ta przystąpi do wojny. Rosyjska brygada miała stanąć między odtworzoną armią serbską a doliną Wardaru. Nie mogła jednak od razu wejść do walki. Rosjan trzeba było uzbroić i nauczyć obsługi obcej broni, a także zorganizować im tabory. Rozlokowano ich w wielkim obozie Zeitenlik na skraju Salonik. Według rosyjskich opracowań na tabory przysłano z Australii zupełnie nieujeżdżone muły, do których nie było poganiaczy, więc z 3 Pułku trzeba było wydzielić do tej pracy 550 ludzi. W okolicach miasta szalała malaria i w samym pułku chorowało już około 180 żołnierzy.
W Salonikach zastanawiano się, jak na Rosjan zareagują Bułgarzy. Bułgaria zawdzięczała niepodległość Rosji, a pod Plewną i na innych polach bitew wojny z Turcją w latach 1877–1878 poległy dziesiątki tysięcy carskich żołnierzy. Serbowie liczyli, że bułgarscy żołnierze nie będą chcieli strzelać do dawnych wyzwolicieli. Gordon-Smith opisał, jak serbscy żołnierze na pierwszej linii owinęli kamień kartką z wiadomością o przybyciu Rosjan i wrzucili go do bułgarskiego okopu. Odpowiedź, którą pokazał mu dowódca Dywizji Szumadijskiej, brzmiała: „Nasze bagnety są tak samo ostre dla Rosjan jak dla was”. Pod koniec sierpnia niekompletną jeszcze brygadę skierowano na lewe skrzydło frontu, by pomogła Serbom powstrzymać bułgarską ofensywę, a jesienią walczyła w natarciu na Bitolę. Jesienią do Macedonii dotarła jeszcze 4 Specjalna Brygada Piechoty.