TheGreatWar.pl
← Oś czasu

Konferencje w Paryżu i Chantilly

Kategoria:
Dyplomacja
Data:
15 listopada 1916
Autor:
Natalia
Tagi:
Francja, Wielka Brytania, Joseph Joffre, David Lloyd George

15 listopada 1916 roku sprzymierzeni zebrali się na dwóch naradach naraz. W kwaterze głównej armii francuskiej w Chantilly pod przewodnictwem generała Josepha Joffre’a obradowali naczelni wodzowie albo ich przedstawiciele, a w Paryżu premier Francji Aristide Briand gościł polityków z Wielkiej Brytanii, Włoch i Rosji. Obie konferencje trwały dwa dni. Dla wojskowych była to kolejna, po grudniowej i marcowej, narada w Chantilly, na której miał powstać plan wojny na następny rok. Brytyjczycy chcieli, by tym razem pierwsze słowo mieli politycy. Skończyło się odwrotnie.

Spór o kolejność

Pomysł narady polityków wyszedł z Londynu. Na początku listopada brytyjski Komitet Wojenny uznał, że ofensywa nad Sommą, jeśli będzie kontynuowana w 1917 roku, nie przyniesie rozstrzygnięcia, a straty będą zbyt wysokie w stosunku do wyników. Minister wojny David Lloyd George przekonywał, że trzeba poszukać decyzji na innym froncie i znacznie mocniej wesprzeć Rosję i Rumunię, która właśnie walczyła o przetrwanie. Postulował też, by o strategii sprzymierzonych zdecydowała mała konferencja polityków i generałów w samej Rosji, bo bez cara i jego doradców nie da się uzgodnić działań na wschodzie i zachodzie. Gdy okazało się, że wojskowi zamierzają zebrać się w Chantilly wcześniej niż politycy w Paryżu, Londyn 7 listopada zaproponował, by naradę generałów odłożyć o tydzień. Lloyd George obawiał się, że generałowie zwiążą się z góry swoimi planami, zanim rządy zdążą je rozważyć. Joffre odmówił i obie konferencje odbyły się w tych samych dniach.

Chantilly

Według brytyjskiej historii oficjalnej w Chantilly panował nastrój „trzeźwego optymizmu”. Z frontu zachodniego nadchodziły dobre wieści: w październiku Francuzi odbili fort Douaumont pod Verdun, a nad Ancre trwało natarcie brytyjskiej 5 Armii, która dwa dni wcześniej zdobyła Beaumont-Hamel. Wielką Brytanię reprezentowali dowódca armii we Francji generał Douglas Haig i szef Imperialnego Sztabu Generalnego generał William Robertson, Włochy zastępca szefa sztabu generał Carlo Porro, Rosję generał Fiodor Palicyn, szef rosyjskiej misji wojskowej we Francji, Belgię szef sztabu generał Félix Wielemans, a Rumunię i Serbię oficerowie ich misji przy francuskiej kwaterze głównej, pułkownik Rudeanu i generał Rašić.

Podstawą obrad był memoriał francuskiego sztabu. Wyliczał, że na froncie zachodnim sprzymierzeni mają 168 dywizji przeciw 129 niemieckim, i dowodził, że ofensywy 1916 roku przyniosły ważne, ale nie rozstrzygające wyniki. Należało więc wytrwać na tej samej drodze: przez zimę prowadzić rozpoczęte działania, a wiosną 1917 roku szukać rozstrzygnięcia w nowych, skoordynowanych ofensywach na wszystkich frontach. Haig oświadczył, że w razie potrzeby zdoła zaatakować na większą skalę od 1 lutego, ale wolałby poczekać do około 1 maja, gdy armia brytyjska osiągnie pełną siłę. Na wniosek Joffre’a przyjęto, że armie koalicji będą gotowe do ogólnych ofensyw od pierwszej połowy lutego, a jeśli do tego czasu nieprzyjaciel nie odzyska inicjatywy, będzie można zaczekać na najdogodniejszą chwilę.

Najwięcej sporów dotyczyło Bałkanów. Włosi, Rosjanie i Serbowie, a w mniejszym stopniu Francuzi, uważali front salonicki za bardzo ważny. Rosjanie i Rumuni chcieli, by Bułgarię zaatakowano od południa, gdy sami będą nacierać nad Dunajem. Robertson był wobec Salonik skrajnie sceptyczny i sprzeciwiał się dalszemu angażowaniu tam wojsk brytyjskich, powołując się na trudności żeglugi po Morzu Śródziemnym, których jego zdaniem sojusznicy nie rozumieli.

Uchwały z 16 listopada

16 listopada uczestnicy podpisali uchwały. Zatwierdzali plan z memoriału, mający nadać kampaniom 1917 roku „charakter rozstrzygający”. Ogólne ofensywy, prowadzone wszystkimi siłami, miały ruszyć na wszystkich frontach jak najwcześniej i możliwie jednocześnie, w terminach uzgodnionych przez naczelnych wodzów. Za jednoczesne uznano uderzenia rozpoczęte w odstępie nie większym niż trzy tygodnie. Koalicja miała jak najszybciej wyeliminować z wojny Bułgarię, atakując ją od północy siłami rosyjsko-rumuńskimi, a od południa Armią Wschodu z Salonik. Tę ostatnią postanowiono wzmocnić do 23 dywizji: Wielka Brytania miała mieć w niej siedem dywizji, Francja sześć, a Włochy miały zostać poproszone o trzy. Na frontach drugorzędnych miano wiązać nieprzyjaciela jak najmniejszymi siłami. Uczestnicy odnowili też grudniowe zobowiązanie do wzajemnej pomocy w razie ataku na któregoś z sojuszników, a armię serbską postanowili uzupełniać ochotnikami spośród jeńców narodowości serbskiej, przetrzymywanych we Włoszech i w Rosji.

Paryż

Brytyjska delegacja przyjechała do Paryża 14 listopada. Premier Herbert Henry Asquith, któremu towarzyszyli Lloyd George i sekretarz Komitetu Wojennego Maurice Hankey, miał rano 15 listopada przedstawić Briandowi poufny memoriał rządu brytyjskiego. Briand spóźnił się prawie półtorej godziny, bo zatrzymała go komisja parlamentarna, w której Georges Clemenceau ostro krytykował prowadzenie wojny. Według wspomnień Lloyda George’a Asquith odczytał memoriał pospiesznie i bez akcentów, a roztargniony Briand poprosił tylko o kopię.

Po południu rozpoczęła się konferencja. Francję reprezentowali Briand, który był także ministrem spraw zagranicznych, i minister marynarki admirał Lacaze, Wielką Brytanię Asquith i Lloyd George z ambasadorem lordem Francisem Bertiem, Rosję ambasador Aleksandr Izwolski, a Włochy minister skarbu Paolo Carcano, senator Tommaso Tittoni i ambasador markiz Salvago Raggi. Briand oświadczył, że to rządy, a nie sztaby, powinny kierować wojną, bo każdy dowódca uważa swój front za najważniejszy. Delegaci zgodzili się, że zimą głównym teatrem działań będzie wschód, i poparli w zasadzie brytyjski projekt konferencji w Rosji. Włosi zastrzegali, że mówią tylko ad referendum, i prosili o pomoc finansową. Sprawa Grecji wróciła, jak miesiąc wcześniej w Boulogne, bez rozstrzygnięcia. Asquith opowiadał się za uznaniem rządu Elefteriosa Wenizelosa, ale większość uznała to za przedwczesne. Uzgodniono tylko, że sprzymierzeni będą wspierać wenizelistów i bronić ich przed królem. Delegaci zajęli się też odpowiedzią na akt 5 listopada. Asquith nalegał, by protest przeciw utworzeniu Królestwa Polskiego przez państwa centralne nie ograniczał się do zarzutu łamania prawa międzynarodowego, lecz przypominał rosyjskie obietnice dla Polaków z 1914 roku. Wspólny protest ogłoszono 16 listopada.

Gdy 16 listopada po południu politycy zebrali się na drugie posiedzenie, uchwały z Chantilly były już gotowe, a do stołu dosiedli się Joffre, Robertson, Haig i Porro. Lloyd George dopytywał, skąd wzięło się 23 dywizje w Macedonii i czy liczbę tę uzgodniono z dowódcami na miejscu. Joffre odpowiadał, że więcej wojsk nie da się tam zaopatrzyć bez nowych dróg i kolei. Briand, przy poparciu Asquitha, zaproponował, by na razie zatwierdzić uchwały generałów ad referendum i przekazać je konferencji, która miała się zebrać w Piotrogrodzie.

Znaczenie

Konferencja polityków w praktyce tylko zarejestrowała decyzje wojskowych. Brytyjska historia oficjalna przyznaje, że mimo słów Brianda o pierwszeństwie rządów Paryż „zrobił niewiele więcej”, niż przyjął ustalenia z Chantilly, a Lloyd George nie zdołał przeforsować ani wzmocnienia frontu salonickiego, ani wypożyczenia Włochom ciężkich dział na zimę. Po latach pisał z goryczą, że generałowie „storpedowali” jego starania, a katastrofalne ofensywy 1917 roku „wylęgły się w Chantilly”. Autorzy historii oficjalnej oceniali przeciwnie: uważali dwa dni obrad w Chantilly za pożyteczną pracę i przypuszczali, że gdyby nie stopniowe wycofywanie się Rosji z wojny i odsunięcie Joffre’a od dowodzenia, wojna mogła skończyć się w 1917 roku.

Plan z Chantilly szybko się zdezaktualizował. Pod koniec 1916 roku Rumunia została w większości podbita, w grudniu Lloyd George został premierem, a Joffre stracił dowództwo na rzecz generała Roberta Nivelle’a, który przerobił plan na własną ofensywę. Konferencja w Piotrogrodzie zebrała się dopiero w lutym 1917 roku, na kilka tygodni przed rewolucją lutową.