TheGreatWar.pl
← Oś czasu

Joffre naczelnym wodzem armii francuskich

Kategoria:
Wojsko
Data:
3 grudnia 1915
Autor:
Łukasz Skowroń
Tagi:
Francja, Joseph Joffre, Aristide Briand, Joseph Gallieni

3 grudnia 1915 roku Francja dowiedziała się o zmianie na szczycie swojej armii. Dekretem podpisanym poprzedniego dnia przez prezydenta Raymonda Poincarégo generał Joseph Joffre został „naczelnym wodzem armii francuskich”. Dotąd był formalnie tylko wodzem armii Północy i Północnego Wschodu, czyli wojsk walczących we Francji i w Belgii. Teraz podlegały mu wszystkie siły lądowe Republiki, także Armia Wschodu generała Maurice’a Sarraila w Macedonii i francuski korpus nad Dardanelami. Poza jego władzą zostały tylko wojska w koloniach oraz w Afryce Północnej i w Maroku.

Uzasadnienie ministra

Dekret wydano na wniosek ministra wojny, generała Gallieniego. W raporcie dla prezydenta minister przypominał, że zgodnie z przepisami z października 1913 roku to rząd, odpowiedzialny za żywotne interesy kraju, sam decyduje o polityce wojennej: wskazuje głównego przeciwnika, przeciw któremu trzeba skierować większość sił, i rozdziela środki między teatry działań. Doświadczenie wojny prowadzonej na kilku frontach pokazało jednak, pisał Gallieni, że „jedność kierownictwa, nieodzowna w prowadzeniu wojny, może być zapewniona tylko przez obecność na czele wszystkich naszych armii jednego wodza, odpowiedzialnego za właściwe operacje wojskowe”. Według brytyjskiej historii oficjalnej Joffre dostał zarazem osobny sztab do spraw „zewnętrznych teatrów działań”, który miał mu pomagać w ogólnym kierowaniu wojną. Paryski „Le Temps” pisał, że rząd w porozumieniu z Joffre’em nie zamierza powoływać nowego wodza armii Północy i Północnego Wschodu, więc generał zachowa także bezpośrednie dowództwo we Francji.

Brytyjska chronologia wojny odnotowuje przy tej okazji, że przestało istnieć stanowisko szefa Sztabu Generalnego, które Joffre zajmował od 1911 roku. Przywrócono je dopiero w kwietniu 1917 roku, dla generała Philippe’a Pétaina.

Dlaczego teraz

W obu krajach od dawna krytykowano brak jednolitego kierownictwa wojsk sprzymierzonych. Brytyjski rocznik „Annual Register” pisał, że powszechnie widziano przewagę, jaką Niemcy czerpali z niepodzielnej władzy swojego Sztabu Generalnego. Na konferencji w Paryżu 17 listopada Brytyjczycy i Francuzi przyjęli zasadę wspólnego organu koordynującego wysiłki sojuszników, a sam Joffre zwołał do swojej kwatery głównej w Chantilly konferencję wojskową wszystkich sprzymierzonych, przesuniętą z 25 listopada na 6 grudnia, by zdążył na nią przedstawiciel Rosji. Brytyjska historia oficjalna wiąże nominację właśnie z tym spotkaniem: rząd francuski chciał wzmocnić pozycję Joffre’a, zanim stanie on na czele narady koalicji. Francuski publicysta Mermeix pisał po wojnie, że premier Aristide Briand chciał w ten sposób stopniowo przyzwyczaić sojuszników do przewodniej roli francuskiej kwatery głównej.

Liczyła się też polityka wewnętrzna. Briand był najgorętszym we Francji zwolennikiem wyprawy do Salonik, a Joffre patrzył na nią niechętnie, bo każda dywizja wysłana na Bałkany ubywała z frontu zachodniego. Sarrail, ulubieniec lewicy w parlamencie, dotąd odpowiadał bezpośrednio przed ministrem. Ambasador Rosji w Paryżu Aleksandr Izwolski meldował 12 grudnia, że według sekretarza generalnego francuskiego MSZ Jules’a Cambona Briand liczył, iż Joffre, mając w ręku dowództwo frontu wschodniego, nie będzie już blokował wzmacniania wojsk w Macedonii. Podporządkowanie Sarraila Chantilly dawało zarazem naczelnemu wodzowi kontrolę nad tym, co działo się na Bałkanach.

Pierwsze dni

Już nazajutrz, 4 grudnia, w Calais spotkali się premier Herbert Henry Asquith, lord Kitchener i Arthur Balfour z Briandem, Gallienim i ministrem marynarki admirałem Lacaze’em, by rozmawiać o losie Salonik. Od 6 do 8 grudnia w Chantilly Joffre przewodniczył naradzie dowódców Francji, Wielkiej Brytanii, Rosji, Włoch i Serbii, która uzgodniła zasadę jednoczesnych ofensyw na wszystkich głównych frontach w 1916 roku. Kilka dni później naczelny wódz dostał też nowego szefa sztabu.

Szersza władza nie przyniosła jednak Joffre’owi spokoju. Po ciężkich stratach 1915 roku i zaskoczeniu pod Verdun w lutym 1916 roku jego pozycja słabła, a w grudniu 1916 roku rząd odebrał mu rzeczywiste dowództwo i mianował go marszałkiem Francji.