TheGreatWar.pl
← Wszystkie bitwy

1916: Bitwa nad Sommą

Bitwa nad Sommą

Daty:
1 lipca – 18 listopada 1916
Front:
Front zachodni
Miejsce:
Pikardia, departament Somma, Francja. Wzgórza po obu stronach Sommy i Ancre między miastami Albert, Bapaume i Péronne (Gommecourt, Beaumont-Hamel, Thiepval, Pozières, Longueval, Combles), a na południe od Sommy po okolice Chaulnes
Strony:
Wynik:
Nierozstrzygnięta. Alianci nie przełamali frontu i posunęli się najwyżej o około 10 kilometrów, ale odciążyli Verdun i zadali armii niemieckiej straty, z których już się nie podniosła.
Autor:
Łukasz Skowroń
Tagi:
Brytyjski Korpus Ekspedycyjny, Francja, Niemcy, Douglas Haig

Bitwa nad Sommą była największą bitwą armii brytyjskiej w I wojnie światowej i jedną z najkrwawszych bitew w historii. 1 lipca 1916 roku, po tygodniowym ostrzale artyleryjskim, brytyjska 4 Armia i francuska 6 Armia uderzyły na niemieckie pozycje po obu stronach rzeki Sommy w Pikardii. Pierwszy dzień przyniósł Brytyjczykom największe straty w ich dziejach: ponad 57 tysięcy zabitych, rannych i zaginionych, w zamian za skrawek ziemi na południowym odcinku. Francuzi, atakujący obok, odnieśli wyraźny sukces. Zamiast przełamania, na które liczył brytyjski dowódca naczelny, zaczęła się trwająca prawie pięć miesięcy bitwa na wyniszczenie o kolejne wsie, lasy i grzbiety. Walczyli w niej żołnierze z całego Imperium Brytyjskiego: Australijczycy pod Pozières, Południowoafrykańczycy w lesie Delville, Kanadyjczycy pod Courcelette, Nowozelandczycy pod Flers. We wrześniu po raz pierwszy w historii poszły do boju czołgi. Gdy w listopadzie śnieg i błoto zakończyły walki, alianci byli w najdalszym miejscu około dziesięciu kilometrów od linii wyjściowej i nie zdobyli nawet Bapaume, celu pierwszych dni. Bitwa odciążyła jednak Verdun i tak wykrwawiła armię niemiecką, że wiosną 1917 roku Niemcy wycofali się na nową, krótszą linię obrony. Obie strony straciły łącznie ponad milion ludzi.

Nazwa i daty

Brytyjczycy i Francuzi mówią o bitwie nad Sommą (Battle of the Somme, bataille de la Somme), Niemcy o bitwie nad Sommą (Schlacht an der Somme) albo po prostu o „Sommie”. Przyjmujemy daty 1 lipca – 18 listopada 1916 roku, od pierwszego dnia natarcia piechoty do ostatniego brytyjskiego ataku nad Ancre. Tak datuje bitwę brytyjska historia oficjalna i większość opracowań. Ostrzał artyleryjski zaczął się już 24 czerwca i część niemieckich opracowań liczy bitwę od tego dnia, a walki lokalne trwały jeszcze kilka dni po 18 listopada.

Po wojnie brytyjska komisja do spraw nazewnictwa bitew podzieliła bitwę nad Sommą na kilkanaście bitew i akcji. Najważniejsze z nich to: bitwa pod Albert (1–13 lipca), bitwa o grzbiet Bazentin (14–17 lipca), bitwa o las Delville (15 lipca – 3 września), bitwa o grzbiet Pozières (23 lipca – 3 września), bitwa pod Guillemont (3–6 września), bitwa pod Ginchy (9 września), bitwa pod Flers-Courcelette (15–22 września), bitwa pod Morval (25–28 września), bitwa o grzbiet Thiepval (26–28 września), bitwa o grzbiety Le Transloy (od 1 października), bitwa o wzgórza nad Ancre (od 1 października do 11 listopada) i bitwa nad Ancre (13–18 listopada). Francuzi nie stosowali takiego podziału. Ich 6 Armia, a od września także 10 Armia, prowadziły w tym czasie kolejne natarcia po obu stronach rzeki.

Tło

Na konferencji w Chantilly w grudniu 1915 roku dowódcy sprzymierzonych uzgodnili, że w 1916 roku uderzą jednocześnie na wszystkich głównych frontach. Francuski naczelny wódz, generał Joseph Joffre, zaproponował wielką wspólną ofensywę brytyjsko-francuską na froncie zachodnim. Wybrał odcinek nad Sommą, gdzie stykały się obie armie. Nie było tam żadnego ważnego celu strategicznego, węzła kolejowego ani zagłębia przemysłowego, a niemieckie umocnienia na kredowych wzgórzach należały do najsilniejszych na całym froncie. Joffre chciał jednak, by obie armie atakowały ramię w ramię, a Francja dała w ofensywie najwięcej wojsk. Nowy dowódca Brytyjskiego Korpusu Ekspedycyjnego, generał Douglas Haig, który od grudnia 1915 roku zastąpił Johna Frencha, wolałby uderzyć we Flandrii. Ustąpił jednak i 14 lutego 1916 roku obaj wodzowie uzgodnili, że wspólna ofensywa po obu stronach Sommy ruszy około 1 lipca.

Tydzień później Niemcy uderzyli pod Verdun. Bitwa, w której wykrwawiała się armia francuska, przewróciła plany sprzymierzonych. Francuzi musieli kierować nad Mozę dywizję za dywizją i ich udział w ofensywie nad Sommą topniał z miesiąca na miesiąc. Choć początkowo mieli dać większość wojsk, ostatecznie pierwszego dnia natarcia do ataku ruszyło pięć francuskich dywizji, wobec trzynastu brytyjskich. Główny ciężar spadł na Brytyjczyków, a cel ofensywy się zmienił: miała przede wszystkim odciążyć Verdun. Pod koniec maja Joffre naciskał, by zacząć jak najszybciej. Haig wolałby poczekać do połowy sierpnia, aż jego nowe dywizje będą lepiej wyszkolone, a z fabryk przyjdą pierwsze czołgi, ale zgodził się na 1 lipca. W czerwcu na wschodzie ruszyła ofensywa Brusiłowa, która zmusiła Niemców do wysłania tam części odwodów.

Plan: przełamanie czy „ugryź i utrzymaj”

Przygotowanie natarcia Haig powierzył dowódcy nowej 4 Armii, generałowi Henry’emu Rawlinsonowi. Między obu generałami od początku istniała zasadnicza różnica zdań. Rawlinson, pamiętający krwawe natarcia z 1915 roku, także pod Loos, zaproponował w kwietniu ofensywę stopniowaną: po długim, metodycznym ostrzale piechota miała zająć pierwszą pozycję niemiecką na głębokość około dwóch kilometrów, utrzymać ją przed kontratakami pod osłoną własnych dział, a dopiero potem, po przesunięciu artylerii, uderzyć dalej. Taką taktykę nazywa się dziś „ugryź i utrzymaj” (bite and hold). Haig uznał, że w planie brakuje rozmachu i zaskoczenia. Pod wpływem Joffre’a i Focha, przekonanych, że front da się przełamać jednym uderzeniem, kazał już pierwszego dnia sięgnąć po część drugiej pozycji niemieckiej na grzbiecie od Pozières po Grandcourt, a na prawym skrzydle po grzbiet Montauban. W wyłom miała wejść kawaleria pod dowództwem generała Huberta Gougha i zwinąć niemiecki front ku północy.

Brytyjska historia oficjalna porównała później oba zamysły do dwóch innych bitew: Rawlinson myślał o ograniczonym natarciu, jakie rok później z powodzeniem przeprowadził generał Plumer pod Messines, Haig o przełamaniu, jakie Niemcy i Austriacy osiągnęli w 1915 roku pod Gorlicami. Rawlinson podporządkował się, choć prywatnie uważał, że plan opiera się na zbyt wielkim optymizmie. Kompromis okazał się najgorszym rozwiązaniem: cele sięgały daleko, a artyleria, rozłożona na szerszy i głębszy pas umocnień, w wielu miejscach nie zdołała zniszczyć nawet pierwszej linii.

Siły i przygotowania

Większość brytyjskich żołnierzy stanowili ochotnicy z Nowych Armii Kitchenera, którzy zgłosili się w pierwszych miesiącach wojny. Wiele batalionów utworzyli tak zwani „Pals”, koledzy z jednego miasta, fabryki czy klubu, którzy zaciągnęli się razem i razem mieli walczyć. Byli pełni zapału, ale mieli za sobą tylko kilkanaście miesięcy szkolenia i niewiele doświadczenia frontowego. Pobór, wprowadzony w styczniu 1916 roku, nie zdążył jeszcze dać armii nowych żołnierzy. Za frontem Brytyjczycy przez całą wiosnę budowali linie kolejowe, drogi, wodociągi, składy amunicji i szpitale, kopali okopy wyjściowe i chodniki minowe pod niemieckimi pozycjami.

Po stronie niemieckiej front od Sommy po Gommecourt trzymała 2 Armia generała Fritza von Belowa. Niemcy siedzieli na tych wzgórzach od jesieni 1914 roku i zamienili je w twierdzę. Pierwsza pozycja składała się z kilku linii okopów, zasieków szerokich na kilkadziesiąt metrów, ufortyfikowanych wsi i redut, a w kredowym podłożu wykopano schrony na głębokość kilku, a nawet kilkunastu metrów, odporne na pociski większości brytyjskich dział. Kilka kilometrów dalej biegła druga pozycja, na grzbiecie Guillemont – Longueval – Pozières – Thiepval, a za nią zaczęto budować trzecią. Niemieckie dowództwo spodziewało się ofensywy brytyjskiej, ale szef sztabu generalnego Erich von Falkenhayn sądził, że główne uderzenie spadnie dalej na północ, pod Arras, i nie wierzył, że Francuzi, wykrwawiani pod Verdun, wezmą w nim udział.

Brytyjska 4 Armia skupiła według historii oficjalnej 1437 dział i haubic, w tym 427 ciężkich, a Francuzi dodali jej około stu swoich. Ostrzał zaczął się 24 czerwca. Miał trwać pięć dni, ale z powodu deszczu natarcie przesunięto z 29 czerwca na 1 lipca, a ostrzał przedłużono do siedmiu dni. Brytyjska artyleria wystrzeliła w tym czasie według historii oficjalnej 1 627 824 pociski. Dowództwo wierzyło, że ogień zniszczy zasieki, okopy i ducha obrońców, a piechocie zostanie tylko przejść przez ziemię niczyją. Tak się nie stało. Dział było za mało na tak szeroki front, wiele pocisków było wadliwych i nie wybuchało, brakowało pocisków gazowych, a do głębokich schronów pociski nie docierały.

Pierwszy dzień

1 lipca o 7.30, po wybuchu min pod niemieckimi pozycjami, w tym największej, Lochnagar pod La Boisselle, trzynaście brytyjskich dywizji ruszyło do ataku na froncie od Maricourt po Gommecourt. Na prawym skrzydle, gdzie niemiecka obrona była słabsza, a ostrzał skuteczniejszy, Brytyjczycy zdobyli wsie Montauban i Mametz. Na północ od drogi Albert–Bapaume natarcie się załamało. Niemcy wyszli ze schronów na czas i ogniem karabinów maszynowych i artylerii kosili kolejne fale piechoty. Pod Beaumont-Hamel batalion Nowofundlandczyków z Dominium Nowej Fundlandii stracił w kilkadziesiąt minut 710 ludzi. Pod Thiepval 36 Dywizja Ulsterska wdarła się głęboko w niemieckie pozycje, ale nie mogąc się utrzymać bez wsparcia sąsiadów, musiała się wycofać, a w dwa dni straciła ponad 5 tysięcy ludzi. Na północnym brzegu Sommy francuski XX Korpus, a na południowym I Korpus Kolonialny i XXXV Korpus opanowały całą pierwszą pozycję niemiecką przy niewielkich stratach.

Według brytyjskiej historii oficjalnej 4 Armia straciła tego dnia 57 470 ludzi, w tym 19 240 zabitych i zmarłych z ran. Żaden inny dzień w historii armii brytyjskiej nie był tak krwawy.

Przebieg: lipiec

Bitwa pod Albert. Haig nie przerwał ofensywy. Odrzucił żądanie Joffre’a, by ponowić atak tam, gdzie poniósł klęskę, i przeniósł wysiłek na prawe skrzydło, gdzie obrona niemiecka została naruszona. Dwa północne korpusy przekazał Armii Rezerwowej Gougha, która ograniczyła się do lokalnych ataków. Do 13 lipca, w serii pojedynczych, kosztownych natarć, 4 Armia zdobyła Fricourt, La Boisselle, Contalmaison i las Mametz i podeszła pod drugą pozycję niemiecką. Na południowym brzegu Francuzi doszli do zakola Sommy naprzeciw Péronne. Po stronie niemieckiej Falkenhayn ogłosił, że w wojnie pozycyjnej nie wolno oddać ani stopy ziemi, a utraconą trzeba natychmiast odbijać. Szefem sztabu 2 Armii został pułkownik Fritz von Loßberg, specjalista od obrony. 11 lipca, po nieudanym szturmie na fort Souville pod Verdun, Falkenhayn nakazał tam ścisłą obronę i zaczął przerzucać nad Sommę artylerię i dywizje. Ofensywa osiągnęła więc swój pierwszy cel.

Natarcie o świcie (14 lipca). Po przygotowaniu natarcia na drugą pozycję Rawlinson zaryzykował rzecz bez precedensu: w nocy z 13 na 14 lipca cztery dywizje podeszły przez ziemię niczyją na kilkaset metrów od niemieckich okopów, a o 3.25, po krótkim i bardzo silnym ostrzale, zaatakowały w ciemności. Haig początkowo uważał ten plan za zbyt śmiały dla niedoświadczonych dywizji. Atak się udał: Brytyjczycy zdobyli około pięciu i pół kilometra niemieckiej drugiej pozycji, z wsiami Bazentin-le-Grand, Bazentin-le-Petit i częścią Longueval. Wieczorem na pole bitwy weszła nawet kawaleria, indyjski pułk Deccan Horse i brytyjscy dragoni, ale okazji do przełamania nie wykorzystano, a las High Wood, prawie pusty rano, Niemcy obsadzili przed zmrokiem.

Las Delville i Pozières. Od 15 lipca w lesie Delville przy Longueval walczyła Brygada Południowoafrykańska generała Lukina. Przez sześć dni broniła się w lesie pod nieustannym ostrzałem i kontratakami. Według brytyjskiej historii oficjalnej z ponad 3100 ludzi, którzy weszli do lasu, na apelu 21 lipca stanęło 780. Las, nazwany przez żołnierzy „lasem diabła” (Devil’s Wood), Brytyjczycy opanowali ostatecznie dopiero pod koniec sierpnia. 19 lipca, by odciągnąć niemieckie odwody znad Sommy, Brytyjczycy i Australijczycy zaatakowali we Flandrii pod Fromelles. Pomocnicze natarcie skończyło się klęską. 23 lipca 1 Dywizja Australijska z Armii Rezerwowej zdobyła wieś Pozières na grzbiecie, z którego widać było niemieckie tyły. Przez następne sześć tygodni trzy dywizje australijskie, zmieniając się kolejno, odpierały kontrataki i nacierały w stronę farmy Mouquet pod najcięższym ostrzałem artyleryjskim, jakiego doświadczyły. Według australijskiej historii oficjalnej straciły tam około 23 tysięcy ludzi, a jej autor Charles Bean pisał, że grzbiet Pozières jest „gęściej zasiany ofiarą australijską niż jakiekolwiek inne miejsce na ziemi”.

Przebieg: sierpień i wrzesień

Wyniszczenie. W sierpniu bitwa zamieniła się w ciąg małych, kosztownych ataków na pojedyncze wsie, lasy i okopy: Guillemont, Ginchy, las High Wood, las Delville, farmę Mouquet. Haig tłumaczył to koniecznością wyniszczania sił niemieckich przed kolejnym wielkim uderzeniem. W Londynie zaczęto się niepokoić wysokością strat i skromnymi zdobyczami. Po stronie niemieckiej presja nad Sommą, nieudana bitwa pod Verdun i przystąpienie Rumunii do wojny 27 sierpnia kosztowały Falkenhayna stanowisko. 29 sierpnia zastąpili go Paul von Hindenburg i Erich Ludendorff. Już 19 lipca niemieckie wojska nad Sommą podzielono na dwie armie: nową 1 Armię Belowa na północ od rzeki i 2 Armię generała Maxa von Gallwitza na południe od niej. Gallwitz dowodził też całym zgrupowaniem, a pod koniec sierpnia podporządkowano je grupie armii następcy tronu Bawarii, Rupprechta.

Guillemont i Ginchy. 3 września Brytyjczycy zdobyli wreszcie ruiny Guillemont, o które walczyli od końca lipca, a 9 września 16 Dywizja Irlandzka wzięła Ginchy. Na prawo od nich Francuzi, wzmocnieni nową 10 Armią na południe od Sommy, zaatakowali na szerokim froncie i 12 września zdobyli Bouchavesnes przy drodze z Péronne do Bapaume.

Pierwsze czołgi (15 września). 15 września Haig rozpoczął drugie wielkie natarcie, bitwę pod Flers-Courcelette. Po raz pierwszy w historii do boju poszły czołgi. Spośród 49 przygotowanych brytyjskich czołgów Mark I do linii wyjściowej dotarło 36, a w walce rzeczywiście pomogło piechocie, według brytyjskiej historii oficjalnej, niespełna tuzin. Mimo to ich widok przerażał niemieckich żołnierzy. Lotnik obserwator zameldował, że „czołg idzie główną ulicą Flers, a za nim wielu żołnierzy”. Tego dnia Brytyjczycy zdobyli Flers, Martinpuich i wreszcie las High Wood, Kanadyjczycy Courcelette, a Dywizja Nowozelandzka stoczyła swoją pierwszą bitwę na froncie zachodnim. Pod Ginchy zginął Raymond Asquith, syn premiera Herberta Henry’ego Asquitha. Natarcie posunęło się o około dwóch kilometrów, ale znów nie przyniosło przełamania.

Morval i Thiepval. W bitwie pod Morval 25–28 września Brytyjczycy zajęli Lesbœufs i Gueudecourt, a 26 września razem z Francuzami Combles. Tego samego dnia Armia Rezerwowa uderzyła na grzbiet Thiepval. 18 Dywizja zdobyła ruiny wsi Thiepval, która 1 lipca była jednym z najsilniej bronionych punktów niemieckiej pierwszej pozycji, a Brytyjczycy i Kanadyjczycy podeszli pod reduty Stuff i Schwaben. Pod koniec września Niemcy zostali zepchnięci z wyżyny między drogą Péronne – Bapaume a rzeką Ancre.

Przebieg: październik i listopad

Jesienią zaczęły się deszcze. Pole bitwy, rozorane milionami pocisków, zamieniło się w morze błota, w którym grzęzły ludzie, konie i działa. W październiku 4 Armia nacierała na grzbiety przed Le Transloy i 7 października zdobyła Le Sars, ale kolejne ataki w strugach deszczu przynosiły po kilkaset metrów albo nic. Armia Rezerwowa, przemianowana pod koniec października na 5 Armię, walczyła o wzgórza nad Ancre, gdzie Kanadyjczycy zdobyli po kilku tygodniach okop Regina. Joffre naciskał w połowie października na kolejne wielkie natarcie w stronę Bapaume, ale Haig nie miał już na to sił. Francuzi w tym czasie walczyli o Sailly-Saillisel na północ od Sommy i o wsie na południe od niej, w stronę Chaulnes.

Ostatnim akordem była bitwa nad Ancre. 13 listopada, we mgle, 5 Armia uderzyła na obu brzegach rzeki. 51 Dywizja Górnoszkocka zdobyła wreszcie Beaumont-Hamel, cel z pierwszego dnia bitwy, a 63 Dywizja Królewskiej Marynarki następnego dnia Beaucourt. Pod Serre natarcie znów się nie powiodło. Haig chciał sukcesu, który dodałby otuchy opinii w kraju i sojusznikom w Rosji i Rumunii, tym bardziej że 15 listopada w Chantilly zbierali się dowódcy sprzymierzonych. Ostatni atak, 18 listopada, odbył się w pierwszej zimowej śnieżycy. Na tym bitwa się skończyła.

Niemiecka obrona

Dla armii niemieckiej bitwa nad Sommą była szokiem. Zasada obrony, którą Falkenhayn ogłosił 2 lipca, nakazywała trzymać pierwszą linię za wszelką cenę i natychmiast kontratakować, by odbić każdy utracony okop. W praktyce oznaczało to stłaczanie piechoty w przednich liniach, pod ogniem przeważającej artylerii brytyjskiej i francuskiej, którą kierowali z powietrza lotnicy panujący latem na niebie. Kolejne dywizje rzucano do walki zaraz po przybyciu, często bez znajomości terenu, i po kilku dniach trzeba je było zmieniać. Niemieckie pułki traciły w jednej zmianie połowę i więcej stanów. Żołnierze mówili o „piekle nad Sommą”, a pole bitwy, na którym oddziały broniły się już nie w okopach, lecz w lejach po pociskach, stało się symbolem nowej „bitwy materiałowej” (Materialschlacht), w której o wyniku decydowała masa stali i amunicji.

Jesienią Niemcy zaczęli zmieniać sposób obrony. Coraz częściej obsadzali przednią linię słabo, a siły główne trzymali w głębi, gotowe do kontrataku. Wnioski z Sommy znalazły się w nowej instrukcji o bitwie obronnej, wydanej w grudniu 1916 roku, która stała się podstawą „elastycznej obrony” w następnym roku. Ich lotnictwo odzyskało jesienią przewagę dzięki nowym eskadrom myśliwskim i samolotom Albatros D.I, po miesiącach, gdy po końcu „plagi Fokkerów” panowali na niebie alianci. Nad Sommą zginął 28 października najsłynniejszy niemiecki pilot myśliwski, Oswald Boelcke. We wrześniu Hindenburg i Ludendorff nakazali też budowę nowej linii obrony daleko za frontem, od Arras przez Saint-Quentin po Aisne. Niemcy nazwali ją Siegfriedstellung, alianci linią Hindenburga. Wiosną 1917 roku armia niemiecka wycofała się na nią, oddając bez walki teren, o który przez pięć miesięcy walczono nad Sommą.

Straty

Liczby strat nad Sommą od dawna budzą spory. Według brytyjskiej historii oficjalnej armia brytyjska straciła do końca listopada 1916 roku 419 654 zabitych, rannych, zaginionych i jeńców, a francuska 204 253. Liczba strat niemieckich jest najbardziej sporna. Tabele niemieckiej historii oficjalnej, liczone według dywizji, dają około 465 tysięcy, a sama historia mówi o „około 500 tysiącach”. Brytyjska historia oficjalna przekonywała, że Niemcy zaniżali straty: Wilfrid Miles w tomie z 1938 roku podawał 660–680 tysięcy, ale większość historyków uważa tę liczbę za zawyżoną. Współczesne szacunki mieszczą się najczęściej w przedziale od około 430 do 600 tysięcy. Łącznie obie strony straciły ponad milion ludzi, w tym kilkaset tysięcy zabitych.

Za tę cenę alianci posunęli się w najdalszym miejscu o około dziesięciu kilometrów. Nie zdobyli Bapaume ani Péronne, które miały być celem pierwszych dni ofensywy.

Znaczenie

Ocena bitwy nad Sommą dzieli historyków od stu lat. Przez dziesięciolecia w Wielkiej Brytanii dominował obraz bezsensownej rzezi, w której nieudolni generałowie posyłali na śmierć bohaterskich ochotników, „lwy prowadzone przez osły”. Haig stał się symbolem tej krytyki, zwłaszcza z powodu pierwszego dnia, uporczywego ponawiania ataków w sierpniu i jesiennego natarcia w błocie. Inni historycy wskazują, że bitwa spełniła główne zadania: odciążyła Verdun, uniemożliwiła Niemcom przerzucenie większych sił na wschód i wyniszczyła armię niemiecką. Jak przyznawały niemieckie opracowania, cytowane w brytyjskiej historii oficjalnej, do końca bitwy wykrwawiło się to, co pozostało ze starej, wyszkolonej w czasie pokoju niemieckiej piechoty. Niemiecki oficer sztabu, kapitan von Hentig, miał nazwać Sommę „błotnistym grobem armii polowej”. Dla armii brytyjskiej, która w 1916 roku dopiero uczyła się prowadzić wielkie bitwy, Somma była ciężką szkołą. Doświadczenia z ruchomą zaporą ogniową, czołgami, lotnictwem i taktyką małych oddziałów zaprocentowały w kolejnych latach, aż po zwycięską ofensywę stu dni w 1918 roku.

Pierwszy dzień bitwy stał się w Wielkiej Brytanii symbolem całej wojny. Wspominają go szczególnie w Irlandii Północnej, gdzie walczyła Dywizja Ulsterska, i na Nowej Fundlandii, gdzie 1 lipca obchodzony jest jako Dzień Pamięci. Na polu bitwy stoją setki cmentarzy wojennych. Największym pomnikiem jest monument zaprojektowany przez Edwina Lutyensa w Thiepval, odsłonięty w 1932 roku, na którym wyryto nazwiska ponad 72 tysięcy żołnierzy brytyjskich i południowoafrykańskich poległych nad Sommą, których grobów nie odnaleziono. Pod Beaumont-Hamel zachował się park pamięci Nowofundlandczyków z oryginalnymi okopami. Bitwa żyje też w kulturze. Już 21 sierpnia 1916 roku do brytyjskich kin wszedł film dokumentalny „The Battle of the Somme”, który według często przytaczanych szacunków w ciągu kilku tygodni obejrzało około 20 milionów ludzi. Nad Sommą walczył jako oficer łączności młody J.R.R. Tolkien, a wielu badaczy widzi w jego wojennych przeżyciach jedno ze źródeł obrazów wojny we „Władcy Pierścieni”.

Na osi czasu

(02)