- Kategoria:
- Działania zbrojne
- Front:
- Front zachodni
- Data:
- 29 sierpnia 1914
- Autor:
- Łukasz Skowroń
- Bitwa:
- Bitwa pod Guise
29 sierpnia 1914 roku francuska 5 Armia generała Charles’a Lanrezaca po raz pierwszy od klęski pod Charleroi przestała się cofać i uderzyła na Niemców. W dolinie rzeki Oise, w rejonie miasteczka Guise i miasta Saint-Quentin, rozpoczęła się bitwa pod Guise. Niemcy nazywają ją bitwą pod Saint-Quentin. Był to jedyny duży kontratak sprzymierzonych w czasie wielkiego odwrotu i jedno z najważniejszych starć, które poprzedziły bitwę nad Marną.
Odwrót, który trzeba było przerwać
Pod koniec sierpnia sytuacja sprzymierzonych na zachodzie była bardzo trudna. Po przegranych bitwach granicznych armie francuskie i Brytyjski Korpus Ekspedycyjny cofały się na południe, a niemieckie prawe skrzydło parło w kierunku Paryża. Naczelny wódz francuski, generał Joseph Joffre, tworzył na lewym skrzydle nową, 6 Armię i potrzebował czasu, by ją zebrać. Postanowił, że 5 Armia zatrzyma się i uderzy na zachód, w kierunku Saint-Quentin, w bok niemieckiej 1 Armii generała Alexandra von Klucka, ścigającej Brytyjczyków.
Lanrezac był przeciwny. Obrót armii frontem na zachód oznaczał wystawienie jej prawego boku na cios niemieckiej 2 Armii generała Karla von Bülowa, nadchodzącej z północy. Joffre nie ustąpił. 28 sierpnia przyjechał do kwatery Lanrezaca w Marle i zażądał wykonania rozkazu, który na jego polecenie spisano i podpisano na miejscu. Rankiem 29 sierpnia przybył ponownie, tym razem do Laon, i przez kilka godzin obserwował w milczeniu, jak Lanrezac kieruje bitwą. Odjechał przekonany, że dowódca 5 Armii działa sprawnie.
Bez Brytyjczyków
Natarcie miało być wspólne. Generał Douglas Haig, dowódca brytyjskiego I Korpusu, sam zaproponował Francuzom współdziałanie. W nocy nadeszła jednak odmowa z kwatery głównej: marszałek John French uznał, że jego żołnierze są zbyt zmęczeni i potrzebują co najmniej dnia odpoczynku. Korpus Ekspedycyjny kontynuował odwrót, a Francuzi musieli walczyć sami. Lanrezac przyjął to z goryczą, a nieufność między nim a Brytyjczykami jeszcze wzrosła.
Przebieg walk
Niemcy wyprzedzili francuski plan. Już 28 sierpnia oddziały Bülowa atakowały przeprawy przez Oise pod Guise, a o świcie 29 sierpnia przekroczyły rzekę w kilku miejscach. Na lewym skrzydle francuskim XVIII Korpus i dywizje rezerwowe przeszły Oise pod Ribemont i ruszyły na Saint-Quentin, ale ich natarcie szybko utknęło w ogniu artylerii. Miasta nie zdobyto.
Tymczasem na północ od Oise III i X Korpus francuski zmagały się z niemieckim Korpusem Gwardii i X Korpusem. Niektóre wioski przechodziły z rąk do rąk po kilka razy. Po południu Lanrezac zdecydował się wprowadzić do walki ostatni odwód, I Korpus generała Louisa Franchet d’Espéreya. Franchet d’Espérey osobiście uporządkował oddziały i około 17.30 poprowadził kontratak wsparty ogniem artylerii. Według relacji uczestników piechota ruszyła naprzód przy dźwiękach orkiestr wojskowych. Uderzenie I Korpusu, wspartego przez sąsiednie korpusy, odrzuciło Niemców. Francuzi odbili kilka wiosek, a niemiecka Gwardia wycofała się w stronę rzeki.
Taktyczny sukces
Wieczorem 29 sierpnia Francuzi mogli mówić o sukcesie pod Guise, choć nie pod Saint-Quentin. Po raz pierwszy od tygodni to Niemcy musieli się cofnąć. Sukces był jednak kruchy. Z północy i zachodu wciąż nadciągały niemieckie oddziały, a 5 Armii groziło oskrzydlenie. Późnym wieczorem Joffre zezwolił Lanrezacowi na przerwanie walki, odwrót i wysadzenie mostów na Oise. Następnego dnia bitwa dobiegła końca.
Znaczenie
Bitwa pod Guise nie była wielkim zwycięstwem, ale miała poważne skutki. Armia Bülowa zatrzymała się na półtorej doby. Bülow zwrócił się do Klucka o wsparcie, a ten wieczorem 30 sierpnia skierował 1 Armię na południowy wschód, by odciąć odwrót 5 Armii. Zamiast obejść Paryż od zachodu, jak zakładał plan Schlieffena, Niemcy przeszli na wschód od stolicy i odsłonili swój prawy bok. Ten zwrot stworzył Francuzom szansę, którą wykorzystali na początku września w bitwie nad Marną.
Franchet d’Espérey wyszedł z bitwy z opinią najbardziej energicznego generała 5 Armii. Kilka dni później zastąpił Lanrezaca na stanowisku jej dowódcy.