1917: Front salonicki
Marcowa ofensywa w Macedonii
- Daty:
- 11–23 marca 1917
- Front:
- Front bałkański
- Miejsce:
- Przesmyk między jeziorami Ochrydzkim i Prespa, pasmo Baba (Pelister) na zachód od Bitoli oraz wzgórze 1248 na północ od miasta, okupowana przez Bułgarię Macedonia (część Królestwa Serbii) i pogranicze albańskie
- Strony:
- Francja i WłochyMaurice Sarrail, Paul GrossettiNiemcy, Bułgaria i Austro-WęgryOtto von Below, Arnold von Winckler
- Wynik:
- Nierozstrzygnięta. Francuzi zdobyli część pozycji na północ i zachód od Bitoli, w tym wzgórze 1248, oraz około 2 tysięcy jeńców, ale natarcie między jeziorami się nie powiodło, a miasto pozostało w zasięgu nieprzyjacielskiej artylerii.
- Autor:
- Łukasz Skowroń
- Tagi:
- Francja, Bułgaria, Niemcy, Włochy
Marcowa ofensywa w Macedonii była serią francuskich natarć, którymi naczelny dowódca wojsk sprzymierzonych na Bałkanach, generał Maurice Sarrail, chciał przed wielką wiosenną ofensywą odepchnąć przeciwnika od Bitoli. Miasto, zdobyte w listopadzie 1916 roku, leżało tuż za frontem i było codziennie ostrzeliwane z gór na zachodzie i ze wzgórz na północy. Plan zakładał obejście nieprzyjacielskiego skrzydła między jeziorami Ochrydzkim i Prespa oraz uderzenia na wzgórza dominujące nad Bitolą. Natarcie między jeziorami ugrzęzło w śniegu, ale na północ od miasta Francuzi zdobyli ważne wzgórze 1248 i kilka linii okopów. Niemieckie kontrataki odebrały im część zdobyczy, a Bitola nadal była pod ogniem.
Nazwa i daty
Walki te nie mają ustalonej nazwy. Brytyjska historia oficjalna działań w Macedonii (Falls) opisuje je krótko jako „drobne operacje” wokół Bitoli, wstęp do wiosennej ofensywy, którą Francuzi nazywali w całości bitwą nad Wardarem. W opracowaniach francuskich mówi się o bitwie o Monastyr (dawna nazwa Bitoli) albo o jej częściach: bitwie nad jeziorem Prespa i bitwie o wzgórze 1248. Bułgarzy nazywają je bitwą pod Czerwoną Ścianą (Czerwena stena), od skalnej grani w paśmie Baba, o którą walczono do maja. Na tej stronie używamy opisowej nazwy „marcowa ofensywa”.
Początek walk datujemy na 11 marca 1917 roku, tak jak włoski historyk Luigi Villari, brytyjski korespondent wojenny George Ward Price i opracowania francuskie. Sam Sarrail w swoich wspomnieniach pisze, że operacje były w toku 12 marca, a austriacka historia oficjalna podaje, że ataki między jeziorami zaczęły się 12 marca. Wyraźnego końca ofensywa nie miała. 19 marca Sarrail kazał przerwać natarcie nad jeziorem Prespa, walki o wzgórze 1248 wygasły około 22 marca, a według austriackiej historii oficjalnej ataki między jeziorami jeszcze 23 marca osiągnęły dużą siłę. Za koniec przyjmujemy 23 marca. Pojedyncze starcia i kontrataki trwały jeszcze do końca miesiąca.
Tło
Po zajęciu Bitoli w bitwie nad Czarną Rzeką Bułgarzy i Niemcy zatrzymali się zaledwie kilka kilometrów od miasta. Ich artyleria stała na zboczach pasma Baba, z najwyższym szczytem Pelister, na zachodzie, i na wzgórzu 1248 na północy. Sprzymierzeni nie mogli w pełni korzystać z miasta, które stało się jednocześnie kwaterą dowództw i stanowiskiem baterii. Odcinek pod Bitolą trzymała niemiecka 11 Armia generała Arnolda von Wincklera z niemieckimi i bułgarskimi oddziałami, podporządkowana grupie armii generała Ottona von Below. Przesmyk między Jeziorem Ochrydzkim a Prespą zamykała mieszana grupa niemieckiego pułkownika Thierry’ego: bułgarska brygada kawalerii, austro-węgierski batalion pospolitego ruszenia i dwie austro-węgierskie baterie górskie.
Sarrail planował na wiosnę wielką ofensywę, ale nie przed końcem marca: czekał na ciężką artylerię i na uregulowanie sytuacji w Grecji, a zalane równiny i zaśnieżone góry nie nadawały się do dużych operacji. Nowy dowódca francuskiej Armii Wschodu, generał Paul Grossetti, zaproponował, by przedtem „zdobyć trochę oddechu” wokół Bitoli. 8 lutego Sarrail przedstawił ministrowi wojny plan, w którym pomocnicze uderzenie między jeziorami na Resen (Resnę) miało odciążyć Bitolę i osłonić lewe skrzydło armii. Sprzymierzeni nie wiązali z frontem salonickim wielkich nadziei. Na konferencji w Calais pod koniec lutego potwierdzono, że ostateczne pokonanie armii bułgarskiej nie jest na razie realnym celem, a wojska w Macedonii mają wiązać przeciwnika i korzystać z nadarzających się okazji. Rząd francuski zaakceptował jednak plan Sarraila.
Do natarcia Sarrail przeznaczył pięć francuskich dywizji: 76, która miała uderzyć między jeziorami, 156 w górach na zachód od Bitoli, 57 na północ od miasta oraz 11 i 16 Kolonialną. Plan zakładał natarcie rzutami, z zachodu na wschód. 76 Dywizja generała de Vassarta miała przełamać front między jeziorami, skręcić na prawo i wyjść na równinę pod Resnem, na tyły pozycji pod Bitolą. Pięć szwadronów kawalerii czekało, by pognać do mostu pod Resnem. Gdy 156 Dywizja opanuje Pelister, a 76 dojdzie do Resna, 156 miała uderzyć na Czerwoną Ścianę, a 57 na wzgórze 1248. Zaopatrzenie 76 Dywizji szło jedną drogą z Floriny wokół południowego krańca Prespy w stronę Korczy, przez przełęcz Pisoderi, którą zimą pokonywały tylko zwierzęta juczne.
Przebieg
Między jeziorami (11–23 marca)
11 marca, po silnym przygotowaniu artyleryjskim, 76 Dywizja zaatakowała pozycje grupy Thierry’ego. Od pierwszego dnia natarcie szło bardzo wolno. 13 marca Sarrail meldował, że ze względu na teren i śnieg postęp jest minimalny, choć w ręce Francuzów wpadły dwa karabiny maszynowe i 22 saskich strzelców. Austriacy i albańscy ochotnicy atakowali tymczasem dalej na zachód, między Prespą a jeziorem Malik. Według francuskich relacji walki skupiły się na wzgórzu 1675 i grani Couronnés, na które Francuzi kilka razy wchodzili, ale nie zdołali się na nich utrzymać. Przeciwnik zdążył ściągnąć posiłki, w tym według austriackiej historii oficjalnej kilka batalionów tureckich i baterię górską. Potem przyszła śnieżyca, którą Ward Price uznał za jedną z najgorszych tej zimy. Żołnierze walczyli w śniegu głębokim na ponad metr, a wielu trzeba było ewakuować z odmrożeniami.
Sarrail obwiniał dowódcę dywizji. Pisał, że de Vassart wbrew instrukcjom tylko zarysował manewr oskrzydlający, wprowadzał piechotę do walki „po kropli” i nie umiał prowadzić wojny w górach, a 14 marca ze względu na pogodę wycofał z walki cztery bataliony. 19 marca Sarrail kazał przerwać natarcie. Według austriackiej historii oficjalnej ataki na przesmyk osiągnęły jednak największą siłę 18 i 23 marca, a Thierry utrzymał swoją pozycję w całości.
Pelister i Czerwona Ściana (13–23 marca)
13 marca 156 Dywizja próbowała zaskoczyć słabą bułgarską załogę Pelisteru. Francuzi, poprzedzani przez zwiadowców na nartach, zdobyli kilka szczytów, ale przed samym wierzchołkiem zatrzymał ich ogień karabinów maszynowych. Mimo niepowodzenia między jeziorami i na Pelisterze dywizja zaatakowała 15 marca Czerwoną Ścianę i zdobyła okopy nazywane przez Francuzów „Posen”, biorąc według francuskich opracowań około 200 jeńców. Bułgarzy szybko ściągnęli posiłki i nie pozwolili rozwinąć sukcesu. Do końca marca Francuzi zdobywali tu jeszcze pojedyncze okopy, ale przełamania nie było.
Wzgórze 1248 (14–22 marca)
Po zdobyciu „Posen” do ataku ruszyła 57 Dywizja. Według Villariego natarcie na wzgórze 1248 zaczęło się 14 marca, według opracowań francuskich główny szturm ruszył po południu 16 marca. Front przeciwnika pękł, a bułgarski pułk, który szykował się do kontrataku, został rozbity uderzeniem z flanki. 18 marca Francuzi opanowali szczyt wzgórza i ufortyfikowaną wieś Krklino, a także sąsiednią wieś Snegovo. Villari pisze o 1200 jeńcach wziętych tego dnia, Ward Price o 400 jeńcach na wzgórzu 1248 i 1400 w innych walkach tego tygodnia.
Dowództwo francuskie uformowało wtedy oddział, który przy wsparciu 11 Dywizji Kolonialnej miał zejść ku wsi Kukurečani i na równinę, by zmusić przeciwnika do opuszczenia całego masywu. 19 marca natarcie zatrzymał ogień artylerii, a 20 marca Niemcy przeprowadzili silny kontratak. Oddział cofnął się w nieładzie, a szczyt wzgórza 1248 został utracony. 21 marca 57 Dywizja odbiła szczyt, ale ostrzał był tak gwałtowny, że go nie obsadzono. Opracowania francuskie podają, że 22 marca przysłana na pomoc 16 Dywizja Kolonialna zajęła wierzchołek bez walki. Brytyjska historia oficjalna, Villari i Ward Price piszą natomiast, że szczytu nie udało się utrzymać i Francuzi oraz Bułgarzy trzymali się przeciwległych stoków, a wierzchołek pozostał ziemią niczyją. Austriacka historia oficjalna wspomina, że walki na północ od Bitoli zakończył 27 marca udany kontratak niemieckich batalionów, choć samego wzgórza 1248 Niemcom nie udało się odzyskać.
Działania pomocnicze
W zakolu Czarnej Rzeki Włosi, którzy w lutym stracili po niemieckim ataku część pozycji na wzgórzu 1050, przeprowadzili 13 marca niewielką akcję. Oddziały 63 Pułku Piechoty z brygady „Cagliari” zdobyły okopy tworzące uciążliwy klin w ich linii. 25 marca odparły nieprzyjacielski atak na te pozycje. Brytyjczycy generała George’a Milne’a, szykujący się do kwietniowej ofensywy nad jeziorem Dojran, urządzali wypady na całym swoim froncie. 15 marca oddziały 83 Brygady zdobyły szturmem stację Porój i trzymały ją niemal 20 godzin, ale nocny wypad szkockich Cameronów na umocnienia pod Seres się nie powiódł. 17 marca Bułgarzy, zwykle oszczędni w amunicji, zasypali ogniem odcinek brytyjski między Dojranem a Wardarem i francuski na prawym brzegu rzeki, po raz pierwszy na tym froncie używając pocisków gazowych. Brytyjczycy nie mieli jeszcze wszędzie nowych masek. Jedna brygada straciła 164 ludzi, w tym 103 zatrutych.
Straty
Dokładnych danych o stratach brak. Według części opracowań francuskich Francuzi stracili w marcu około 5 tysięcy zabitych, rannych i zaginionych, a straty bułgarsko-niemieckie były podobne. Często spotykana liczba 14 tysięcy zabitych, rannych i chorych dotyczy całych walk pod Bitolą od marca do maja 1917 roku. Wiadomo więcej o jeńcach. 19 marca Sarrail meldował o 1450 jeńcach, 27 marca o 2104. Brytyjska historia oficjalna podaje okrągłe 2 tysiące, w większości wziętych na wzgórzu 1248. W 76 Dywizji wielu żołnierzy wyłączyły z walki odmrożenia.
Znaczenie
Ofensywa przyniosła tylko lokalny sukces. Sprzymierzeni poprawili swoje położenie na północ od Bitoli, zdobyli część pierwszej linii przeciwnika i wzięli sporo jeńców, ale nie przesunęli frontu na tyle, by uwolnić miasto od ostrzału. Natarcie na Resen, które miało być kluczem całego planu, się nie powiodło. Sam Sarrail przyznawał, że cel, czyli „odciążenie Monastyru”, nie został osiągnięty, a dalsze ataki zużyłyby wojska potrzebne do głównej ofensywy. Bitola pozostała pod ogniem aż do września 1918 roku. Według Villariego spadło na nią około 20,7 tysiąca pocisków, które zniszczyły ponad połowę miasta, zabiły około 500 mieszkańców i raniły 650.
W kwietniu Sarrail przeniósł ciężar walk nad jezioro Dojran, gdzie w nocy z 24 na 25 kwietnia uderzyli Brytyjczycy, a w maju na nowo zaatakował w zakolu Czarnej Rzeki i pod Bitolą. Także te natarcia zakończyły się niepowodzeniem. 18 maja Bułgarzy odbili Czerwoną Ścianę, a obrona tej grani stała się w Bułgarii symbolem, porównywanym z obroną przełęczy Szipka w 1877 roku. Dla państw centralnych udana obrona wiosną 1917 roku była dowodem, że bułgarsko-niemiecka współpraca na froncie macedońskim się sprawdza.