1917: Bagdad i Gaza
Pierwsza bitwa o Gazę
- Daty:
- 26–27 marca 1917
- Front:
- Bliski Wschód
- Miejsce:
- Gaza i wzgórza na jej południowych i wschodnich przedpolach (Ali Muntar, Mansura, Szajch Abbas) oraz równina na wschód i północ od miasta, między Wadi Ghazze a drogą do Beer Szewy, w południowej Palestynie osmańskiej (dziś Strefa Gazy)
- Strony:
- Wielka Brytania, Australia i Nowa ZelandiaArchibald Murray, Charles Dobell, Philip Chetwode, Harry Chauvel, Alister DallasImperium Osmańskie, Niemcy i Austro-WęgryDżemal Pasza, Friedrich Kress von Kressenstein, Tiller
- Wynik:
- Zwycięstwo osmańskie. Brytyjczycy otoczyli miasto i zdobyli Ali Muntar, ale przerwali bitwę i wycofali się za Wadi Ghazze. Stracili blisko 4 tysiące ludzi, Turcy i Niemcy około 2,4 tysiąca.
- Autor:
- Łukasz Skowroń
- Tagi:
- Imperium Osmańskie, Wielka Brytania, Australia, Nowa Zelandia
Pierwsza bitwa o Gazę była pierwszą próbą wdarcia się wojsk brytyjskich do Palestyny. 26 marca 1917 roku, po nocnym marszu i porannej mgle, konnica australijska, nowozelandzka i brytyjska otoczyła Gazę od wschodu i północy, a walijska 53 Dywizja piechoty zdobyła po południu panujące nad miastem wzgórze Ali Muntar. O zmroku garnizon był bliski kapitulacji, ale dowódcy brytyjscy nie wiedzieli o tym. Obawiając się nadciągających tureckich posiłków i myśląc o koniach, które cały dzień stały bez wody, kazali konnicy przerwać walkę. Piechota w nieporozumieniu porzuciła zdobyte pozycje, 27 marca na próżno próbowała je odzyskać, a w nocy na 28 marca cała armia wróciła za Wadi Ghazze. Gaza, którą zdobyto prawie bez reszty, pozostała w rękach tureckich jeszcze przez ponad siedem miesięcy.
Nazwa i daty
Brytyjska historia oficjalna (George MacMunn i Cyril Falls, Military Operations: Egypt and Palestine, t. I) nazywa to starcie pierwszą bitwą o Gazę (the First Battle of Gaza), by odróżnić je od drugiej bitwy w kwietniu i trzeciej jesienią 1917 roku. Tej nazwy używa też polska literatura. Bitwa trwała dwa dni: 26 marca konnica przekroczyła Wadi Ghazze przed świtem, a 27 marca po południu generał Charles Dobell wydał rozkaz odwrotu. Ostatnie oddziały piechoty przeszły z powrotem za wadi przed czwartą rano 28 marca, dlatego część opracowań podaje daty 26–28 marca. Za koniec bitwy przyjmujemy 27 marca, ostatni dzień walk. Godziny podajemy, jak historia oficjalna, według czasu kairskiego.
Tło
Po potyczce pod Rafah 9 stycznia 1917 roku na Synaju nie zostali już Turcy, a wojska generała Archibalda Murraya stanęły u progu Palestyny. Londyn nie chciał jednak na razie wielkiej ofensywy. Telegram Ministerstwa Wojny z 11 stycznia odkładał marsz na Jerozolimę do jesieni, a na początku lutego Murray musiał wysłać do Francji 42 Dywizję. Zostały mu trzy dywizje piechoty: 52, 53 i 54, oraz dwie dywizje konne. Wiosną 1917 roku alianci naciskali jednak na wszystkich frontach, a 11 marca Brytyjczycy weszli do Bagdadu. Gabinet Wojenny wiedział, że Murray myśli o ataku na Gazę, i chciał, by i on dołożył swoją część.
Kolej normalnotorowa z Kantary szła tuż za wojskiem: 1 marca doszła do Szajch Zuwajd, a 21 marca otwarto stację w Rafah. Turcy cofnęli się na początku marca z umocnionej pozycji pod Szallal do linii Gaza – Tall asz-Szari’a – Beer Szewa. Dowodzący nimi bawarski pułkownik Friedrich Kress von Kressenstein, ten sam, który przegrał pod Romani, wolałby bronić się pod Szallal, ale był za słaby, by trzymać tamtą pozycję i zarazem osłaniać Gazę. Murray i dowódca Sił Wschodnich (Eastern Force), generał porucznik sir Charles Dobell, zdobywca Kamerunu, obawiali się, że Turcy odejdą dalej, zanim zdążą ich dosięgnąć. Postanowili więc powtórzyć na większą skalę wypady spod Magdhaby i Rafah: szybkim uderzeniem (coup de main) zdobyć Gazę i jej garnizon, a przy okazji zająć linię Wadi Ghazze, by osłonić dalszą budowę kolei.
Gaza, jedno z pięciu miast Filistynów, od tysięcy lat była bramą Palestyny. Zdobywali ją Asyryjczycy, Aleksander Macedoński, kalif Omar, Saladyn i Napoleon. Przed wojną liczyła około 40 tysięcy mieszkańców i wywoziła do Wielkiej Brytanii jęczmień. Od południa i wschodu otaczały ją łagodne, bezdrzewne grzbiety. Na najwyższym z nich, pół mili od wschodniej dzielnicy, stało nad miastem muzułmańskie sanktuarium Ali al-Muntar, na wzgórzu, na które według tradycji Samson wyniósł bramy miasta. Między wzgórzem a Gazą ciągnęły się sady, ogrody i pola poprzecinane labiryntem żywopłotów z opuncji, tak wysokich i gęstych, że dało się je przebić tylko materiałem wybuchowym albo długą pracą z siekierą. Okopy miały niewiele drutu, ale panowały nad nagimi stokami.
Plan
Dobell powierzył uderzenie Kolumnie Pustynnej generała porucznika sir Philipa Chetwode’a. Na tę operację dostała ona Australijsko-Nowozelandzką Dywizję Konną generała majora Harry’ego Chauvela, nową Imperialną Dywizję Konną generała majora Henry’ego Hodgsona (obie bez jednej brygady) oraz 53 Dywizję (Walijską) generała majora Alistera Dallasa. Imperialna Brygada Wielbłądzia, 52 i 54 Dywizja oraz 229 Brygada, jedyna gotowa brygada formowanej 74 Dywizji, zostały pod rozkazami samego Dobella. Kwatera główna Murraya zatwierdziła plan 19 marca, a rozkazy operacyjne Sił Wschodnich wyszły 24 marca.
Konnica miała przed świtem 26 marca przejść Wadi Ghazze, obejść miasto od wschodu, zamknąć drogi odwrotu i powstrzymać posiłki, które mogły nadejść z obozów pod Hudż, Dżammamą i Tall asz-Szari’a. 53 Dywizja miała zająć grzbiety Mansura i Es Sire, a potem szturmować Ali Muntar i miasto. 54 Dywizja miała stanąć na grzbiecie Szajch Abbas i osłaniać jej tyły od wschodu. Wszystko musiało się rozstrzygnąć w ciągu jednego dnia, bo konie napojono ostatni raz przed północą 25 marca, a następną pewną wodę miały w Gazie albo z powrotem nad Wadi Ghazze. Kolej kończyła się kilkanaście mil z tyłu, a zaopatrzenie wiozły wozy i wielbłądy. Brakowało też artylerii: cała armia miała tylko dwanaście dział 60-funtowych, a do Gazy przyprowadzono z nich sześć. Szturm 53 Dywizji wspierały ostatecznie 42 działa.
Chetwode szacował garnizon Gazy na około 2 tysiące ludzi. Nie wiedział, że Kress, uprzedzony przez swoich lotników, wzmocnił go niedawno niemal dwukrotnie. Według Ottona Limana von Sandersa miasta broniło pod dowództwem niemieckiego majora Tillera siedem batalionów piechoty, z dwiema bateriami austro-węgierskich haubic górskich i niemieckimi działami 10-centymetrowymi, czyli niemal dwa razy więcej, niż sądził Chetwode. 3 Dywizja stała pod Dżammamą, 16 Dywizja pod Tall asz-Szari’a, a od strony Jafy szła wybrzeżem 53 Dywizja. Turecki sztab generalny ocenił później siły, które wzięły udział w bitwie, na 16 tysięcy karabinów.
Przebieg
Noc i mgła. Po trzech dniach marszów, wykonywanych głównie nocą, by ukryć je przed lotnikami, Siły Wschodnie stanęły do północy 25 marca nad Wadi Ghazze: konnica i 53 Dywizja pod Dajr al-Balah, 54 Dywizja pod In Seirat, a 52 Dywizja pod Chan Junus. O 2.30 w nocy ruszyła Australijsko-Nowozelandzka Dywizja Konna, a 160 Brygada 53 Dywizji przekroczyła wadi o 3.45. Około czwartej od morza nadeszła mgła, rzadka w marcu tak gęsta, że o świcie nie było widać nic na 20 metrów. Konnica szła dalej według kompasu i mgła raczej jej pomogła, bo ukryła ją przed obserwatorami. Piechota posuwała się po omacku. Najbardziej mgła opóźniła jednak rekonesans, bez którego Dallas nie chciał wydać rozkazów do szturmu. Zaczęła się podnosić około 7.30, choć w wąwozach leżała jeszcze kilka godzin.
Pierścień wokół miasta. Około ósmej 2 Brygada Lekkiej Konnicy rozbiła pierwszy turecki patrol pod Szajch Abbas, przecięła drogę Gaza – Beer Szewa wraz z linią telegraficzną i po dziewiątej doszła do Bajt Durdis. O 10.30 zajęła wieś Dżabalija na północny wschód od Gazy, a pół godziny później jej 7 Pułk wyciągnął się aż do morza. Zaskoczenie było zupełne. Australijski patrol pojmał dowódcę tureckiej 53 Dywizji, który jechał powozem ze sztabem do Gazy, by objąć tam dowództwo. Imperialna Dywizja Konna stanęła o dziesiątej pod Chirbat ar-Rasim, frontem na wschód, a Brygada Wielbłądzia pod Al-Mendur. 54 Dywizja okopała się na Szajch Abbas. Około 10.30 miasto było odcięte od wschodu i północy, a konnica utworzyła korytarz dla głównego natarcia.
Natarcie 53 Dywizji. Dwie brygady Dallasa stały na grzbietach Mansura i Es Sire już o 8.30, ale szturm się opóźniał. Narada Dallasa z dowódcami brygad zebrała się w Mansurze dopiero o 10.15, 159 Brygada dostała rozkaz marszu dopiero o 9.30, a brygada odwodowa długo nie mogła się odnaleźć. Chetwode i Dobell, którzy stali obok siebie na wzgórzu pod In Seirat, ponaglali Dallasa telefonicznie i telegraficznie. Historia oficjalna zauważa, że dowódca, któremu przełożony patrzy przez ramię, czuje się skrępowany, i porównuje tę sytuację do bitwy o Spion Kop w 1899 roku. Ostrzał ruszył w południe, a piechota kilka minut wcześniej. Szła po nagich stokach pod ogniem szrapneli i karabinów maszynowych. Australijczycy i Nowozelandczycy patrzyli na to natarcie z grzbietów jak z amfiteatru, a historia oficjalna nazwała je wzorem precyzji i spokoju.
O 13.30 160 Brygada zdobyła Labirynt, plątaninę okopanych ogrodów na południe od miasta. Inne bataliony utknęły przed żywopłotami i pod ogniem karabinów maszynowych z Zielonego Wzgórza (Green Hill) i Glinianego Wzgórza (Clay Hill). O 15.50 około czterdziestu żołnierzy 5 Batalionu Królewskich Walijskich Fizylierów i tyluż z 5 Batalionu Pułku Walijskiego wdarło się nagłym skokiem do okopów na wschód od meczetu Ali Muntar, biorąc do niewoli dwudziestu Niemców i Austriaków oraz dwudziestu Turków. 161 Brygada z Essex zdobyła Zielone Wzgórze o 17.30, a 159 Brygada Gliniane Wzgórze już o 16.45. Do 18.30 cała pozycja była w rękach brytyjskich, a Turcy uciekali do miasta.
Konnica w ogrodach Gazy. Po południu Chetwode uznał, że sama piechota nie zdąży przed zmrokiem, i o 13.00 rzucił do walki Australijsko-Nowozelandzką Dywizję Konną. Rozkaz szedł jednak telegrafem równą godzinę, a przegrupowanie zajęło kolejne dwie. Chauvel wydał rozkazy o 15.15, a natarcie ruszyło o szesnastej. Australijczycy walczyli w ogrodach na północy miasta, strzelając do Turków z odległości kilku metrów przez kaktusowe żywopłoty. Nowozelandczycy z pułku Wellington zdobyli dwa działa polowe Kruppa, zawrócili je i z bliska rozstrzelali domy, z których do nich strzelano. Szwadron pułku Canterbury wjechał w okopy Ali Muntar tuż za walijską piechotą. O zmroku konnica stała na północnych i zachodnich przedmieściach, a nocą jej patrole spotkały się na wschodnich ulicach z patrolami 53 Dywizji.
Rozkaz o zmroku. Tymczasem nadciągały tureckie posiłki. Kress kazał majorowi Tillerowi bronić miasta do ostatniego człowieka i wysłał z odsieczą 3 i 16 Dywizję. O 16.50 Imperialna Dywizja Konna meldowała o 3 tysiącach piechoty idących od Hudż. O 17.15 Turcy zajęli wzgórze na północ od Bajt Durdis, ale dalej ich nie puszczono. Od północy, od strony Dajr Sunajd, nadchodziły kolejne kolumny. Słońce zachodziło o szóstej. Chetwode nie miał jeszcze wieści o upadku Ali Muntar, połowa jego konnicy walczyła w ogrodach, a druga połowa była atakowana z północy i wschodu. Konie przez cały dzień piły tylko z nielicznych kałuż, a według dezertera prawie wszystkie studnie w Gazie zostały wysadzone. O 18.10, za zgodą Dobella, Chetwode niechętnie kazał konnicy przerwać walkę i wycofać się za Wadi Ghazze. Australijska historia oficjalna pisze, że Chauvel stanowczo protestował. Chetwode zaprzeczał, by taki protest do niego dotarł. Gdy rozkaz już wychodził, nadszedł meldunek Dallasa, że zdobyto redutę za Ali Muntar, ale Chetwode go nie zmienił.
Nikt w sztabie nie wiedział, jak blisko było zwycięstwo. Brytyjski wywiad w Kairze, który znał klucz tureckiego szyfru, przechwytywał depesze radiowe między Gazą a kwaterą Kressa. Tiller meldował, że Anglicy są w mieście, że jego oficerowie nie chcą walczyć o świcie i że bez posiłków nie ma nadziei. Prosił Kressa o atak o drugiej w nocy, bo jego żołnierze nie zniosą kolejnego ostrzału artylerii, a Kress odpowiadał, by trzymał się za wszelką cenę, bo o świcie nadejdą 3 i 16 Dywizja. Co najmniej cztery takie depesze dotarły do sztabu w Rafah przed 18.30, ale Dobell dostał je dopiero koło jedenastej w nocy. Radiostacja w Gazie pożegnała się już z kwaterą Kressa i rano wysadzono ją w powietrze.
Noc nieporozumień. Krótko przed siódmą wieczorem Chetwode zadzwonił do Dallasa, że konnica odchodzi, więc 53 Dywizja musi cofnąć prawe skrzydło i nawiązać łączność z 54 Dywizją. Dallas protestował i prosił o posiłki, ale usłyszał stanowczy rozkaz. Nikt mu nie powiedział, że 54 Dywizja schodzi właśnie z Szajch Abbas na grzbiet Burdżabija, na północ od Mansury. Dallas sądził, że ma się z nią połączyć pod odległym o kilka kilometrów Szajch Abbas, i o 22.30 kazał całej dywizji opuścić zdobyte wzgórza. Gdy około północy jego sztab zorientował się w pomyłce, odwrót już trwał. O 23.00 Dobell, który znał już depesze Tillera, kazał Dallasowi okopać się na zajętej linii, ale rozkaz nie doszedł do 53 Dywizji, bo w sztabie Kolumny Pustynnej uznano, że tylko powtarza on wcześniejsze polecenie. Około czwartej rano 27 marca Walijczycy byli z powrotem na grzbietach na południe od Gazy, a Ali Muntar i Zielone Wzgórze stały puste.
27 marca. Chetwode zrozumiał, co się stało, dopiero o piątej rano. Wysłane naprzód patrole stwierdziły, że Turcy jeszcze nie wrócili, i kompania 7 Batalionu Pułku Essex zajęła z powrotem Ali Muntar, a dwie kolejne Zielone Wzgórze. Tymczasem tureckie posiłki ruszyły do natarcia. O świcie zaatakowały wycofującą się australijską 3 Brygadę Lekkiej Konnicy, którą osłoniły karabiny maszynowe lekkich samochodów pancernych, zajęły opuszczony Szajch Abbas i z jego grzbietu ostrzeliwały tyły 53 Dywizji. O 9.30 silny atak odbił Ali Muntar, a dwa bataliony z Essex, niemal okrążone na Zielonym Wzgórzu, z trudem się wycofały. Dallas uznał pozycję za złą, póki Turcy trzymają Szajch Abbas. Dobell nie chciał rzucać do walki 52 Dywizji, bo przegrupowanie trwałoby długo, a zaopatrzenie w wodę, żywność i amunicję było jego zdaniem niewykonalne. Murray przez telefon niechętnie się zgodził. O 16.30 Dobell kazał 53 i 54 Dywizji wycofać się za wadi. Odwrót ruszył o siódmej wieczorem i Turcy w niego nie ingerowali. Tego dnia zaczął wiać gorący chamsin i wyczerpani żołnierze cierpieli od upału i pragnienia.
Straty
Według zestawienia sporządzonego w połowie kwietnia straty brytyjskie wyniosły 3967 ludzi: 523 zabitych i zmarłych z ran, 2932 rannych, w większości lekko, oraz 512 zaginionych, z których 246 trafiło do niewoli. Prawie wszystkie poniosła 53 Dywizja i dołączona do niej 161 Brygada. Brytyjczycy wzięli 837 jeńców, wśród nich dowódcę tureckiej 53 Dywizji z całym sztabem oraz czterech oficerów i 37 żołnierzy austriackich, a także dwa działa. Murray oceniał straty przeciwnika na 6–8 tysięcy ludzi. Według tureckiego sztabu generalnego, na którego dane powołuje się historia oficjalna, wyniosły one 2447 ludzi, w tym około 300 zabitych i ponad tysiąc zaginionych. Inne zestawienia podają mniej, około 1700 ludzi. Wśród poległych był dowódca austro-węgierskiej artylerii.
Znaczenie
Historia oficjalna pisze, że niewiele bitew tej wojny budziło tyle sporów. Gaza była o zmroku 26 marca praktycznie zdobyta, a decyzja Dobella byłaby zapewne inna, gdyby na czas dostał depesze Tillera. Na wynik złożyło się kilka przyczyn: mgła, która opóźniła rekonesans, zwłoka w natarciu 53 Dywizji, brak wody dla koni, nieliczne i przemęczone sztaby oraz łączność, przez którą rozkazy szły godzinami. Do tego doszło nocne nieporozumienie, przez które piechota oddała wzgórza zdobyte za wysoką cenę. Historia oficjalna dodaje, że nawet utrzymanie Ali Muntar, gdy turecka artyleria stała na Szajch Abbas, byłoby bardzo trudne, gdyby miasto nie padło od razu.
Jeszcze większe skutki miały meldunki Murraya. 28 marca zameldował do Londynu, że jego wojska posunęły się o 15 mil do Wadi Ghazze, przez dwa dni toczyły ciężkie walki z około 20 tysiącami nieprzyjaciół, zadały im 6–7 tysięcy strat i wzięły 900 jeńców. 1 kwietnia dodał, że operacja była bardzo udana i tylko z powodu mgły i braku wody nie skończyła się zupełną klęską przeciwnika. Na te wieści gratulacje przysłali król, Imperialny Gabinet Wojenny i generał Nivelle, a szef Imperialnego Sztabu Generalnego, generał William Robertson, już 30 marca uznał, że celem Murraya powinno być teraz pobicie Turków na południe od Jerozolimy i zajęcie miasta. Historia oficjalna stwierdza, że Murray nieświadomie umniejszył rozmiary niepowodzenia, a jego meldunki obudziły w Londynie przesadne nadzieje.
Turcy wyciągnęli z bitwy właściwe wnioski. Kress chciał przejść do natarcia, ale Dżemal Pasza, dowódca 4 Armii, mu tego zabronił. Zamiast tego Turcy w ciągu trzech tygodni zamienili Gazę w twierdzę i przedłużyli linię okopów w stronę Beer Szewy. Druga bitwa o Gazę, 17–19 kwietnia 1917 roku, starannie przygotowany szturm frontalny z użyciem czołgów i gazu, skończyła się ciężką porażką. Po niej Murray odwołał Dobella, a w czerwcu sam został zastąpiony przez generała Edmunda Allenby’ego. Gaza padła dopiero na początku listopada 1917 roku, w trzeciej bitwie, po obejściu tureckiej linii pod Beer Szewą.