TheGreatWar.pl
← Oś czasu

Brytyjczycy odzyskują As-Sallum

Kategoria:
Działania zbrojne
Front:
Bliski Wschód
Data:
14 marca 1916
Autor:
Łukasz Skowroń
Tagi:
Sanusijja, Egipt, Wielka Brytania, Związek Południowej Afryki

14 marca 1916 roku po południu brytyjska jazda i dwa bataliony piechoty południowoafrykańskiej weszły do As-Sallum, małego portu przy granicy egipsko-libijskiej. Wojska bractwa Sanusijja opuściły miasto w pośpiechu, bez walki. Brytyjczycy wrócili tam po niespełna czterech miesiącach od chwili, gdy w listopadzie 1915 roku wycofali egipski garnizon do Marsa Matruh. Tego samego dnia samochody pancerne dopadły na pustyni uchodzące siły bractwa i odebrały im całą artylerię.

Marsz przez płaskowyż

Drogę otworzyło zwycięstwo pod Agagią 26 lutego. Dwa dni później Siły Zachodniej Granicy zajęły Sidi Barrani, które stało się ich nową bazą. Zaopatrywanie jej było trudne: przystań była kiepska, a na wodach u wybrzeża grasowały niemieckie okręty podwodne. Do 4 marca marynarka zdołała jednak wyładować zapasy, a 7 marca dowódca sił, generał major William Peyton, przeniósł do Sidi Barrani swoją kwaterę. Najkrótsza droga do As-Sallum biegła wybrzeżem, ale nad zatoką wznosiła się stroma skarpa płaskowyżu, na której według meldunków stały wojska bractwa. Peyton nie chciał jej szturmować od dołu. Postanowił zajść przeciwnika od głębi lądu, wejść na płaskowyż przełęczami około 30 kilometrów na południowy wschód od miasta i sam zająć dominujące wzgórza.

9 marca wyruszyła piechota generała brygady Henry’ego Lukina, 11 marca kolumna konna lorda Hampdena. Plan szybko trzeba było zmienić, bo studnie u stóp skarpy i cysterny na płaskowyżu okazały się znacznie uboższe, niż obiecywały meldunki. Lukin wszedł na płaskowyż 13 marca tylko z dwoma batalionami i baterią górską z Hongkongu, wodę wiozły za nim wielbłądy. Reszta piechoty i jazda zawróciły na drogę nadmorską pod osobistym dowództwem Peytona. 14 marca wszystkie trzy kolumny zeszły się przy przełęczy Halfaja, około 5 kilometrów od As-Sallum. Do bitwy nie doszło. Po południu miasto zajęły jazda oraz 2 i 3 Batalion Piechoty Południowoafrykańskiej, a reszta wojsk nadeszła następnego ranka, gdy do zatoki wpłynął pierwszy statek z zaopatrzeniem. Brytyjska historia oficjalna działań w Egipcie nazywa ten marsz niezwykłym: tak duża siła przeszła przez pustynię, gdzie brakowało wody i paszy, a do najbliższej stacji kolejowej było około 390 kilometrów.

Pościg samochodów pancernych

Gdy jazda wchodziła do miasta, lekkie samochody pancerne majora Hugh Grosvenora, księcia Westminsteru, dostały rozkaz, by sprawdzić obóz przeciwnika w Bir Waer i, jeśli będzie pusty, ścigać go „z rozsądną śmiałością”. Obóz był opuszczony. Dowódcy bractwa najwyraźniej sądzili, jak wcześniej, że dzień marszu w głąb pustyni zapewni im bezpieczeństwo. Tymczasem twarda nawierzchnia pozwalała samochodom jechać chwilami nawet 60 kilometrów na godzinę. Mijały setki uciekających uzbrojonych Beduinów, nie zwracając na nich uwagi, aż według historii oficjalnej około 40 kilometrów na zachód od As-Sallum (Gwatkin-Williams umieszcza to starcie bliżej, przy Bir Azeiz) natknęły się na główne siły przeciwnika i od razu je zaatakowały.

Według historii oficjalnej teraz dopiero było widać, co zrobiła z przeciwnikiem Agagia. Ludzie bractwa natychmiast rozbiegli się po pustyni. Przy działach i karabinach maszynowych zostało tylko kilku Turków, którzy bronili się dzielnie, ale padli pod ogniem nadjeżdżających samochodów. Brytyjczycy zdobyli trzy działa, wszystkie, jakie przeciwnik miał na tym froncie, dziewięć karabinów maszynowych i ćwierć miliona naboi, a do niewoli wzięli 30 ludzi, w tym dwóch oficerów. Pościg trwał przez kolejne 16 kilometrów. Sami nie stracili nikogo.

Jeńcy z Tary

W opuszczonym As-Sallum Brytyjczycy znaleźli w jednym z arabskich domów list komandora R. S. Gwatkina-Williamsa, dowódcy zatopionego w listopadzie parowca Tara, adresowany do brytyjskiego garnizonu, o którego ewakuacji nie wiedział. List i przesłuchania jeńców pozwoliły ustalić, gdzie bractwo trzyma rozbitków z Tary i transportowca Moorina: w Bir Hakim, w głębi Pustyni Libijskiej, daleko za granicą. 17 marca nad ranem książę Westminsteru poprowadził tam kolumnę samochodów pancernych i sanitarek. Uwolnił 91 wycieńczonych, głodujących jeńców i przywiózł ich do As-Sallum.

Odzyskanie As-Sallum zakończyło wojnę z bractwem na wybrzeżu. Plemię Aulad Ali, które przyłączyło się do Sanusijji w nadziei na łupy w delcie Nilu, zaczęło się masowo poddawać, a niepokoje w okolicach Aleksandrii wyraźnie przycichły. Walki z bractwem przeniosły się do oaz Pustyni Zachodniej. Na początku kwietnia brygada Lukina wróciła morzem do Aleksandrii, a stamtąd wkrótce popłynęła do Francji.