TheGreatWar.pl
← Oś czasu

Carmania zatapia Cap Trafalgar

Kategoria:
Działania zbrojne
Front:
Wojna na morzu
Data:
14 września 1914
Autor:
Natalia
Tagi:
krążowniki pomocnicze, Royal Navy, Kaiserliche Marine

14 września 1914 roku u brzegów wyspy Trindade, ponad tysiąc kilometrów od wybrzeża Brazylii, doszło do niezwykłego starcia. Brytyjski krążownik pomocniczy HMS Carmania po blisko dwugodzinnej walce zatopił niemiecki krążownik pomocniczy Cap Trafalgar. Była to pierwsza w historii bitwa między dwoma uzbrojonymi liniowcami pasażerskimi.

Dwa liniowce

Na początku wojny obie strony uzbrajały szybkie statki pasażerskie i wysyłały je na oceany. Niemcy używali ich jako rajderów, które miały niszczyć alianckie statki handlowe, Brytyjczycy do patrolowania szlaków żeglugowych. Kilka tygodni wcześniej brytyjski krążownik zatopił u wybrzeży Afryki jeden z takich niemieckich rajderów.

Carmania była transatlantykiem linii Cunard z 1905 roku, uzbrojonym w osiem dział kalibru 120 mm. Dowodził nią komandor Noel Grant. Cap Trafalgar, zwodowany w 1913 roku liniowiec armatora Hamburg Süd, pływał dotąd między Niemcami a Ameryką Południową. Wybuch wojny zastał go w Buenos Aires. W sierpniu przejął uzbrojenie i część załogi z niemieckiej kanonierki Eber: dwa działa kalibru 105 mm i kilka lżejszych. Dowództwo objął komandor podporucznik Julius Wirth.

Aby niemiecki statek nie zwracał uwagi, usunięto z niego jeden z trzech kominów i przemalowano go na wzór brytyjskiego liniowca. Relacje o tym przebraniu są jednak sprzeczne. Według popularnej wersji Cap Trafalgar miał przypominać właśnie Carmanię, według innych statek linii Union-Castle. Część opracowań twierdzi z kolei, że to Carmania upodobniła się do niemieckiego liniowca.

Walka u Trindade

Bezludna wyspa Trindade służyła Niemcom za tajną bazę, w której rajdery pobierały węgiel z towarzyszących im węglowców. 13 września przypłynął tam Cap Trafalgar. Następnego ranka, gdy uzupełniał zapasy, na horyzoncie pojawiła się Carmania, która sprawdzała, czy przy wyspie nie kryją się niemieckie statki. Niemcy przerwali ładunek i ruszyli naprzeciw.

Walka toczyła się na bliskim dystansie, chwilami z odległości kilkuset metrów, tak że marynarze strzelali do siebie także z karabinów maszynowych. Carmania miała cięższe działa. Jej pociski trafiły Cap Trafalgar poniżej linii wodnej. Niemiecki statek przechylił się i po blisko dwóch godzinach walki zatonął. Zginął komandor Wirth.

Carmania też była ciężko uszkodzona. Otrzymała kilkadziesiąt trafień, a na jej pokładzie wybuchł pożar, który zniszczył mostek. Gdy na horyzoncie pojawił się dym, Grant uznał, że nadpływa niemiecki okręt, i szybko się oddalił. Był to rzeczywiście inny niemiecki krążownik pomocniczy, Kronprinz Wilhelm, który jednak nie podjął pościgu. Uszkodzona Carmania dotarła pod eskortą do brazylijskiego Pernambuco.

Straty

Na Carmanii zginęło 9 ludzi, a kilkudziesięciu zostało rannych. Straty niemieckie źródła podają różnie, od kilkunastu do ponad 50 zabitych. Blisko 280 rozbitków z Cap Trafalgar podjęły niemieckie węglowce, które zawiozły ich do Argentyny, gdzie zostali internowani.

Starcie pokazało, jak bezbronne są wielkie liniowce, pozbawione pancerza i pełne łatwopalnego wyposażenia. Dla Niemców była to kolejna strata. Ich uzbrojone liniowce, duże i paliwożerne, trudno było zaopatrywać na odległych wodach, a do wiosny 1915 roku większość z nich zatonęła albo została internowana w neutralnych portach.