TheGreatWar.pl
← Oś czasu

Grey zatwierdza porozumienie Sykes-Picot

Kategoria:
Dyplomacja
Front:
Bliski Wschód
Data:
16 maja 1916
Autor:
Natalia
Tagi:
Wielka Brytania, Francja, Imperium Osmańskie, Edward Grey

16 maja 1916 roku brytyjski minister spraw zagranicznych Edward Grey odpowiedział na notę ambasadora Francji Paula Cambona z 9 maja. Jego list zamykał brytyjsko-francuską część umowy Sykes-Picot i jest uznawany za jej oficjalną wersję angielską. Brytyjska chronologia wojny zapisuje pod tym dniem zawarcie porozumienia między Wielką Brytanią a Francją w sprawie ich roszczeń do ziem tureckich.

Grey nie ukrywał, że Londyn płaci wysoką cenę. Napisał, że przyjęcie całego projektu oznacza „rezygnację ze znacznych interesów brytyjskich”. Rząd zgadzał się jednak na nie, bo widział korzyść dla sprawy sojuszników w wywołaniu w Turcji sytuacji wewnętrznej korzystniejszej dla koalicji. Chodziło o powstanie Arabów. Zgoda była więc warunkowa: porozumienie miało obowiązywać, jeśli Arabowie podejmą współpracę, spełnią przyjęte warunki i zdobędą miasta Hims, Hamę, Damaszek i Aleppo. Te cztery miasta, leżące w strefie przyszłego państwa arabskiego, wymieniał wcześniej w swoich listach do szarifa Mekki sir Henry McMahon.

Co jeszcze zawierał list

Poza podziałem na strefy, który Rosja przyjęła już w kwietniu, list Greya zawierał szereg szczegółowych zobowiązań. Wielka Brytania miała dostać gwarancję dopływu wody z Tygrysu i Eufratu ze strefy francuskiej A do brytyjskiej strefy B. W zamian obiecała, że nigdy nie rozpocznie rokowań o odstąpieniu Cypru trzeciemu państwu bez zgody Francji. Kolej bagdadzka nie mogła zostać przedłużona w strefie A na południe od Mosulu, a w strefie B na północ od Samarry, dopóki nie powstanie linia łącząca Bagdad z Aleppo doliną Eufratu. Przez dwadzieścia lat na wszystkich podzielonych ziemiach miały obowiązywać dotychczasowe tureckie cła, bez wewnętrznych barier celnych. Żadna ze stron nie mogła odstąpić swoich praw w strefie bezpośredniej władzy nikomu poza państwem arabskim bez zgody drugiej.

Ważny był też punkt o Półwyspie Arabskim. Wielka Brytania i Francja, jako „protektorzy państwa arabskiego”, zobowiązały się, że same nie zdobędą tam posiadłości i nie pozwolą na to nikomu innemu, a także nie zgodzą się, by obce mocarstwo założyło bazę morską na wschodnim brzegu lub na wyspach Morza Czerwonego. Wyjątkiem była korekta granicy Adenu, gdzie od 1915 roku napierali Turcy. Rokowania z Arabami o granicach ich państwa miały się toczyć „tym samym kanałem co dotąd”, czyli przez brytyjskie władze w Kairze. Oba rządy miały też rozważyć kontrolę dowozu broni na ziemie arabskie.

Rosja, Włochy i Japonia

Na końcu listu Grey zapowiadał, że dla dopełnienia porozumienia Londyn zaproponuje Rosji wymianę not podobnych do tych, które 26 kwietnia wymieniły Rosja i Francja. Przypominał też, że zawarcie umowy stawia na porządku dziennym roszczenia Włoch, które w artykule 9 traktatu londyńskiego z kwietnia 1915 roku zapewniły sobie udział w ewentualnym podziale Turcji azjatyckiej, oraz że należy poinformować rząd Japonii. Dzień wcześniej obaj dyplomaci wymienili jeszcze listy, w których obiecali sobie nawzajem utrzymanie istniejących koncesji, praw żeglugi oraz brytyjskich i francuskich instytucji religijnych, szkolnych i medycznych w strefach drugiej strony.

Porozumienie pozostało tajne. Według brytyjskiej historii oficjalnej szarif Husajn nie poznał jego pełnych szczegółów aż do 1918 roku, choć w czerwcu 1916 roku wzniecił powstanie arabskie, licząc na obietnice McMahona. W sierpniu 1916 roku Cambon i lord Crewe, który latem zastępował Greya w Foreign Office, zmienili w tekście jedno słowo: Francja i Wielka Brytania miały już nie „chronić”, lecz „popierać” niepodległe państwo arabskie.