- Kategoria:
- Dyplomacja
- Data:
- 7 kwietnia 1917
- Autor:
- Natalia
7 kwietnia 1917 roku, w sobotę, zaledwie dzień po tym, jak Stany Zjednoczone wypowiedziały wojnę Niemcom, w ich ślady poszli dwaj najbliżsi sąsiedzi. W Hawanie obie izby kubańskiego Kongresu jednomyślnie uchwaliły, że między Republiką Kuby a Cesarstwem Niemieckim istnieje stan wojny. Tego samego dnia prezydent Panamy Ramón Maximiliano Valdés ogłosił proklamację, w której zapowiedział, że jego kraj stanie u boku Stanów Zjednoczonych przeciw ich wrogom. Były to pierwsze państwa Ameryki Łacińskiej, które przystąpiły do wojny.
Hawana: jednomyślne głosowanie
Kubański rząd nie czekał na wydarzenia. Już 4 lutego, gdy Waszyngton zerwał stosunki z Niemcami, prezydent Mario García Menocal zapewnił amerykańskiego posła Williama Gonzalesa, że wszystko, czym Kuba dysponuje w sensie moralnym i materialnym, jest do dyspozycji Stanów Zjednoczonych i że zerwie z Niemcami w chwili, którą Amerykanie uznają za stosowną. Na niemiecką notę o nieograniczonej wojnie podwodnej Hawana odpowiedziała ostrym protestem. 5 kwietnia, gdy Kongres w Waszyngtonie jeszcze obradował, kubański sekretarz stanu Pablo Desvernine polecił swojemu posłowi przekazać Amerykanom, że prezydent kazał już przygotować orędzie z prośbą o upoważnienie do uznania republiki za będącą w stanie wojny z Niemcami i wezwał do siebie przewodniczących obu izb oraz przywódców politycznych, by zapewnić sobie szybką zgodę.
Kongres zebrał się 7 kwietnia o czwartej po południu. Menocal w orędziu przypominał niemieckie łamanie prawa międzynarodowego i praw neutralnych. Kuba, pisał, nie może pozostać obojętna wobec tak ogromnych naruszeń, które w każdej chwili mogą kosztować życie i mienie jej obywateli, ani trzymać się z dala od Stanów Zjednoczonych, „z którymi łączą nas święte więzy wdzięczności i braterstwa”. Neutralność zmusiłaby ją do jednakowego traktowania obu stron i zamykania przed nimi portów, a to byłoby sprzeczne z opinią publiczną i ze zobowiązaniami, „raczej moralnymi niż prawnymi”, wobec Amerykanów. Po trzydziestu minutach Senat jednomyślnie przyjął ustawę. Izba Reprezentantów uchwaliła ją kwadrans po szóstej, także jednomyślnie, a posłowie głosowali na stojąco, wśród okrzyków. Wstęp ustawy mówił o „historycznych więzach i wdzięczności”, które każą Kubie stanąć do walki tam, gdzie Stany Zjednoczone walczą o wolność mórz, swobodę handlu, poszanowanie praw neutralnych i sprawiedliwość międzynarodową. Pierwszy artykuł ogłaszał stan wojny od tego dnia i upoważniał prezydenta do użycia wszystkich sił i środków państwa. Ustawa weszła w życie jeszcze tej nocy, z chwilą ogłoszenia w dzienniku urzędowym.
Statki w porcie
Najpilniejszą sprawą były niemieckie statki handlowe, które od 1914 roku stały internowane w kubańskich portach. Menocal chciał zaczekać z ich zajęciem do głosowania w Kongresie, ale o czwartej po południu doniesiono mu, że załogi zamierzają zatopić jednostki u wejścia do portu w Hawanie, a na parowcu Bavaria rozpalono pod kotłami. Prezydent kazał natychmiast przejąć statki. Na Bavarii dwa kotły były już zniszczone. Oficerów i marynarzy osadzono w twierdzy La Cabaña. Tej samej nocy wojsko zajęło należącą do Niemców wytwórnię sznurka konopnego pod Matanzas, gdzie podejrzewano jakąś działalność i gdzie przebywał niemiecki oficer. Za radą Gonzalesa rząd nakazał rejestrację wszystkich Niemców na wyspie i aresztowanie niemieckich oficerów rezerwy. Poseł prosił Waszyngton przede wszystkim o szybkie łodzie motorowe do patrolowania wybrzeża i licznych wysepek, w których mogły się kryć bazy okrętów podwodnych.
Za decyzją Hawany stały nie tylko ideały. Kuba od uzyskania niepodległości w 1902 roku była związana z Waszyngtonem poprawką Platta, która dawała Amerykanom prawo do interwencji na wyspie. Menocal, wybrany ponownie w listopadzie 1916 roku w atmosferze zarzutów o fałszerstwa, od lutego tłumił powstanie liberałów pod wodzą byłego prezydenta José Miguela Gómeza, a amerykańskie poparcie bardzo mu w tym pomogło. Według części historyków przystąpienie do wojny miało też umocnić jego pozycję w oczach Waszyngtonu. 5 kwietnia Desvernine zapewniał, że rebelianci setkami składają broń i kraj wkrótce będzie spokojny. Wilson w depeszy do Menocala chwalił jednomyślność, z jaką Kubańczycy „bez wahania połączyli swój los” z narodami broniącymi praw i wolności całej ludzkości.
Panama: proklamacja prezydenta
W Panamie decyzja zapadła inaczej, bo kraj miał jeszcze mniej swobody. Stany Zjednoczone gwarantowały na mocy traktatu z 1903 roku jej niepodległość, a przez środek kraju biegł Kanał Panamski, otwarty w sierpniu 1914 roku i otoczony amerykańską Strefą Kanału. Już w 1914 roku oba państwa podpisały protokół o zasadach neutralności kanału. Niemcy nie mieli w Panamie poselstwa, a jedynie konsulów. Po 3 lutego władze Strefy zatrzymały oficerów i załogi niemieckich statków stojących w porcie Colón i postawiły na nich amerykańskie straże. 24 lutego Zgromadzenie Narodowe jednomyślnie uchwaliło rezolucję, że Panama nie może pozostać obojętna w żadnym konflikcie, w który zaangażują się Stany Zjednoczone, a ustawa nr 46 z 1917 roku dała prezydentowi pełnomocnictwa na wypadek wojny.
6 kwietnia wieczorem Valdés wysłał depeszę do Wilsona, a następnego dnia ogłosił proklamację. Kongres Stanów Zjednoczonych, pisał, uznał istnienie stanu wojny z Niemcami, a to nakłada na Panamę „poważne i nieuniknione obowiązki”. Gdyby chodziło o jakikolwiek inny kraj, Panama zachowałaby ścisłą neutralność. Skoro jednak w konflikcie uczestniczy państwo, które gwarantuje jej niepodległość i zbudowało na jej ziemi dzieło niezbędne dla handlu całego świata, neutralność jest niemożliwa. Panama ma być „naturalnym sojusznikiem” Stanów Zjednoczonych, a jej obywatele powinni ułatwiać operacje wojsk amerykańskich na terytorium kraju. Jednocześnie rząd cofnął niemieckim konsulom exequatur, a dekret w tej sprawie, wykonany do 9 kwietnia, określał Panamę i Niemcy jako strony wojujące.
Tekst proklamacji mówił o współpracy z Amerykanami, a nie wprost o wojnie, więc sekretarz stanu Robert Lansing zapytał 9 kwietnia posła Williama Jenningsa Price’a, czy w Panamie uważa się ją za wypowiedzenie wojny Niemcom. Price odpowiedział następnego dnia, że tak, i że potwierdził to sam prezydent w obecności ministra spraw zagranicznych. Lansing przekazał Panamczykom zadowolenie Wilsona z „samorzutnego” kroku. Według panamskich źródeł Amerykanie zatrzymali w kraju niemieckich obywateli i internowali ich na wyspie Taboga, skąd przewieziono ich do Stanów Zjednoczonych.
Sąsiedzi Stanów Zjednoczonych
Kuba i Panama przystąpiły do wojny jako jedyne państwa Ameryki Łacińskiej w pierwszych dniach po decyzji Waszyngtonu. Obie leżały w strefie najsilniejszych wpływów amerykańskich, a ich gospodarka i bezpieczeństwo zależały od Stanów Zjednoczonych. Większa część kontynentu ograniczyła się do protestów przeciw wojnie podwodnej. Brazylia zerwała stosunki z Niemcami 11 kwietnia, po zatopieniu swojego statku Paraná, Boliwia dwa dni później, a Gwatemala pod koniec kwietnia. Argentyna, Chile i Meksyk zachowały neutralność do końca wojny.
Wojskowe znaczenie obu deklaracji było niewielkie. Kuba przekazała Amerykanom zajęte niemieckie statki, a jej najważniejszym wkładem okazał się cukier. Latem 1917 roku na wyspę przybyli amerykańscy marines, oficjalnie na szkolenie, w praktyce do ochrony plantacji trzciny cukrowej przed resztkami powstańców. Według części źródeł w 1918 roku Kuba wprowadziła pobór i szykowała kontyngent do Francji, ale wojna skończyła się, zanim wyruszył. Panama zapewniła Amerykanom swobodę działania w obronie kanału. 10 grudnia 1917 roku wypowiedziała wojnę także Austro-Węgrom, a Kuba zrobiła to 16 grudnia.