TheGreatWar.pl
← Oś czasu

Austro-Węgry zrywają stosunki z USA

Kategoria:
Dyplomacja
Data:
8 kwietnia 1917
Autor:
Łukasz Skowroń
Tagi:
Austro-Węgry, Stany Zjednoczone, Ottokar Czernin, Niemcy

W niedzielę wielkanocną 8 kwietnia 1917 roku minister spraw zagranicznych Austro-Węgier hrabia Ottokar Czernin zawiadomił amerykańskiego chargé d’affaires w Wiedniu Josepha Grewa, że stosunki dyplomatyczne między monarchią a Stanami Zjednoczonymi zostały zerwane. Wręczył mu paszporty dla niego i całego personelu ambasady. Krótka nota stwierdzała, że skoro Stany Zjednoczone ogłosiły, iż znajdują się w stanie wojny z Cesarstwem Niemieckim, Austro-Węgry „jako sojusznik Rzeszy Niemieckiej” postanowiły zerwać z nimi stosunki, a ambasada w Waszyngtonie otrzymała polecenie zawiadomienia o tym Departamentu Stanu. Czernin zapewnił Amerykanów, że mogą opuścić monarchię, kiedy zechcą, i że okaże im się wszelką uprzejmość. Do zerwania doszło dwa dni po tym, jak Stany Zjednoczone wypowiedziały wojnę Niemcom. Wojny Austro-Węgrom Waszyngton jednak nie wypowiedział i miał na to czekać jeszcze osiem miesięcy.

Ambasador, którego nie przyjęto

Od dwóch lat Austro-Węgry nie miały w Waszyngtonie ambasadora. Konstantin Dumba musiał w 1915 roku opuścić Stany Zjednoczone, gdy wyszło na jaw, że proponował swojemu rządowi wywoływanie strajków w amerykańskich fabrykach amunicji, i od tej pory ambasadą kierował chargé d’affaires baron Zwiedinek. W listopadzie 1916 roku cesarz mianował nowym ambasadorem hrabiego Adama Tarnowskiego, Polaka z Galicji, syna przywódcy krakowskich konserwatystów Jana Dzierżysława Tarnowskiego i dotychczasowego posła w Sofii, któremu przypisuje się duży udział we wciągnięciu Bułgarii do wojny po stronie państw centralnych. Tarnowski długo czekał na brytyjski list żelazny i do Stanów Zjednoczonych dotarł dopiero na przełomie stycznia i lutego 1917 roku. Według Lansinga tego samego dnia, w którym ambasador przyjechał do Waszyngtonu, Departament Stanu otrzymał austro-węgierską notę z 31 stycznia, niemal identyczną z niemiecką zapowiedzią nieograniczonej wojny podwodnej.

Zaraz potem Stany Zjednoczone zerwały stosunki z Niemcami, ale nie z Austro-Węgrami. Waszyngton uważał, że Wiedeń poparł Niemców raczej pod naciskiem Berlina niż z własnej woli. Sekretarz stanu Robert Lansing oznajmił jednak Tarnowskiemu, że rząd, który właśnie odesłał ambasadora niemieckiego, nie może przyjąć austro-węgierskiego, dopóki Wiedeń nie odstąpi od swojej noty. Tarnowski czekał więc w Waszyngtonie na audiencję u prezydenta, a Departament Stanu pozwalał mu wysyłać do Wiednia szyfrowane depesze przez ambasadę amerykańską. W lutym Waszyngton poprosił Austro-Węgry o jasne wyjaśnienie, jak będą prowadzić wojnę podwodną. Odpowiedź z 2 marca podtrzymywała jednak zasady styczniowej deklaracji i dodawała tylko, że austro-węgierskie okręty podwodne działają wyłącznie na Adriatyku i Morzu Śródziemnym, więc zagrożenia dla amerykańskich interesów „raczej nie należy się obawiać”. W Waszyngtonie uznano, że w takiej sytuacji przyjęcie ambasadora jeszcze bardziej rozjątrzyłoby opinię publiczną.

Czernin z kolei codziennie dopytywał ambasadora Stanów Zjednoczonych w Wiedniu Fredericka Penfielda, dlaczego Tarnowski wciąż nie został przyjęty. Penfield ostrzegał w marcu, że chodzi o dumę cesarza Karola I, dla którego Tarnowski był pierwszym mianowanym ambasadorem, i o prasę, której nie da się dłużej powstrzymywać. Dodawał, że Austro-Węgry nie mogą zerwać z Niemcami, bo wrogowie zmiażdżyliby monarchię w kilka tygodni. 28 marca Lansing polecił Penfieldowi wrócić na konsultacje i zostawić ambasadę Grewowi, a Czerninowi oznajmić, że prezydent, wbrew swojej woli i bez niechęci do Austrii, nie może przyjąć Tarnowskiego, skoro Wiedeń otwarcie przyjął politykę, która doprowadziła do zerwania z Niemcami. Tarnowskiemu przekazano to 29 marca.

Wybór, którego nie było

Gdy Stany Zjednoczone weszły w stan wojny z Niemcami, w Wiedniu nikt nie miał wątpliwości, że monarchia nie może zachować z nimi normalnych stosunków. Czernin, który od objęcia urzędu w grudniu 1916 roku szukał pokoju i wiedział o tajnych zabiegach cesarza, przedstawionych właśnie Francuzom w liście do księcia Sykstusa, nie mógł sobie pozwolić na otwarty rozdźwięk z Berlinem. Po wojnie tłumaczył w pamiętnikach, że zgoda Wiednia na wojnę podwodną była przymusowa, bo Niemcy potrzebowali austro-węgierskich portów na Adriatyku, a odmowa zerwałaby sojusz. Gdy Ameryka wypowiedziała wojnę Niemcom, konflikt z monarchią był według niego nieunikniony, bo na froncie zachodnim stały także austro-węgierskie wojska i artyleria. „Byliśmy zmuszeni przystąpić do wojny z Ameryką, skoro Niemcy już z nią walczyły” – pisał. Inaczej, jak zauważał, było z Bułgarią, której wojna podwodna nie dotyczyła.

Wyjazd dyplomatów

9 kwietnia w Waszyngtonie o paszporty poprosił austro-węgierski chargé d’affaires. Ambasada amerykańska w Wiedniu opiekowała się w czasie wojny interesami kilku państw walczących z monarchią. Interesy amerykańskie, brytyjskie i japońskie przejęła teraz ambasada Hiszpanii, a rumuńskie, francuskie i włoskie – poselstwo szwajcarskie. 11 kwietnia Grew donosił, że rząd austro-węgierski oddał personelowi ambasady specjalny pociąg i wyśle urzędnika, który odprowadzi Amerykanów do granicy szwajcarskiej. Czernin prosił w zamian, by ktoś z Departamentu Stanu towarzyszył Tarnowskiemu aż do kanadyjskiego Halifaksu, bo słyszał, że Brytyjczycy przykro potraktowali tam w lutym ambasadora Bernstorffa. Amerykańscy obywatele dostali cztery tygodnie od 9 kwietnia na przejazd przez monarchię do Szwajcarii.

Lansing uznał, że trzeba odprawić około 125 austro-węgierskich dyplomatów i konsulów najpóźniej do 25 kwietnia, i poprosił Brytyjczyków i Francuzów o listy żelazne dla statku, którym mieli popłynąć do Europy. Prosił też brytyjskiego ambasadora, by w zamian za uprzejmość Wiednia wobec Amerykanów grupa Tarnowskiego mogła przejechać jak najszybciej. Tarnowski, który nigdy nie złożył listów uwierzytelniających, wyjechał ze Stanów Zjednoczonych na przełomie kwietnia i maja, a przez szwedzkiego posła, który przejął opiekę nad interesami austro-węgierskimi w Ameryce, podziękował Departamentowi Stanu za okazaną mu kurtuazję.

Wojna dopiero w grudniu

Zerwanie stosunków nie oznaczało wojny. Austro-Węgry jej nie wypowiedziały, a Waszyngton przez całe lato i jesień nie widział powodu, by to zrobić. Zmieniło się to dopiero pod koniec roku, po klęsce sprzymierzonych Włochów pod Caporetto. 4 grudnia 1917 roku prezydent Woodrow Wilson przekonywał Kongres, że Austro-Węgry nie są panią samych siebie, lecz tylko „wasalem rządu niemieckiego”, i 7 grudnia Stany Zjednoczone wypowiedziały wojnę monarchii Habsburgów. Po powrocie do Europy Tarnowski zajął się sprawami polskimi i jesienią 1917 roku Rada Regencyjna Królestwa Polskiego chciała go uczynić premierem, na co nie zgodzili się Niemcy.