List cesarza Karola do księcia Sykstusa
- Kategoria:
- Dyplomacja
- Data:
- 31 marca 1917
- Autor:
- Natalia
31 marca 1917 roku o godzinie 10 rano do Pałacu Elizejskiego w Paryżu przyszedł w tajemnicy belgijski oficer artylerii, książę Sykstus Burbon-Parmeński. Wręczył prezydentowi Francji Raymondowi Poincarému odręczny list, który tydzień wcześniej napisał do niego w zamku Laxenburg pod Wiedniem jego szwagier, cesarz Austrii i król Węgier Karol I. Monarcha wrogiego państwa prosił w nim, by Sykstus przekazał Poincarému „potajemnie i nieoficjalnie” zapewnienie, że użyje wszelkich środków i całego swojego osobistego wpływu u sojuszników, by poprzeć „słuszne roszczenia” Francji do Alzacji i Lotaryngii. Prezydent przeczytał list najpierw w milczeniu, potem na głos obecnemu przy rozmowie dyplomacie Jules’owi Cambonowi. Według wielu historyków była to najdalej idąca propozycja pokojowa, jaką w czasie wojny wysunął władca jednego z państw centralnych. Do historii przeszła jako sprawa Sykstusa.
Szwagier cesarza
Sykstus i jego młodszy brat Ksawery byli synami ostatniego księcia Parmy i braćmi cesarzowej Zyty. Jako książęta z rodu Burbonów czuli się Francuzami, ale nie mogli służyć w armii francuskiej, więc w 1914 roku wstąpili do armii belgijskiej. Trzej ich bracia walczyli w tym czasie w armii austro-węgierskiej. W sierpniu 1914 roku Karol, wtedy już następca tronu, pomógł im wyjechać z Austrii, choć wiedział, że będą walczyć po drugiej stronie.
Karol od pierwszych dni panowania, które objął po śmierci Franciszka Józefa w listopadzie 1916 roku, był przekonany, że przedłużająca się wojna zniszczy monarchię habsburską. Wygrana Niemiec uczyniłaby z niej satelitę Rzeszy, zwycięstwo Ententy mogło oznaczać jej rozbiór. Już w grudniu matka Zyty, księżna Maria Antonina, za pośrednictwem dworów w Luksemburgu i Belgii wezwała synów do spotkania w Szwajcarii. 29 i 30 stycznia 1917 roku w szwajcarskim Neuchâtel przekazała im list Zyty z dopiskiem cesarza, w którym oboje prosili o pomoc w zawarciu pokoju. Sykstus odpowiedział, że rozmowy mają sens tylko wtedy, gdy Wiedeń przyjmie cztery warunki: zwrot Francji Alzacji-Lotaryngii w granicach z 1814 roku bez żadnych rekompensat, przywrócenie niepodległości Belgii z jej koloniami, odbudowę Serbii oraz zgodę na oddanie Rosji Konstantynopola.
W lutym w Neuchâtel dwukrotnie zjawił się zaufany adiutant cesarza, hrabia Tamás Erdődy. Przywiózł odpowiedź Karola i notę spisaną z polecenia ministra spraw zagranicznych Ottokara Czernina. 5 marca Sykstus przedstawił je Poincarému, a ten następnego dnia poinformował premiera Aristide’a Brianda. Francuzi uznali, że trzeba od Wiednia uzyskać formalne przyjęcie czterech warunków.
Noc w Laxenburgu
Gdy w połowie marca Sykstus wrócił do Szwajcarii, Erdődy czekał na niego w Genewie. Przekazał słowa cesarza, że ciągłe podróże między Wiedniem a Szwajcarią tylko marnują czas, a godzina rozmowy da więcej dla pokoju niż dwadzieścia listów pisanych przez pół roku. Na dowód podał mu list od siostry. „Pomyśl o wszystkich biednych ludziach, którzy są w żywym piekle okopów i giną codziennie setkami, i przyjedź” – pisała Zyta. Książęta zgodzili się. 21 marca przejechali w tajemnicy granicę austriacką, a wieczorem 22 marca dotarli do Wiednia.
Dzień 23 marca przeczekali w domu Erdődyego, a po zmroku, po dwóch dniach śnieżycy, hrabia zawiózł ich do Laxenburga, gdzie mieszkała para cesarska. Bocznymi schodami weszli do prywatnych apartamentów. Karol od razu przeszedł do rzeczy. Według relacji Sykstusa mówił, że pokój trzeba zawrzeć za wszelką cenę, bo teraz siły obu stron są w przybliżeniu wyrównane, a pokój umiarkowany jest lepszy od miażdżącego zwycięstwa. Na około dwadzieścia minut cesarz wezwał Czernina. Minister był chłodny i powściągliwy. Przyznał jednak, że Niemcy nigdy nie oddadzą Alzacji i Lotaryngii, a zerwanie z nimi będzie wcześniej czy później nieuniknione. Następnego ranka Czernin odwiedził książąt w domu Erdődyego, a wieczorem 24 marca cesarz wręczył Sykstusowi list z datą tego dnia, napisany po francusku własnoręcznie.
Co napisał cesarz
Karol zaczynał od pochwały odwagi armii francuskiej i ofiarności całego narodu francuskiego. Pisał, że jego monarchii nie dzielą od Francji żadne prawdziwe różnice interesów. Najważniejsze było zdanie o Alzacji i Lotaryngii. Belgia miała zostać odbudowana jako suwerenne państwo, w całości i z posiadłościami afrykańskimi, bez uszczerbku dla odszkodowań za poniesione straty. Odbudowie podlegała też Serbia, której Austro-Węgry, na znak dobrej woli, gotowe były przyznać „słuszny i naturalny” dostęp do Adriatyku i szerokie ustępstwa gospodarcze. W zamian Serbia musiała rozwiązać wszystkie stowarzyszenia dążące do rozbicia monarchii, przede wszystkim Narodną Odbranę, i zapobiegać wszelkiej takiej agitacji, pod gwarancją mocarstw Ententy. W sprawie Rosji cesarz wstrzymywał się z opinią do czasu, aż zapanuje tam ład. Nic dziwnego: rewolucja lutowa zmiotła cara zaledwie kilkanaście dni wcześniej. Karol prosił, by Sykstus po naradzie z Francją i Anglią przekazał mu ich stanowisko, tak by można było przygotować grunt dla oficjalnych rokowań.
List milczał o Włoszech. Cesarz zapewnił ustnie, że jest gotów do ustępstw, ale chce rozmawiać o nich tylko z trzema wielkimi mocarstwami Ententy, nie bezpośrednio z Rzymem. Obiecał też powstrzymać się od ofensywy na froncie włoskim, dopóki pokój będzie w zasięgu ręki.
W Pałacu Elizejskim
Bracia wyjechali z Wiednia 25 marca, 27 marca byli w Neuchâtel, a rankiem 30 marca w Paryżu. Francja miała już nowy rząd: po dymisji Brianda premierem i ministrem spraw zagranicznych został Alexandre Ribot. Miał być obecny przy spotkaniu, ale w ostatniej chwili przysłał w zastępstwie Jules’a Cambona, sekretarza generalnego ministerstwa spraw zagranicznych.
Według sprawozdania Sykstusa Poincaré i Cambon najpierw zapytali o Konstantynopol. W sprawie Alzacji-Lotaryngii książę zapewnił, że postawił jasno żądanie granicy z 1814 roku. „To nasze minimum” – odpowiedział prezydent, dodając, że straty Francji wymagają także rekompensat materialnych. Długo rozmawiano o Włoszech, którym Ententa w traktacie londyńskim obiecała duże obszary monarchii. Na koniec Poincaré podsumował, że nie chodzi o rozejm, lecz o odrębny pokój z Austrią, który rozbije blok państw centralnych. Uzgodniono, że Sykstus pojedzie z listem do Londynu, do króla Jerzego V. Wszyscy podkreślali konieczność zachowania tajemnicy. Cesarz uprzedzał, że każda niedyskrecja zmusiłaby go do wysłania wojsk austro-węgierskich na front francuski. Jeszcze tego samego dnia Poincaré przeczytał list Ribotowi, na którym zrobił duże wrażenie.
Czy Czernin wiedział
Ile o liście wiedział Czernin, pozostaje sporne. Sykstus twierdził, że cesarz napisał go za zgodą swojego ministra, po jego ostatniej rozmowie z książętami. Czernin znał przebieg rokowań i spotkał się z Sykstusem dwukrotnie, ale później zaprzeczał, by znał zdanie o Alzacji-Lotaryngii. Część historyków uważa, że minister wiedział o rozmowach i ich ogólnym kierunku, lecz nie widział ostatecznego tekstu. Szczegółów rozmów nie zdradzono Niemcom. Czernin informował Berlin o austriackim pragnieniu pokoju, ale tylko wybiórczo, licząc, że groźba odrębnego pokoju skłoni Niemców do ustępstw.
Co było dalej
Misja Sykstusa długo budziła nadzieje. 11 kwietnia Ribot poinformował o liście brytyjskiego premiera Davida Lloyd George’a w Folkestone, a Brytyjczycy przyjęli austriacką ofertę z zainteresowaniem. Przeszkodą okazały się Włochy. Ich minister spraw zagranicznych Sidney Sonnino, wtajemniczony tylko ogólnikowo, 19 kwietnia na konferencji w Saint-Jean-de-Maurienne odmówił jakiejkolwiek rewizji traktatu londyńskiego. W maju cesarz wręczył Sykstusowi drugi list, ale rozmowy utknęły. Rok później, w kwietniu 1918 roku, po publicznym ataku Czernina na nowego premiera Francji Georges’a Clemenceau, Clemenceau opublikował list z 24 marca 1917 roku. Cesarz musiał tłumaczyć się przed Wilhelmem II, Czernin stracił stanowisko, a monarchia habsburska jeszcze bardziej uzależniła się od Niemiec.