TheGreatWar.pl
← Oś czasu

Niemcy zdobywają Diksmuide

Kategoria:
Działania zbrojne
Front:
Front zachodni
Data:
10 listopada 1914
Autor:
Łukasz Skowroń
Bitwa:
Bitwa nad Yser
Tagi:
Belgia, Francja, Niemcy, wyścig do morza

10 listopada 1914 roku Niemcy zdobyli szturmem Diksmuide, zrujnowane miasteczko nad rzeką Yser. Od połowy października broniła go francuska brygada fizylierów marynarki kontradmirała Pierre’a Ronarc’ha razem z oddziałami belgijskimi. Po całodniowej walce obrońcy wycofali się na zachodni brzeg rzeki i wysadzili za sobą mosty. Upadek Diksmuide zamknął walki o linię Yser, ale Niemcy nie zdołali pójść dalej.

Trzy tygodnie obrony

Fizylierzy marynarki, około 6,5 tysiąca marynarzy, w większości Bretończyków, stanęli w Diksmuide 15 października razem z belgijską brygadą pułkownika Alphonse’a Jacques’a. Miasto leżało na wschodnim brzegu Yser i tworzyło przyczółek, który osłaniał przeprawę najbliższą Calais. Ronarc’h dostał rozkaz, by utrzymać je co najmniej przez cztery dni. Pierwszy atak odparto 16 października, a w kolejnych tygodniach Niemcy wielokrotnie szturmowali miasto i ostrzeliwali je z ciężkich dział. 26 października przybyły na pomoc dwa bataliony tyralierów senegalskich. Gdy Belgowie zalali równinę na północ od Diksmuide, a Niemcy na przełomie października i listopada wycofali się za rzekę, przyczółek pozostał ostatnią pozycją aliantów na wschodnim brzegu Yser.

Szturm 10 listopada

Tym razem Niemcy postanowili zdobyć miasto za wszelką cenę. 10 listopada cała 4 Armia przeszła do natarcia na froncie od Diksmuide po Langemarck. Przeciw przyczółkowi skierowano dwie dywizje XXII Korpusu Rezerwowego: 43 Dywizję Rezerwową i 4 Dywizję Zastępczą, około dwudziestu batalionów. W samym mieście broniły się według brytyjskiej historii oficjalnej tylko cztery bataliony: dwa bataliony fizylierów, jeden belgijski i jeden senegalski. Reszta brygady Ronarc’ha stała za rzeką.

Ciężka artyleria i moździerze ostrzeliwały pozycje obrońców od nocy. Rano Niemcy zdobyli cmentarz na wschód od miasta, a około 13 ruszył generalny szturm z trzech stron. Obrońcy bronili się zawzięcie na nasypie kolejowym i w płonących domach, a francuska artyleria strzelała w miasto, nie rozróżniając swoich i obcych. W walkach zginął dowódca niemieckiego 201 Rezerwowego Pułku Piechoty. Po południu Niemcy wdarli się do centrum, a około 16 ostatni obrońcy przeszli na zachodni brzeg Yser. Belgowie wysadzili mosty, więc Niemcy nie mogli pójść za nimi. Wieczorny kontratak Belgów, zuawów i francuskiej piechoty nie zdołał odbić miasta.

Po upadku

Niemcy twierdzili, że wzięli do niewoli 17 oficerów i 1400 żołnierzy, podczas gdy według Brytyjczyków alianci stracili tego dnia zaledwie kilkaset ludzi. Tego samego dnia dalej na południe Niemcy zepchnęli Francuzów spod Bikschote nad kanał Yser, a nazajutrz uderzyli pod Ypres w ramach ostatniego wielkiego natarcia. Na odcinku Diksmuide nie osiągnęli już jednak niczego więcej. Zachodni brzeg rzeki był wyżej położony i dobrze umocniony, a na północ od miasta rozciągała się zalana równina.

Obrona Diksmuide stała się we Francji i Belgii legendą. Fizylierzy, którzy mieli utrzymać miasto przez cztery dni, bronili go ponad trzy tygodnie i stracili około połowy stanu, ponad 3 tysiące zabitych, rannych i zaginionych. 16 listopada zostali zluzowani. Pułkownik Jacques otrzymał po wojnie tytuł barona, a w 1924 roku prawo do dodania do nazwiska przydomka „de Dixmude”. Ruiny miasta pozostały w rękach niemieckich do jesieni 1918 roku, a Belgowie przez cztery lata trzymali naprzeciw nich okopy nad Yser, wśród nich słynny Okop Śmierci (Dodengang).