TheGreatWar.pl
← Oś czasu

Ostatni nalot zeppelinów

Kategoria:
Działania zbrojne
Front:
Wojna na morzu
Data:
5 sierpnia 1918
Autor:
Natalia
Tagi:
sterowce, Kaiserliche Marine, Wielka Brytania, lotnictwo

Po południu 5 sierpnia 1918 roku z baz w północnych Niemczech wystartowało pięć sterowców niemieckiej marynarki: L 53, L 56, L 63, L 65 i L 70. Miały zbombardować środkową Anglię. Na pokładzie najnowszego z nich, L 70, leciał sam Peter Strasser, dowódca lotnictwa sterowcowego marynarki. Była to pierwsza wyprawa sterowców nad Anglię od nalotu z 12 kwietnia i, jak się okazało, ostatnia w tej wojnie. Bomby spadły tej nocy wyłącznie do morza, a L 70 został zestrzelony w płomieniach u wybrzeży hrabstwa Norfolk. Zginęła cała załoga i Strasser.

Wyprawa w złą pogodę

H. A. Jones, autor brytyjskiej historii oficjalnej wojny w powietrzu, zwraca uwagę, że pogoda nie sprzyjała nalotowi. Ciśnienie spadało, niebo było zachmurzone, nad lądem padał deszcz. Nigdy wcześniej sterowce nie wyruszyły nad Anglię przy tak niskim barometrze. L 70 był wtedy najnowszym statkiem floty sterowców marynarki. Wszedł do służby 8 lipca, a siedem silników Maybach po 290 koni mechanicznych czyniło go najmocniejszym zeppelinem zbudowanym w czasie wojny. Dowodził nim kapitanlejtnant Johann von Lossnitzer, ale na pokładzie był jego przełożony. Strasser często osobiście leciał ze swoimi sterowcami nad Anglię.

Flota sterowców marynarki była już wtedy osłabiona. 19 lipca brytyjskie Sopwith Camele z lotniskowca HMS Furious zbombardowały bazę w Tondern w Szlezwiku i spaliły w hangarze dwa sterowce, L 54 i L 60. Brytyjska obrona powietrzna była zaś znacznie silniejsza niż w poprzednich latach. Od kwietnia podlegała nowemu Royal Air Force, który miał na wschodnim wybrzeżu wiele samolotów zdolnych wznieść się na wysokość, na jakiej latały teraz sterowce.

Zestrzelenie L 70

Około 20.10 trzy sterowce, L 70, L 53 i L 65, zobaczono z latarniowca Leman Tail u wybrzeży Norfolk. Dwa pozostałe leciały bliżej brzegu, dalej na południe. O 21.05 z lotniska w Great Yarmouth wystartował dwumiejscowy Airco DH.4. Pilotował go major Egbert Cadbury, a w kabinie obserwatora przy karabinie maszynowym Lewis siedział kapitan Robert Leckie. Obaj mieli za sobą walki ze sterowcami. Cadbury brał udział w ataku na L 21 w listopadzie 1916 roku, a Leckie w maju 1917 roku pilotował łódź latającą, która zniszczyła L 22. Według późniejszych relacji Cadbury wsiadł do jedynej gotowej maszyny dosłownie w ostatniej chwili, prosto z koncertu dobroczynnego.

Nad chmurami widoczność była wyjątkowo dobra. Cadbury od razu dostrzegł trzy sterowce, około 40 mil na północny wschód, lecące w szyku. Ścigał je ponad godzinę, wciąż się wznosząc. Jak meldował po powrocie, o 22.10 miał jeden ze sterowców na wysokości około dwóch tysięcy stóp nad sobą. O 22.20, na wysokości około 16,4 tysiąca stóp (około 5 tysięcy metrów), DH.4 zaatakował go od czoła. Leckie skierował ogień w spód kadłuba sterowca. Pociski zapalające wyrwały dziurę w poszyciu i wzniecił się pożar, który szybko objął cały statek. Sterowiec uniósł dziób, jakby próbował uciec, po czym runął w dół płonącą masą. Według meldunku Cadbury’ego spłonął w niespełna minutę. Był to L 70. Spadł do morza na północ od miasteczka Wells-next-the-Sea, blisko szkunera Amethyst. Zginęli wszyscy na pokładzie, według większości źródeł 22 ludzi, według niektórych 23.

L 65 ocalony przez przypadek

Dwa pozostałe sterowce zawróciły na wschód z pełną prędkością. Cadbury dogonił jeden z nich, L 65 kapitanlejtnanta Waltera Dosego, i znów zaatakował od czoła. Leckie zobaczył, jak w środkowej gondoli wybucha ogień, ale wtedy jego karabin się zaciął, a w ciemności nie dało się usunąć zacięcia. Cadbury był już na granicy pułapu swojej maszyny i nie mógł użyć przedniego karabinu. Przez około pięć minut leciał obok sterowca, potem zawrócił i o 23.05 wylądował na lotnisku polowym w Sedgeford. Dopiero długo po wojnie okazało się, że „pożar” na L 65 był błyskiem światła po nagłym podniesieniu zasłony w gondoli. Kule z DH.4 podziurawiły jednak komory gazowe sterowca. L 65 wrócił do bazy.

Pozostałe sterowce nie wyrządziły żadnych szkód. Według Jonesa ich dowódcy, zmyleni przez namiary radiowe, sądzili, że są dalej na zachód. Meldowali o atakach na baterie pod Grimsby i King’s Lynn oraz na Boston i Norwich, ale wszystkie bomby spadły do morza. Najdłużej został L 56, który około 23.45 zrzucił bomby w morze koło Yarmouth, a potem, nieświadomie, przeleciał nad Lowestoft. Nie otworzyły do niego ognia ani działa, ani reflektory, co zapewne uratowało oba miasta. Szczególne warunki akustyczne sprawiły, że wybuchy na morzu słyszano nawet ponad 150 kilometrów od wybrzeża. Ogłoszono więc alarm w dużej części Midlands, a w powietrze wzbiło się wielu lotników. Obrona straciła tej nocy trzy samoloty: jeden pilot zginął w katastrofie, a dwie maszyny marynarki nie wróciły z patrolu nad morzem i uznano je za stracone. Cadbury i Leckie dostali Zaszczytny Krzyż Lotniczy (Distinguished Flying Cross).

Śmierć Strassera i koniec kampanii

Peter Strasser urodził się w 1876 roku w Hanowerze. Od 1913 roku dowodził sterowcami marynarki, a od listopada 1916 roku jako Führer der Luftschiffe kierował całą ich wojną z Anglią, od pierwszego nalotu w styczniu 1915 roku. W sierpniu 1917 roku dostał order Pour le Mérite. Do końca wierzył, że wielkie sterowce mogą skutecznie bombardować Wielką Brytanię, choć samoloty i działa przeciwlotnicze coraz łatwiej je niszczyły. Jones, który pisał o nim z szacunkiem, uznał jego śmierć na czele eskadry za „godny koniec”. Nazywał Strassera dobrym organizatorem i urodzonym przywódcą, który stworzył lotnictwo sterowcowe marynarki i natchnął je własnym duchem.

Bez Strassera niemiecka marynarka nie próbowała już nalotów sterowców na Anglię. Bombardowania samolotami ustały jeszcze wcześniej: ostatnie bomby spadły w maju, a ostatni niemiecki samolot pojawił się nad Anglią 20 lipca. W sierpniu niemieckie naczelne dowództwo, według Jonesa, nakazało całkowicie zakończyć bombardowania Londynu i Paryża.

Brytyjska chronologia wojny podsumowała kampanię w przypisie do tego dnia. Według jej wyliczeń sterowce przeprowadziły przeciwko Wyspom Brytyjskim 51 nalotów, w których spadły bomby, a do tego 8 prób, w których nie dotarły do wybrzeża lub z innych przyczyn się nie powiodły. Samoloty wykonały 59 nalotów z bombami i 11 lotów zwiadowczych. W sumie było więc 110 nalotów, w których zrzucono bomby. Inne zestawienia liczą je nieco inaczej. Według brytyjskich danych same naloty sterowców zabiły w Wielkiej Brytanii ponad pięćset osób.