TheGreatWar.pl
← Oś czasu

Ostrzał Dover

Kategoria:
Działania zbrojne
Front:
Wojna na morzu
Data:
16 lutego 1918
Autor:
Natalia
Tagi:
Kaiserliche Marine, okręty podwodne, Wielka Brytania

Tuż po północy 16 lutego 1918 roku mieszkańców Dover obudziła kanonada od strony morza. Ostrzał trwał najwyżej trzy minuty. Według zestawień Muzeum w Dover na miasto spadły 22 pociski, z których szesnaście czy siedemnaście trafiło w domy i inne budynki, przeważnie w ich niezamieszkane części. Zginęła jedna osoba, a siedem zostało rannych. Brytyjska chronologia wojny i rząd brytyjski przypisały atak niemieckiemu okrętowi podwodnemu.

Najbardziej ucierpiał dom przy Cowgate Hill, stromej uliczce pod wzgórzami Western Heights. Mieszkała tam Ellen Surrell z czwórką dzieci z pierwszego małżeństwa, a jej mąż służył jako palacz na pancerniku King George V. Obudzona strzałami matka pobiegła na górę, do sypialni dzieci, i zdążyła wziąć na ręce najmłodszego syna, gdy pocisk przebił ścianę sąsiedniego domu i wybuchł w pokoju. Trzynastoletnia Gertrude Boorman zmarła wkrótce po przewiezieniu do szpitala. Jej piętnastoletni brat William został ciężko ranny w nogę, którą później amputowano, a młodsze rodzeństwo, jedenastoletnia Amelia i dziewięcioletni Sydney, odniosło lżejsze rany. Lekko ranny został też sąsiad, a jeden z pocisków trafił w dach szpitala miejscowego przytułku dla ubogich. Szkody oszacowano na nieco ponad tysiąc funtów. Na grobie dziewczynki na cmentarzu St Mary’s wyryto, że zginęła od bombardowania z niemieckiego okrętu podwodnego.

Nie wiadomo na pewno, kto ostrzelał miasto. Źródła brytyjskie nie podają numeru okrętu podwodnego. Podejrzewany czasem duży okręt podwodny U-155 był wtedy daleko na południu. Tego samego dnia zatopił włoski parowiec na południowy zachód od przylądka św. Wincentego u wybrzeży Portugalii. Według relacji zebranych przez badaczy historii Dover część świadków spoza falochronu portu twierdziła, że strzelał niszczyciel, a nie okręt podwodny. Wiadomo też, że w nocy z 15 na 16 lutego do Cieśniny Kaletańskiej weszły niemieckie torpedowce z Flandrii, wysłane na zwiad po rajdzie z poprzedniej nocy. Dostępne źródła nie wiążą ich jednak z ostrzałem miasta.

Dover, główna baza brytyjskich sił strzegących cieśniny, była już wcześniej celem ataków. Najczęściej bombardowały ją sterowce i samoloty, a od jesieni 1917 roku także nocne bombowce. Ostrzały z morza zdarzały się rzadko. W kwietniu 1917 roku niemieckie torpedowce strzelały w stronę Dover, ale na miasto spadł wtedy według miejscowych zestawień jeden pocisk. Do końca wojny spadły na miasto 23 pociski z okrętów nieprzyjaciela, prawie wszystkie właśnie w nocy 16 lutego 1918 roku.

20 lutego w Izbie Gmin poseł Arthur Lynch zapytał, jak to możliwe, że niemieckie okręty nawodne i podwodne skutecznie atakują w kanale La Manche tuż pod Dover. Parlamentarny sekretarz Admiralicji Thomas Macnamara odmówił szczegółów. Przyznał, że „szybka wizyta” niemieckich niszczycieli w piątek rano i atak okrętu podwodnego w sobotę rano kosztowały życie marynarzy z kutrów, śmierć dziecka w Dover i rany siedmiu innych osób. Dodał jednak, że w czarną noc, przy bardzo słabej widoczności, takich ataków nie da się w pełni zapobiec, nawet przy całkowitym panowaniu na morzu.