TheGreatWar.pl
← Oś czasu

Paryż godzi się na rosyjski Konstantynopol

Kategoria:
Dyplomacja
Data:
12 kwietnia 1915
Autor:
Łukasz Skowroń
Tagi:
Francja, Rosja, Siergiej Sazonow, Imperium Osmańskie

Brytyjska chronologia wojny notuje pod 12 kwietnia 1915 roku, że rząd francuski powiadomił rząd rosyjski o przyjęciu rosyjskich roszczeń do Konstantynopola. Dokumenty carskiego ministerstwa spraw zagranicznych, opublikowane przez władze sowieckie w latach 20., datują ten krok o dwa dni wcześniej. 10 kwietnia, czyli 28 marca według obowiązującego w Rosji kalendarza juliańskiego, ambasada francuska w Piotrogrodzie przekazała ministrowi spraw zagranicznych Siergiejowi Sazonowowi notę werbalną, w której Francja zgadzała się na rosyjskie żądania. Skąd w chronologii wzięła się późniejsza data, nie udało się ustalić.

Zgoda pod warunkiem

Nota była krótka. Rząd Republiki zgadzał się na memoriał w sprawie Konstantynopola i cieśnin, który na początku marca przekazał w Paryżu rosyjski ambasador Aleksandr Izwolski. Stawiał jednak dwa warunki. Wojna musiała zostać doprowadzona do zwycięskiego końca, a Francja i Wielka Brytania miały zrealizować swoje plany „na Wschodzie, jak i gdzie indziej”, tak jak zapowiadał rosyjski memoriał.

Paryż posłużył się więc formułą, którą podsunęli sami Rosjanie. W memoriale z 4 marca Piotrogród obiecywał sojusznikom taką samą życzliwość dla ich zamiarów w innych częściach Imperium Osmańskiego i poza nim. Dla Francji „gdzie indziej” oznaczało przede wszystkim Nadrenię. Car Mikołaj II już 3 marca zapewnił ambasadora Maurice’a Paléologue’a, że Francja może zabrać lewy brzeg Renu, Moguncję i Koblencję, a nawet pójść dalej. „Na Wschodzie” chodziło o Syrię i Cylicję.

Długie wahanie

Wielka Brytania przyjęła rosyjskie żądanie już 12 marca. Francja zwlekała, bo sprawa budziła w Paryżu ogromne opory. Francja przez cały XIX wiek broniła integralności Turcji, a jej banki i przedsiębiorstwa zainwestowały w Imperium Osmańskim olbrzymie sumy. Minister spraw zagranicznych Théophile Delcassé już na początku marca, nie radząc się rządu, polecił Paléologue’owi zapewnić Sazonowa, że Rosja może liczyć na pełną dobrą wolę Francji. Prezydent Raymond Poincaré miał jednak poważne wątpliwości. Pytał, czy Rosja ma prawo żądać tak wiele, skoro nie bierze udziału w walkach o Dardanele. Obawiał się też, że pewna swojej zdobyczy przestanie się angażować w wojnę z Niemcami i Austro-Węgrami.

Paryż chciał najpierw zapewnić sobie własną nagrodę. W połowie marca Francja zgłosiła roszczenia do Syrii i Cylicji. Car się zgodził, ale Sazonow nie chciał słyszeć o oddaniu katolickiej Francji Palestyny z miejscami świętymi prawosławia. Delcassé zgodził się odłożyć tę sprawę. W kwietniowej nocie nie wymieniono więc żadnych konkretnych ziem, a francuskie interesy na Bliskim Wschodzie pozostały zabezpieczone tylko ogólnikową formułą. Poincaré zapisał w dzienniku, że 17 kwietnia zapytał Delcassé’go, czy ma w sprawie Aleksandretty i Adany jakiś dowód albo zobowiązanie. Minister odpowiedział, że nie, ale jest spokojny, bo wszystko przyjdzie w swoim czasie.

Porozumienie, które się nie spełniło

Francuska nota zamknęła wymianę dokumentów, którą historycy nazywają porozumieniem konstantynopolskim albo porozumieniem w sprawie cieśnin. Złożyły się na nią rosyjski memoriał z 4 marca, odpowiedź brytyjska z 12 marca, rosyjska odpowiedź na brytyjskie warunki z 22 marca i nota francuska z 10 kwietnia. W Piotrogrodzie myślano już o urządzeniu przyszłej rosyjskiej stolicy nad Bosforem. Sazonow wyznaczył nawet dyplomatę, księcia Trubeckiego, na cywilnego komisarza, który miał zarządzać Konstantynopolem po jego zajęciu.

Na zdobycie miasta się jednak nie zanosiło. Atak floty w Dardanelach załamał się w marcu, a desant na półwyspie Gallipoli wciąż był w przygotowaniu. Rosja zgodziła się na francuskie nabytki w Syrii i Cylicji dopiero wiosną 1916 roku, gdy uzgadniano podział azjatyckiej części Imperium Osmańskiego. Po rewolucji październikowej bolszewicy opublikowali tajne układy carskiej dyplomacji i wyrzekli się obiecanych Rosji zdobyczy. Konstantynopol pozostał turecki.