Pierwsze walki na granicy francuskiej
- Kategoria:
- Działania zbrojne
- Front:
- Front zachodni
- Data:
- 2 sierpnia 1914
- Autor:
- Natalia
2 sierpnia 1914 roku, dzień przed formalnym wypowiedzeniem wojny Francji przez Niemcy, na granicy francusko-niemieckiej doszło do pierwszych starć. Najbardziej znane z nich rozegrało się w wiosce Joncherey, niedaleko Belfortu, przy granicy z niemiecką wówczas Alzacją.
Rano niewielki patrol niemieckiej kawalerii pod dowództwem porucznika Alberta Mayera przekroczył granicę i zapuścił się w głąb terytorium francuskiego. Około godziny 10 natknął się w Joncherey na francuski posterunek dowodzony przez kaprala Jules’a-André Peugeota. Francuz wezwał Niemców do poddania się. Mayer wyciągnął pistolet i strzelił, śmiertelnie raniąc Peugeota. Francuscy żołnierze otworzyli ogień i zabili Mayera.
Jules-André Peugeot, dwudziestojednoletni nauczyciel pełniący służbę wojskową, zmarł wkrótce po starciu. Uważa się go za pierwszego żołnierza francuskiego poległego w I wojnie światowej. Albert Mayer był pierwszym niemieckim żołnierzem, który zginął na froncie zachodnim. Obaj zginęli, zanim między ich krajami formalnie wybuchła wojna.
Starcie w Joncherey miało także wymiar polityczny. Francja od 30 lipca trzymała swoje wojska w odległości 10 kilometrów od granicy, by nie dać Niemcom pretekstu do oskarżeń o agresję. Wkroczenie niemieckiego patrolu na francuskie terytorium pozwalało Paryżowi przedstawiać się jako strona zaatakowana. Tego samego dnia dochodziło też do innych incydentów granicznych, a Niemcy oskarżali z kolei Francuzów o naruszanie ich granicy i przeloty samolotów.
Dzień później, 3 sierpnia, Niemcy wypowiedziały Francji wojnę. Dziś w Joncherey stoi pomnik upamiętniający kaprala Peugeota, a miejsce jego śmierci jest symbolem początku wojny na zachodzie.