TheGreatWar.pl
← Oś czasu

Pierwszy regularny konwój

Kategoria:
Wojsko
Front:
Wojna na morzu
Data:
2 lipca 1917
Autor:
Łukasz Skowroń
Tagi:
Royal Navy, okręty podwodne, marynarka handlowa, Stany Zjednoczone

2 lipca 1917 roku z Hampton Roads w Wirginii wyszedł w morze konwój oznaczony w brytyjskich dokumentach jako HH 6. Był to pierwszy konwój regularnej serii, która od tej pory miała wychodzić z amerykańskiego kotwicowiska co cztery dni. Zarówno brytyjska historia oficjalna wojny na morzu, jak i historia żeglugi handlowej C. Ernesta Fayle’a uznają ten dzień za początek stałej służby konwojowej przez Atlantyk, którą Admiralicja zatwierdziła w połowie czerwca.

Numer konwoju zdradzał, że nie był pierwszy. Po udanej próbie z konwojem, który wyszedł z Hampton Roads 24 maja, w czerwcu wyprawiono stamtąd jeszcze cztery konwoje, każdy liczący około piętnastu statków. Wszystkie dopłynęły szczęśliwie, co według historyka marynarki Henry’ego Newbolta było najlepszą odpowiedzią dla oficerów wątpiących w nowy system. Były to jednak wciąż wyprawy organizowane od przypadku do przypadku. 15 czerwca Admiralicja poleciła, by konwoje z Hampton Roads wychodziły na zmianę, co cztery dni, raz do portów na wschodnim i południowym wybrzeżu Wielkiej Brytanii, raz do portów zachodnich, tak jak przewidywał raport komitetu do spraw konwojów. Zarekwirowane zbiornikowce miały się dołączać do najbliższego konwoju bez względu na port przeznaczenia.

HH 6 był ostatnim konwojem „mieszanym”, w którym płynęły razem statki do portów obu wybrzeży. Już 6 lipca wyszedł HH 7, złożony tylko ze statków zmierzających do portów zachodnich, i odtąd oba rodzaje konwojów wychodziły regularnie na zmianę. Przez ocean prowadziły je krążowniki brytyjskiej eskadry Ameryki Północnej i Indii Zachodnich. Pod koniec lipca z jej trzynastu krążowników siedem zajmowało się wyłącznie konwojami, a na pomoc przysłano im cztery krążowniki pomocnicze z 10 Eskadry Krążowników i pięć uzbrojonych parowców, na których pływali jako komodorowie admirałowie w stanie spoczynku. Na podejściach do Wysp Brytyjskich konwoje przejmowały niszczyciele. Konwoje płynące od południa spotykały okręty 2 i 4 flotylli z Devonport, a te, które szły do portów zachodnich, niszczyciele z Buncrany w północnej Irlandii. Stałej flotylli tam nie było. W czerwcu przysłano do Buncrany cztery niszczyciele z 14 flotylli, a w lipcu cztery kolejne z 15 flotylli.

W ciągu lipca dołączyły kolejne serie: 10 lipca z Sydney na wyspie Cape Breton, 14 lipca z Nowego Jorku, gdzie część eskorty przejęła wkrótce marynarka amerykańska, i 26 lipca z Gibraltaru. W połowie miesiąca co osiem dni wychodziły więc ku Wielkiej Brytanii cztery konwoje z Ameryki Północnej: dwa z Hampton Roads oraz po jednym z Nowego Jorku i z Sydney. Konwojami objęto na razie tylko statki płynące do Wielkiej Brytanii. Statki wychodzące z jej portów miały dostać eskortę dopiero w sierpniu, a Admiralicja z braku okrętów nie zamierzała jeszcze szybko rozszerzać systemu.

Efekty przyszły w ciągu kilku miesięcy. Według Fayle’a w czerwcu, ostatnim miesiącu przed regularnymi konwojami, okręty podwodne zatopiły 178 parowców o pojemności co najmniej 500 ton brutto. We wrześniu było ich 87, a na zachodnich podejściach do Wysp Brytyjskich, gdzie wiosną ginęło najwięcej statków, po raz pierwszy nie zatonął ani jeden statek w rejonie przylądka Fastnet.