Początek bitwy o Sari Bair
- Kategoria:
- Działania zbrojne
- Front:
- Bliski Wschód
- Data:
- 6 sierpnia 1915
- Autor:
- Łukasz Skowroń
- Bitwa:
- Bitwa o Sari Bair
Po południu 6 sierpnia 1915 roku na półwyspie Gallipoli ruszyła wielka sierpniowa ofensywa sprzymierzonych. Jej główną częścią była próba zdobycia grzbietu Sari Bair (tur. Sarı Bayır), najwyższych wzgórz nad przyczółkiem w zatoce Anzac, z których widać było Przesmyk w Dardanelach. O 17.30 Australijczycy uderzyli na tureckie okopy na Lone Pine, by ściągnąć tam odwody nieprzyjaciela. Po zmroku na północnym skrzydle Nowozelandczycy w ciszy zdobywali tureckie posterunki, a za nimi w głąb dzikich, krętych jarów weszły kolumny, które przed świtem miały stanąć na szczytach. Tej samej nocy brytyjski IX Korpus lądował w zatoce Suvla, kilka kilometrów dalej na północ.
Plan Birdwooda
Pomysł wyszedł od generała Williama Birdwooda, dowódcy korpusu australijsko-nowozelandzkiego, który od kwietniowego lądowania tkwił na wąskim przyczółku pod ciągłym ostrzałem. Birdwood zauważył, że wzgórza na północ od Anzac, porośnięte kolczastymi krzakami i poprzecinane stromymi jarami, Turcy bronią tylko słabymi posterunkami. Proponował obejść tamtędy tureckie pozycje i nocnym marszem wejść na trzy wierzchołki grzbietu: Chunuk Bair (tur. Conkbayırı), wzgórze Q i najwyższe wzgórze 971. Generał Ian Hamilton uczynił z tego podstawę swojego planu, a nowe dywizje, które w czerwcu przyznał mu rząd, podzielił między Anzac i Suvlę. Przez kilka bezksiężycowych nocy przed natarciem na plaże Anzac przewieziono potajemnie około 25 tysięcy żołnierzy brytyjskiej 13 Dywizji, części 10 Dywizji i 29 Brygady Indyjskiej. W dzień ukrywali się w wykopanych w zboczach schronach, by nie dostrzegli ich tureccy obserwatorzy. Birdwood miał w ten sposób około 37 tysięcy ludzi przeciw około 20 tysiącom Turków z Grupy Północnej Esata Paszy.
Po południu sprzymierzeni zaczęli od uderzeń, które miały odwrócić uwagę Turków. Około 15.50 pod Helles, na południowym krańcu półwyspu, brytyjska 29 Dywizja ruszyła na tureckie okopy przed Kritią. Natarcie załamało się z ciężkimi stratami.
Lone Pine
Na prawym skrzydle Anzac, na płaskowyżu 400, tureckie okopy na Lone Pine leżały 60–150 jardów (55–140 metrów) od australijskich. W wielu miejscach przykrywały je grube sosnowe belki. O 16.30 około 28 dział i krążownik Bacchante zaczęły je ostrzeliwać, a o 17.30 trzy bataliony 1 Brygady Australijskiej generała Nevilla Smytha ruszyły do ataku czterema falami. Dwie wyskoczyły z wylotów podkopów wydrążonych pod ziemią niczyją, dwie przeszły przez przedpiersie. Ziemię niczyją pokonały szybko, ale nad tureckimi okopami żołnierze utknęli przed belkami. Jedni strzelali przez szczeliny do obrońców w dole, inni wskakiwali przez wyrwy w stropie albo przez otwarte rowy łącznikowe na tyłach. W ciemnych, zadaszonych chodnikach rozegrała się walka wręcz na bagnety i granaty ręczne. Około 18 Australijczycy byli już w sercu tureckiej pozycji.
O 19 do okopów poszedł ostatni batalion brygady. Turcy, którzy nazywają ten odcinek Kanlısırt („Krwawy Grzbiet”), przez całą noc kontratakowali granatami. Esat Pasza skierował na Lone Pine wszystkie odwody, jakie miał pod ręką, i wezwał spod Gaba Tepe dwa pułki 9 Dywizji niemieckiego pułkownika Hansa Kannengiessera. Według brytyjskiej historii oficjalnej właśnie dlatego rano na północnym skrzydle zabrakło mu żołnierzy. Walki o zdobyte okopy miały trwać jeszcze kilka dni.
Nocny marsz
Po zmroku około 2 tysięcy Nowozelandczyków z Brygady Konnych Strzelców, pułku Otago i kontyngentu maoryskiego generała Andrew Russella ruszyło na tureckie posterunki u wylotów jarów. Jeden z nich, Old No. 3 Post, zdobyto fortelem przygotowywanym od tygodni. Niszczyciel co noc punktualnie o 21 oświetlał go reflektorem i ostrzeliwał przez pół godziny, a Turcy kryli się wtedy w schronach. Tej nocy, gdy o 21.30 reflektor przesunął się dalej, żołnierze z Auckland byli już pod tureckim przedpiersiem i zajęli posterunek prawie bez strat. Do około 1 w nocy padły kolejno Destroyer Hill, Table Top i Bauchop’s Hill. Dowódca pułku Otago, podpułkownik Arthur Bauchop, który poprowadził ostatni atak na bagnety, został śmiertelnie ranny. Dalej na północy dwa bataliony Nowej Armii zajęły wzgórze Damakjelik Bair i wzięły około 200 jeńców. Wszystko to trwało jednak około dwóch i pół godziny dłużej, niż zakładano.
Kolumny szturmowe ruszyły z opóźnieniem. Nowozelandzka Brygada Piechoty generała Francisa Johnstona, która miała wejść na Chunuk Bair, około 1 w nocy była już tylko około 1,4 kilometra od pustego wówczas szczytu. Johnston zatrzymał się jednak, by zaczekać na batalion Canterbury, który zabłądził w sąsiednim jarze i przed świtem znalazł się z powrotem w punkcie wyjścia. Druga kolumna, 4 Brygada Australijska generała Johna Monasha i 29 Brygada Indyjska pod ogólnym dowództwem generała Herberta Coxa, miała dłuższą drogę na wzgórze Q i wzgórze 971. Za radą miejscowego przewodnika poszła skrótem przez wąski, zarośnięty wąwóz, nazwany później Taylor’s Gap. Ostrzelana przez nielicznych tureckich zwiadowców kolumna przeszła te 600 jardów w trzy godziny.
O świcie 7 sierpnia żadna z kolumn nie stanęła na grzbiecie. Nowozelandczycy czekali na zachodnim ramieniu grzbietu Rhododendron, a wyczerpani Australijczycy i rozproszeni w jarach Gurkhowie byli jeszcze daleko od celów. Brytyjska historia oficjalna podkreśla, że w nocy prawie nie napotkali oporu. Według tureckich źródeł grzbiet od Battleship Hill na północ był przez całą noc niemal niebroniony. Kilka godzin później, gdy australijska lekka kawaleria szturmowała przesmyk Nek, a Nowozelandczycy podchodzili pod Chunuk Bair, na szczyt zaczęły już docierać tureckie posiłki.