TheGreatWar.pl
← Oś czasu

Kluczowe wydarzenie

Proklamacja Królestwa SHS

Kategoria:
Polityka
Data:
1 grudnia 1918
Autor:
Łukasz Skowroń
Tagi:
Serbia, Aleksander Karađorđević, Belgrad, Włochy

1 grudnia 1918 roku wieczorem w Belgradzie regent Serbii Aleksander przyjął delegację Rady Narodowej z Zagrzebia, wysłuchał jej adresu i w imieniu swojego ojca, króla Piotra I, proklamował zjednoczenie Serbii z ziemiami Państwa Słoweńców, Chorwatów i Serbów w jedno Królestwo Serbów, Chorwatów i Słoweńców. Tak powstało pierwsze wspólne państwo południowych Słowian, nazywane w skrócie Królestwem SHS, a od 1929 roku oficjalnie Królestwem Jugosławii. Zjednoczenie dokonało się jednak bez żadnej umowy o tym, jak nowe państwo ma być urządzone, i ta niedopowiedziana sprawa ciążyła na nim przez cały okres międzywojenny.

Delegacja w Belgradzie

Państwo SHS, proklamowane w Zagrzebiu 29 października, po miesiącu istnienia znalazło się w położeniu bez wyjścia. Nikt go nie uznał, nie miało sprawnego wojska, na wsi grasowali dezerterzy, a armia włoska zajmowała Istrię, Rijekę i część Dalmacji, powołując się na traktat londyński z 1915 roku. Porozumienie z Genewy, które przewidywało związek na równych prawach, odrzucił rząd serbski. 24 listopada Rada Narodowa postanowiła więc połączyć się z Serbią i Czarnogórą i dała swojej delegacji pisemną instrukcję z warunkami zjednoczenia. Dwa dni później zgromadzenie w Podgoricy zdetronizowało króla Mikołaja I i ogłosiło połączenie Czarnogóry z Serbią.

Delegacja, licząca około trzydziestu osób, wyjechała z Zagrzebia rano 27 listopada i następnego dnia przybyła do Belgradu, gdzie zgotowano jej uroczyste powitanie. Premier Serbii Nikola Pašić przebywał wtedy za granicą, więc gości przyjmował sam regent, a w imieniu rządu rozmawiali z nimi Stojan Protić, Ljubomir Jovanović i Momčilo Ninčić. 30 listopada dojechali delegaci słoweńscy. Sposób ogłoszenia zjednoczenia ustalał sześcioosobowy komitet, w którym obok trzech serbskich ministrów zasiedli wiceprzewodniczący Rady Narodowej Svetozar Pribićević i Ante Pavelić oraz dalmatyński polityk Josip Smodlaka.

To Pribićević, chorwacki Serb i zwolennik państwa scentralizowanego, przekonał delegację, by odłożyła instrukcję z Zagrzebia na bok, a sprawę ustroju zostawiła na później. Pavelić początkowo się sprzeciwiał, ale presja była zbyt silna. Rząd serbski nie chciał słyszeć o warunkach, a 30 listopada nadeszła depesza z Dalmacji, w której tamtejszy rząd krajowy błagał o pośpiech wobec włoskich postępów na wybrzeżu. Delegaci uznali, że nie mogą zwlekać. Instrukcję, jak piszą historycy, sekretarz Rady Janko Šimrak miał przez cały czas w kieszeni, ale nikt do niej nie zajrzał.

Wieczór w domu Krsmanovicia

1 grudnia obie strony przejrzały ostatecznie tekst adresu i odpowiedzi regenta. Uroczystość odbyła się wieczorem, według części opracowań o godzinie 20, w domu kupca Krsmanovicia przy placu Terazije, w którym regent mieszkał od powrotu do stolicy, bo pałac królewski był zniszczony. Adres odczytał Pavelić, z zawodu dentysta. Przypominał w nim, że Rada Narodowa już 19 października opowiedziała się za zjednoczeniem z Serbią i Czarnogórą, a 24 listopada ogłosiła je swoją uchwałą. Władzę monarszą w całym państwie miał sprawować król Piotr I, a w jego zastępstwie regent. Delegacja wyrażała życzenia: wspólny rząd parlamentarny, tymczasowe przedstawicielstwo narodowe, pozostawienie na razie dotychczasowych władz autonomicznych i konstytuanta wybrana w powszechnych, równych, bezpośrednich i proporcjonalnych wyborach najpóźniej pół roku po zawarciu pokoju. Wszystko to były jednak tylko prośby, bez zastrzeżeń i gwarancji, jakich żądano w Zagrzebiu. Adres kończył się okrzykiem na cześć „wolnej zjednoczonej Jugosławii”.

Regent odpowiedział, że przyjmuje wiadomość o uchwale z 24 listopada z głęboką radością, bo urzeczywistnia ona to, do czego dążyli najlepsi synowie narodu „wszystkich trzech wyznań i wszystkich trzech imion”. Następnie oświadczył: „w imieniu Jego Królewskiej Mości króla Piotra I proklamuję zjednoczenie Serbii z ziemiami niezależnego Państwa Słoweńców, Chorwatów i Serbów w jednolite Królestwo Serbów, Chorwatów i Słoweńców”. Zapewnił, że rząd od razu zajmie się sprawami okresu przejściowego i wyborem konstytuanty, a na koniec dodał, że będzie królem „tylko wolnych obywateli” nowego państwa. W odpowiedzi nie było mowy o Czarnogórze ani o jakiejkolwiek autonomii. Historycy zwracają też uwagę na sformułowanie aktu. Regent nie łączył dwóch równorzędnych państw, tylko Serbię z „ziemiami” Państwa SHS, którego państwowości Belgrad nigdy nie uznał.

Grudzień w Zagrzebiu

Wiadomość o proklamacji dotarła do Zagrzebia wieczorem 2 grudnia. Rada Narodowa ogłosiła akt zjednoczenia 3 grudnia i urządziła uroczystości. Brytyjska chronologia wojny notuje pod 4 grudnia, że Rada Narodowa w Zagrzebiu proklamowała zjednoczenie wszystkich Serbów, Chorwatów i Słoweńców w jednym państwie. Tego samego dnia władze zakazały wydawania dziennika „Hrvatska”, organu nacjonalistycznych frankistów z Partii Prawa, który opublikował odezwę potępiającą zjednoczenie dokonane bez pytania narodu o zdanie.

W wielu chorwackich miastach nastroje były wrogie. Przywódca Chorwackiej Ludowej Partii Chłopskiej Stjepan Radić, który 24 listopada ostrzegał członków Rady, by nie „pchali się jak gęsi we mgłę”, był coraz popularniejszy na wsi, a wśród żołnierzy szerzyły się hasła republikańskie. 5 grudnia po południu kilkuset żołnierzy z zagrzebskich pułków, 25 pułku domobrany i 53 pułku piechoty, wyszło z koszar z bronią i orkiestrą i pomaszerowało na plac Jelačicia, wznosząc okrzyki na cześć republiki i Radicia, a przeciw królowi Piotrowi. Na placu czekali na nich członkowie Gwardii Narodowej, w tym byli marynarze, i ochotnicy z Sokoła, rozstawieni w okolicznych kamienicach. Po krótkich pertraktacjach doszło do strzelaniny. Kto strzelił pierwszy, nie wiadomo. Według oficjalnego sprawozdania zginęło 13 osób, a 17 zostało rannych, inne opracowania mówią o 18 zabitych. Większość ofiar stanowili żołnierze, a Chorwaci wspominają ich jako „ofiary grudniowe”. Rada Narodowa rozwiązała oba pułki, a wkrótce i wszystkie dawne jednostki austro-węgierskie na swoim terytorium, i oparła się na wojsku serbskim.

Sprawy nierozstrzygnięte

Nowe królestwo obejmowało Serbię z Macedonią, Czarnogórę, Wojwodinę, Chorwację i Slawonię, Dalmację, Bośnię i Hercegowinę oraz ziemie słoweńskie, ale jego granic nikt jeszcze nie wytyczył. Mocarstwa nie spieszyły się z uznaniem, któremu sprzeciwiały się zwłaszcza Włochy, a na konferencji pokojowej delegację królestwa traktowano początkowo jak delegację Serbii. Spór z Rzymem o Rijekę, Istrię i Dalmację miał się ciągnąć jeszcze dwa lata. Król Mikołaj I i jego zwolennicy nie uznali uchwał z Podgoricy. Pierwszy wspólny rząd regent powołał dopiero 20 grudnia.

Najpoważniejszy okazał się spór o ustrój. Serbscy politycy i Pribićević chcieli państwa scentralizowanego, a większość Chorwatów, z Radiciem na czele, federacji albo nawet republiki. Uchwalona w czerwcu 1921 roku konstytucja widowdańska wprowadziła ustrój scentralizowany. Przyjęto ją zwykłą większością głosów, przy bojkocie partii Radicia. Spór Serbów z Chorwatami, nierozstrzygnięty w Belgradzie 1 grudnia 1918 roku, stał się główną osią polityki jugosłowiańskiej aż do upadku królestwa w 1941 roku. W międzywojennej Jugosławii 1 grudnia obchodzono jako święto zjednoczenia, ale wielu Chorwatów pamiętało raczej o ofiarach z placu Jelačicia.