Rosjanie odbijają Stanisławów
- Kategoria:
- Działania zbrojne
- Front:
- Front wschodni
- Data:
- 4 marca 1915
- Autor:
- Natalia
- Bitwa:
- Zimowa bitwa w Karpatach
- Tagi:
- Rosja, Austro-Węgry, Galicja, Karpaty
4 marca 1915 roku wojska rosyjskie ponownie zajęły Stanisławów, ważny węzeł kolejowy wschodniej Galicji. Tę datę podaje brytyjska chronologia wojny i zgadzają się z nią ukraińskie opracowania historii miasta, według których drugi okres rosyjskiej władzy w Stanisławowie trwał od 4 marca do 8 czerwca 1915 roku. W niektórych tekstach spotyka się datę 19 lutego. To ten sam dzień, liczony według kalendarza juliańskiego, którego używano wtedy w Rosji.
Austro-węgierskie panowanie w mieście trwało więc zaledwie dwa tygodnie. Wojska generała Karla Pflanzera-Baltina weszły do Stanisławowa 20 lutego, po zwycięskim marszu przez Bukowinę i Pokucie. Było to największe osiągnięcie zimowej ofensywy w Karpatach, ale zarazem najdalej wysunięty i najsłabiej osłonięty punkt frontu. Austriacy nie mieli jak szybko wzmocnić tego skrzydła, bo dowoziła je tylko jedna górska linia kolejowa przez Syhot Marmaroski.
Kontrofensywa Leczyckiego
Rosjanie mieli w Galicji gęstą sieć kolei i mogli przerzucać wojska znacznie szybciej. Już w drugiej połowie lutego na północ i zachód od Stanisławowa gromadziły się czołowe oddziały 9 Armii generała Płatona Leczyckiego, wzmocnione jednostkami ściągniętymi z innych odcinków frontu. Według powojennego opracowania austriackiego, opublikowanego w Encyclopaedii Britannica, Leczycki ruszył do natarcia 28 lutego z czterema korpusami.
Prawe skrzydło Pflanzera-Baltina, wyraźnie słabsze liczebnie, cofało się w walkach i oddało Stanisławów. Austriacy zatrzymali się dopiero na nowej linii na północ od Obertyna, między Dniestrem a Karpatami. Utrzymali ją głównie dzięki temu, że właśnie 4 marca nadciągnął z pomocą XI Korpus, przewieziony z innego odcinka frontu. Pomogła też ofensywa austro-węgierskiej 2 Armii w Bieszczadach, która miała przebić się do Przemyśla i ściągnęła na siebie część rosyjskich rezerw.
Front nad Prutem
Rosjanie nie zatrzymali się jednak od razu. Do 10 marca dotarli w północnej Bukowinie aż nad Prut, zagrażając odbitym w lutym Czerniowcom. Ich natarcie na wschodnie skrzydło Austro-Węgier stanęło dopiero około 18 marca. Później front na tym odcinku ustabilizował się na kilka tygodni.
Dla mieszkańców Stanisławowa zmiana władzy oznaczała powrót rosyjskiej administracji wojskowej. Ukraińscy historycy miasta piszą o represjach wobec ludności cywilnej, braniu zakładników i szczególnie wrogim stosunku nowych władz do Żydów. Rosjanie utrzymali miasto do 8 czerwca 1915 roku, gdy po przełamaniu frontu pod Gorlicami armie państw centralnych wypierały ich już z całej Galicji.