TheGreatWar.pl
← Oś czasu

Rosjanie opuszczają Urmię

Kategoria:
Działania zbrojne
Front:
Bliski Wschód
Data:
2 stycznia 1915
Autor:
Łukasz Skowroń
Tagi:
Persja, Rosja, Imperium Osmańskie, zbrodnie wojenne

W nocy z 2 na 3 stycznia 1915 roku wojska rosyjskie opuściły Urmię i okoliczną równinę nad jeziorem Urmia w północno-zachodniej Persji. Wycofanie się Rosjan oznaczało katastrofę dla mieszkających tu chrześcijan, Asyryjczyków i Ormian. Tysiące z nich ruszyły w środku zimy za odchodzącymi wojskami, a ci, którzy zostali, znaleźli się na łasce Kurdów i wojsk osmańskich.

Rosjanie w neutralnej Persji

Persja ogłosiła w wojnie neutralność, ale na jej ziemiach od lat stały obce wojska. Rosja, która na mocy porozumienia z Wielką Brytanią z 1907 roku traktowała północ kraju jako swoją strefę wpływów, wykorzystała wewnętrzne zamieszki w Persji i w 1909 roku zajęła Tebriz, a w 1910 roku Urmię i Choj. Garnizony te kontrolowały prowincję Azerbejdżan i strzegły drogi z rosyjskiej granicy nad Araksem w stronę tureckiego Wanu.

Równina Urmii była jednym z głównych skupisk chrześcijan w Persji. Według amerykańskiego misjonarza Williama Shedda na początku 1915 roku żyło tu, razem z uchodźcami z Turcji, blisko 35 tysięcy chrześcijan, w większości Asyryjczyków, wiernych Kościoła Wschodu i innych wyznań, oraz kilka tysięcy Ormian. Pogranicze było niespokojne już od początku wojny. W październiku 1914 roku Kurdowie, prowadzeni według późniejszych relacji przez tureckich oficerów, zaatakowali Urmię. Gdy w listopadzie Rosja i Turcja znalazły się w stanie wojny, Rosjanie zamknęli tureckie konsulaty, wysiedlili kurdyjskich sunnitów z wsi pod Urmią i rozdali część broni chrześcijanom. Pod koniec grudnia nad jeziorem Urmia doszło do pierwszych starć z oddziałami tureckimi i kurdyjskimi.

Rozkaz odwrotu

Los Urmii rozstrzygnął się jednak daleko na północy. Pod koniec grudnia, w najgorszych dniach bitwy pod Sarykamyszem, dowodzący na froncie generał Aleksandr Myszlajewski obawiał się, że Turcy odetną rosyjskie oddziały w Persji od Kaukazu. Nakazał więc wycofać je z Azerbejdżanu w stronę granicy. Rozkaz wykonywano w pośpiechu. Według relacji misjonarzy mieszkańcy północnej części równiny dowiedzieli się o odejściu wojska około dziesiątej wieczorem w sobotę 2 stycznia, a przed północą zaczął się exodus.

Ucieczka

Chrześcijanie porzucali domy, bydło i dobytek. Większość szła pieszo, przez śnieg i błoto, do Dżolfy nad Araksem, gdzie zaczynała się rosyjska kolej. Droga trwała około tygodnia. Po drodze dołączały do nich tysiące Ormian z sąsiedniego Salmasu, opuszczonego przez Rosjan dzień lub dwa później. Wielu uciekinierów, zwłaszcza starców i dzieci, zmarło z wyczerpania i zimna, a kolejni umierali na choroby już w obozach na rosyjskim Zakaukaziu. Liczba uciekinierów z samej Urmii jest niepewna. Shedd pisał o 8–10 tysiącach ludzi, a inny amerykański misjonarz z Tebrizu, Frederick Jessup, o 17–18 tysiącach.

Pod okupacją

Na równinie zostało około 25 tysięcy chrześcijan. Do opuszczonej Urmii weszli Kurdowie i tureccy ochotnicy. Według części źródeł osmański oddział Ömera Naciego zajął miasto 4 stycznia. Muzułmańscy sąsiedzi i kurdyjscy jeźdźcy plądrowali i palili chrześcijańskie wsie. Tysiące ludzi schroniły się w mieście, w misjach: około 17 tysięcy w zabudowaniach amerykańskiej misji prezbiteriańskiej, nad którymi wywieszono flagę Stanów Zjednoczonych, i około 3 tysięcy we francuskiej misji katolickiej lazarystów. Część chrześcijan ukryli życzliwi perscy muzułmanie.

Okupacja Urmii trwała blisko pięć miesięcy. Według Shedda w tym czasie zamordowano ponad tysiąc chrześcijan, a co najmniej cztery tysiące zmarło na tyfus plamisty i dur brzuszny, które szerzyły się w przepełnionych schronieniach. Rosjanie wrócili do Tebrizu już pod koniec stycznia, ale do Urmii dopiero 24 maja 1915 roku. Wydarzenia tej zimy historycy zaliczają do początków ludobójstwa Asyryjczyków.