Rząd belgijski przenosi się do Ostendy
- Kategoria:
- Polityka
- Front:
- Front zachodni
- Data:
- 7 października 1914
- Autor:
- Łukasz Skowroń
- Bitwa:
- Oblężenie Antwerpii
7 października 1914 roku rząd Belgii opuścił oblężoną Antwerpię i przeniósł się do Ostendy na wybrzeżu Morza Północnego. Tego samego dnia miasto opuścił król Albert I, a armia polowa przeprawiała się przez Skaldę na zachód. Antwerpia, od sierpnia schronienie armii, króla i władz państwa, została zdana na własne siły. Zaczęła się jej ewakuacja.
Koniec nadziei na obronę
Rząd przebywał w Antwerpii od 17 sierpnia, gdy opuścił Brukselę przed nadciągającymi Niemcami. Pod koniec września wojska niemieckie rozpoczęły oblężenie twierdzy i w kilka dni zniszczyły ogniem ciężkich moździerzy część fortów zewnętrznego pierścienia. Już 2 października najwyższa rada obrony, obradująca pod przewodnictwem króla, postanowiła, że rząd i korpus dyplomatyczny wyjadą następnego dnia. Wyjazd wstrzymano po przybyciu Winstona Churchilla, który obiecał Belgom brytyjską pomoc i sprowadził do miasta piechotę morską.
Posiłki nie zmieniły jednak losów obrony. W nocy z 5 na 6 października Niemcy sforsowali rzekę Nete i zbliżyli się do wewnętrznego pierścienia fortów, skąd ich działa mogły już sięgnąć samego miasta. Brytyjskie dywizje, które lądowały właśnie na wybrzeżu, nie mogły zdążyć z odsieczą. Wieczorem 6 października belgijskie władze zdecydowały, że armia polowa opuści twierdzę, zanim Niemcy przetną jej drogę na zachód. Obrona miasta miała pozostać w rękach załogi twierdzy i brytyjskiej Dywizji Marynarki.
Wyjazd rządu i króla
Wczesnym rankiem 7 października członkowie rządu premiera Charlesa de Broqueville’a, przedstawiciele obcych państw i urzędnicy administracji centralnej odpłynęli z Antwerpii do Ostendy. Część anglojęzycznych opracowań podaje, że rząd wyjechał już 3 października, zgodnie z pierwotną decyzją. Źródła belgijskie wskazują jednak, że wyjazd przełożono po przyjeździe Churchilla i doszedł on do skutku dopiero 7 października.
Król Albert I opuścił miasto po południu tego samego dnia. Samochodem przejechał przez most pontonowy na Skaldzie i dołączył do wycofującej się armii. Jej dywizje przeprawiały się na lewy brzeg rzeki od nocy z 6 na 7 października i maszerowały w stronę Gandawy. Dalej na południowy zachód, pod Schoonaarde, Niemcy przeprawili się tego dnia przez Skaldę, ale nie zdołali zamknąć Belgom drogi odwrotu.
Ucieczka mieszkańców
Wyjazd władz i przemarsz wojska wywołały w mieście panikę. Już od końca września z Antwerpii wywożono rannych i zapasy. Teraz uciekać zaczęli cywile. Dziesiątki, a w kolejnych dniach setki tysięcy ludzi wyruszyły pociągami, statkami, wozami i pieszo na zachód oraz na północ, do sąsiedniej, neutralnej Holandii. Późnym wieczorem 7 października, jeszcze przed północą, Niemcy rozpoczęli ostrzał samego miasta. W ciągu kolejnych dni na Antwerpię spadły tysiące pocisków, a pożary strawiły wiele budynków.
Z Ostendy do Hawru
Pobyt rządu w Ostendzie trwał zaledwie kilka dni. Po upadku Antwerpii armia belgijska wycofała się nad rzekę Yser, a Ostenda znalazła się tuż za linią frontu. 13 października ministrowie i urzędnicy odpłynęli na pokładzie promu Pieter de Coninck do francuskiego Hawru. Rząd Belgii osiadł w pobliskim Sainte-Adresse, gdzie pozostał do końca wojny. Król Albert I nie wyjechał z kraju. Został z armią w ostatnim skrawku wolnej Belgii nad Yser.